ks. Jacek "Wiosna" Stryczek

Ja tę drogę krzyżową od dawna nosiłem w sobie. Zrodziła się z buntu. Ten bunt jest odczuwalny w wielu ostrych słowach. Najpierw problem sygnalizowały dziewczyny w Duszpasterstwie Akademickim: dziś prawdziwych mężczyzn już nie ma. Potem paru facetów zawiodło mnie. Nie paru - parędziesięciu. Nie - paruset. Nagle odkryłem, że żyję wśród słabeuszy. A największe skupiska mężczyzn są w pubach. Tam jedyną, jedyną dla nich, męską przygodą jest piwo. To prawda. Też robi wrażenie. Reszcie zanikają mięśnie przed komputerem. Statystyki: 90 proc. wolontariuszy to wolontariuszki. Jak pięknie brzmi stylistyka tego zdania: wolontariusze przekształcają się w wolontariuszki. W Kościele też ich nie ma. Męska wiara wyraża się teraz kategorycznie: „Idź, żono, idź z dziećmi do kościoła!”. Rozesłanie żon.

Tak, jakby zasady, ideały, przekonania nie były męską sprawą. Religia jest wyjątkowo męska. Pomaga zrozumieć świat, tłumaczy i przekazuje zasady. Wskazuje, za co warto oddać życie. Dla mnie zwłaszcza, chrześcijaństwo ma w sobie pełnię męskości. Jak męska inicjacja Jezusa na pustyni. To próba tworzy mężczyznę. Potem odważne zmaganie się z całym establiszmentem i trwanie przy prawdzie. Niezwykła siła ofiarowana potrzebującym. Wreszcie śmierć. Dla mnie mężczyzna żyje dla swej śmierci. To, że umrze, wiadomo. Ale jak umrze – tego nie wiadomo. Czy będzie tchórzem, czy zaprzeda swoją duszę, czy też z godnością dotrwa do końca. Zapraszam na Męską Stronę Rzeczywistości.

DEON.PL POLECA

 

 

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Wstęp
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.