Mieczysław Łusiak SJ
W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni ze sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali ze sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali.
Mieczysław Łusiak SJ
Maria Magdalena stała przed grobem płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli siedzących, jednego przy głowie, a drugiego przy nogach, w miejscu, gdzie leżało ciało Jezusa.
Henryk Pietras SJ - Rektor Akademii Ignatianum w Krakowie
Co roku w takim dniu jak dziś następuje przejście od wzniosłych świąt do codzienności. Po kilku dniach przeżywania prawd wiary, intensywniejszego niż w inne dni roku, na jutro będziemy musieli zebrać się do pracy. O to czy chętnie, czy niechętnie nikt nas pytać nie będzie.
Mieczysław Łusiak SJ
Kłamstwo, na jakie zdecydowali się arcykapłani wiele ich kosztowało pieniędzy, a także ryzyka konieczności tłumaczenia się przed namiestnikiem. A mimo to odrzucili prawdę i wybrali kłamstwo. Tymczasem prawda nie kosztowałaby ich wiele - przeciwnie! - uczyniłaby szczęśliwszymi ich i wielu innych ludzi.
Mieczysław Łusiak SJ
Nie można stać się wierzącym, jeśli nie przeżyło się Zmartwychwstania. A to z kolei wymaga śmierci - aby zmartwychwstać, najpierw trzeba umrzeć.
Liturgia.pl / DEON.pl
Nasz udział w zmartwychwstaniu zaczyna się od zadziwienia darem Jego nowej obecności w naszym życiu, po to byśmy zaczęli żyć w pełni.
Liturgia.pl / DEON.pl
Bóg właśnie nas i tylko każdego z nas osobiście pragnie mieć jak najbliżej siebie - na zawsze.
Liturgia.pl / DEON.pl
Bóg nie może się doczekać aż przyjmiemy niespodziankę jaką dla nas przygotował - dar nowego życia.
Mieczysław Łusiak SJ
Było to przed Świętem Paschy. Jezus wiedząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował.
Liturgia.pl / DEON.pl
Chrystus osobiście przetarł ścieżkę naszego powrotu do Ojca - wróćmy więc.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus przekonuje jak może, czasem nawet straszy, byśmy nie popełniali jakiegoś błędu (grzechu), a my i tak robimy "swoje". I potem wpadamy w rozpacz, jak Judasz, uświadamiając sobie, co zrobiliśmy.
Liturgia.pl / DEON.pl
W sytuacji zagrożenia, słabości, zwątpienia nie jesteśmy sami - Bóg towarzyszy nam i czeka na nasz powrót do Niego.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus w czasie wieczerzy z uczniami swoimi doznał głębokiego wzruszenia i tak oświadczył: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeden z was Mnie zdradzi". Spoglądali uczniowie jeden na drugiego niepewni, o kim mówi.
DEON.pl / Liturgia.pl
Bóg, bez względu na wszystko, niezmiennie dba, kocha i troszczy się o nas.
Mieczysław Łusiak SJ
Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii, gdzie mieszkał Łazarz, którego Jezus wskrzesił z martwych. Urządzono tam dla Niego ucztę. Marta posługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole. Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego oleju nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami je otarła. A dom napełnił się wonią olejku.
DEON.pl / Liturgia.pl
Bóg z naszego najdalszego oddalenia, swoją Osobą przywraca nam życie.
DEON.pl / Liturgia.pl
Bóg wkroczył w życie człowieka, by go uratować i zaprosić do dzielenia się tym, co w nim najcenniejsze.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus nie raz przychodził do Jerozolimy, ale dopiero wtedy, gdy przychodził po raz ostatni pozwolił, by witano Go w tak uroczysty sposób, jak prawdziwego proroka, a nawet Mesjasza. Pozwolił na to dopiero wobec rychłej perspektywy Męki, Śmierci i Zmartwychwstania. Tak miało być. Mesjasz miał być radośnie przywitany, miał wzbudzić powszechny entuzjazm i podnieść ludzi na duchu. Ale miał też cierpieć, być odrzucony, zabity i trzeciego dnia zmartwychwstać.
DEON.pl / Liturgia.pl
Bóg wymarzył sobie człowieka przed założeniem świata - wróćmy do tego, do którego jesteśmy podobni.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus przyszedł na świat, aby umrzeć za nas, a konkretnie za nasze winy. Chodziło o to, abyśmy nie musieli sami odkupić naszych win - Bóg nas w tym wyręczył. I jak się okazało, wszystko sprzyjało Jezusowi w wypełnieniu tej misji, nawet lęki arcykapłanów i faryzeuszy.
{{ article.description }}