Trzy najczęstsze błędy podczas Mszy Świętej. Robimy je niemal wszędzie

Fot. depositphotos.com
aleteia.org / jh

Nie chodzi o poważne nadużycia ani o coś, co czyni Eucharystię nieważną. Chodzi o drobne, ale powtarzalne błędy, które rozbijają rytm i teologiczną spójność liturgii. Co ciekawe – pojawiają się w wielu parafiach, niezależnie od regionu Polski. Oto trzy z nich.

1. Kielich na ołtarzu… zanim skończy się liturgia słowa

Scena dobrze znana: trwa jeszcze modlitwa wiernych, a ministrant już rozkłada kielich na ołtarzu. W praktyce oznacza to, że liturgia eucharystyczna zaczyna się w momencie, gdy liturgia słowa jeszcze się nie zakończyła.

DEON.PL POLECA




Problem nie polega na skróceniu Mszy o kilkadziesiąt sekund. Chodzi o coś głębszego. Modlitwa wiernych i przygotowanie darów to dwa odrębne momenty, których nie powinno się łączyć.

Przygotowanie darów – rozłożenie kielicha, przyniesienie wody i wina, a czasem procesja z darami – to symboliczne złożenie na ołtarzu naszego życia, spraw i intencji. W tym czasie trwa również zbiórka na tacę – znak współodpowiedzialności za Kościół.

Gdy oba obrzędy nakładają się na siebie, tracimy przestrzeń na świadome przeżycie tego przejścia.

2. „Módlmy się”, „Przekażmy”, „Idźmy”

W czasie Mszy kapłan wypowiada konkretne wezwania:

DEON.PL POLECA


  • „Módlcie się, aby moją i waszą Ofiarę przyjął Bóg, Ojciec wszechmogący”;

  • „Przekażcie sobie znak pokoju”;

  • „Idźcie w pokoju Chrystusa”.

Zdarza się jednak, że zamiast tego słyszymy: „Módlmy się”, „Przekażmy”, „Idźmy”.

Może wydawać się to drobiazgiem językowym, ale w liturgii słowa mają znaczenie. Kapłan nie mówi w swoim imieniu. Występuje in persona Christi – w osobie Chrystusa. To Chrystus wzywa Kościół do modlitwy, przekazania pokoju i wyjścia do świata.

Zmiana formy gramatycznej rozmywa tę symbolikę i osłabia wymowę znaku.

3. „Pomódlmy się jeszcze…” – jakby Eucharystia nie wystarczyła

Czasem przed zakończeniem Mszy pojawiają się dodatkowe modlitwy: za zmarłych, za ojczyznę, za papieża, do świętych.

Problem nie polega na samej intencji – te są dobre i potrzebne. Kłopot pojawia się wtedy, gdy dokładamy je tak, jakby Eucharystia była niewystarczająca.

Msza Święta jest modlitwą doskonałą – Ofiarą Chrystusa składaną Ojcu. Jej struktura jest przemyślana i teologicznie spójna: modlimy się do Ojca, przez Syna, w Duchu Świętym. Intencje za żywych i zmarłych mają swoje miejsce w modlitwie wiernych. Dodatkowe modlitwy warto pozostawić na czas po liturgii.

Dlaczego to ważne?

Liturgia nie jest zbiorem przypadkowych elementów. Jest uporządkowaną całością, w której każdy moment ma swoje znaczenie i logikę.

Drobne przesunięcia czy dodatki nie unieważniają Eucharystii. Ale mogą osłabiać jej wewnętrzną harmonię i utrudniać wiernym świadome uczestnictwo.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Trzy najczęstsze błędy podczas Mszy Świętej. Robimy je niemal wszędzie
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.