Mali przyjaciele Jezusa

(fot. paval hadzinski/flickr.com/CC)
ks. Marek Dziewiecki

To był zbawienny pomysł św. Piusa X. Choć niektórzy tego nie rozumieją, wczesna Komunia Święta może być ochroną dla dzieci przed zagrożeniami. Tworzy duchową elitę małych przyjaciół Jezusa.

To nie przypadek, że środowiska, które popierają "edukację" seksualną przedszkolaków, najgłośniej protestują przeciw wczesnej Komunii Świętej dzieci. Proponują wręcz, by wychowanie religijne w ogóle nie miało miejsca. Z ich perspektywy jest to logiczny postulat, gdyż ateiści wiedzą, że przyjaźń z Bogiem oraz wychowanie w prawdzie, wolności i miłości jest dla dzieci skuteczną szczepionką w obliczu każdego zła i każdej formy demoralizacji. Dominująca obecnie kultura traktuje człowieka bardziej jak zdeterminowane instynktami zwierzę niż jak świadomą i zdolną do miłości osobę. Przedstawiciele niskiej (anty)kultury twierdzą, że zachowanie człowieka to jedynie kwestia genów, popędów i biochemii. Wtóruje im większość "poprawnych" politycznie mediów.

Chleb życia w cywilizacji śmierci

Środowiska ateistyczne i liberalne mają w swoich programach ochronę środowiska naturalnego. Mimo to nie protestują przeciwko zaśmiecaniu najważniejszej części tego środowiska, jaką jest człowiek. Tymczasem na niewiele zda się to, że oddychamy czystym powietrzem czy że pływamy w czystej wodzie, jeśli my sami jesteśmy zabrudzeni toksycznymi bodźcami, zachowaniami czy substancjami, np. pornografią, przemocą, wyuzdaniem seksualnym, alkoholem czy narkotykami. Nie jest w stanie postępować w sposób godny człowieka ktoś, kto karmi się tym, co uwłacza jego godności i świętości. Podstawą ekologii jest ochrona człowieka przed zanieczyszczeniami fizycznymi, psychicznymi, moralnymi i duchowymi. Przyjaźń z Bogiem od dzieciństwa to najlepsza ochrona dzieci przed wszystkim, co może zatruwać ich umysł i serce. Komunia Święta to pokarm bogatszego człowieczeństwa. To umocnienie w świętości. Jest ona bezcennym pokarmem dla tych, którzy mają ewangeliczną mentalność zwycięzcy, czyli - zgodnie z pragnieniem Jezusa - chcą zawsze zachowywać przykazania, kochać i iść drogą błogosławieństwa.

Co mówi Kościół

Od pierwszych wieków chrześcijaństwa do XIII w. (a do dzisiaj w Kościołach wschodnich) udzielano dzieciom Pierwszej Komunii Świętej już przy chrzcie, a później tyle razy, ile razy przyjmowali ją rodzice dziecka, niezależnie od wieku tegoż dziecka. Od siódmego roku życia dzieci przystępowały do spowiedzi św. W 1910 r. z polecenia św. Piusa X ukazał się dekret Kongregacji Sakramentów - Quam singularis - o Komunii Świętej dzieci. W dekrecie tym papież stwierdził, że większość dzieci w wieku siedmiu lat jest w stanie w świadomy sposób przystąpić do Pierwszej Komunii Świętej. Niektóre dzieci mogą to uczynić już w wieku sześciu, a nawet pięciu lat. Dane dziecko jest zdolne owocnie przyjąć Komunię Świętą wtedy, gdy potrafi odróżnić zwykły chleb od Chleba Eucharystycznego, wierzy w obecność Jezusa i przystąpi do spowiedzi.

Papież Pius X wyjaśnił, że dzięki wczesnej Komunii Świętej "będziemy mieli świętych pośród dzieci". To przekonanie papieża spełniło się w życiu współczesnych  świętych. W wieku sześciu lat Komunię Świętą przyjęła Matka Teresa z Kalkuty, siostra Łucja z Fatimy, a także Joanna Beretta Molla. Bł. Jan Paweł II napisał, że "duszpasterska decyzja o wczesnej Komunii Świętej warta jest pochwały i przypomnienia. Przyniosła wiele owoców świętości i apostolstwa wśród dzieci, sprzyjając także rozwijaniu się powołań kapłańskich" (Wstańcie, chodźmy!, s. 83). Prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kard. A. Canizares zwrócił uwagę na to, że obecnie dzieci  funkcjonują w środowisku, które nie pomaga im żyć zgodnie z Bożym zamysłem. W takiej sytuacji nie można opóźniać, lecz przeciwnie - należy przyspieszać Pierwszą Komunię Świętą. W Roku Eucharystii (2005) w specjalnym liście kard. D. Castillon Hoyosa, prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa, wezwał proboszczów całego Kościoła, by zgadzali się na wcześniejszą Komunię Świętą dzieci, jeśli proszą o to rodzice dziecka i jeśli pomagają w jego przygotowaniu.

Inicjatywa rodziców

W Polsce niektóre diecezje proponują wczesną Komunię Świętą. Tak dzieje się między innymi w archidiecezji katowickiej i poznańskiej. Każdy proboszcz może wystąpić z taką inicjatywą i poinformować o tym rodziców w swojej parafii. To właśnie do rodziców należy decyzja co do pragnienia, by ich dzieci mogły wcześniej przystąpić do Komunii Świętej. Przygotowania obejmują zwykle 30 katechez dla dzieci, a także spotkania formacyjne dla rodziców. Najważniejsze nie jest to, jak wiele dzieci przyjmie wczesną Komunię Świętą. Istotna jest świadomość rodziców, że taka możliwość istnieje. Wczesna Komunia Święta pomaga uzdolnionym i szczególnie wrażliwym religijnie dzieciom od dzieciństwa wchodzić na drogę świętości.

Dzieci coraz szybciej rozwijają się intelektualnie. Już w wieku przedszkolnym uczą się języków obcych i posługują się sprzętem elektronicznym. Niektóre z nich potrafią czytać i pisać przed pójściem do szkoły. Dzieci z natury otwarte są na Boga i Jego obecność, bo są otwarte na przyjmowanie miłości. W naszych czasach coraz mocniej odczuwają też potrzebę bezpieczeństwa, bo żyją w świecie, który bombarduje je agresją i przemocą, który mówi o zabijaniu nienarodzonych, o rozwodach, zdradach małżeńskich, cierpieniu porzuconych dzieci. W tej sytuacji wczesna Komunia Święta to potrzebny znak czasu oraz cenna forma nowej ewangelizacji. Komunia Święta to duchowa pępowina, która wiąże dziecko z Chrystusem w wyjątkowo mocny i trwały sposób.

Przytulić się do Boga

Dzieci chętnie przypatrują się rodzicom, gdy ci przystępują do Komunii Świętej. Warto obserwować wtedy reakcję danego dziecka. Jeśli pięcioletnie czy sześcioletnie dziecko mówi o swoim pragnieniu, by szybko przystąpić do Komunii Świętej, to jego rodzice powinni rozważyć taką możliwość. Zwłaszcza ci rodzice, dla których regularna Eucharystia i częsta Komunia Święta stanowią źródło siły i miłości na co dzień. Zwykle prośba rodziców o wczesną Komunię Świętą dla dziecka wynika z ich szczególnej więzi z Bogiem. Często o taką możliwość proszą rodzice należący do grup formacyjnych. Oni też powinni wziąć na siebie znaczną część zadań, związanych z solidnym przygotowaniem dziecka do przyjęcia Komunii Świętej w wieku siedmiu lat, czy - w wyjątkowych przypadkach - jeszcze wcześniej. To rodzice są w tym okresie największym autorytetem dla dziecka.

Gdy chodzi o wyjaśnianie obecności Jezusa w Komunii Świętej, to można odwoływać się do sytuacji, gdy dziecko bawi się na podwórku i nie widzi rodziców. Mimo to - jeśli czuje się kochane! - wie, że rodzice naprawdę są w domu, że nigdzie nie wyjechali, że nie opuszczą dziecka, które kochają. Gdy rodzice upewniają swe dziecko, że Bóg kocha je jeszcze bardziej niż oni, to wtedy potrafi ono doświadczać obecności Niewidzialnego Boga. Warto często opowiadać dziecku o słowach Jezusa: "Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. (…). I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je" (Mk 10, 13-16). Warto wyjaśniać, że tak jak kochająca matka karmi swoje dziecko własną piersią, tak jeszcze bardziej kochający Bóg karmi nas w Komunii Świętej samym sobą. I tak jak nie istnieje żaden zdrowszy pokarm dla niemowlęcia niż mleko matki, tak nie istnieje żaden zdrowszy pokarm duchowy dla dzieci niż karmienie się obecnością i łaską Boga.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Mali przyjaciele Jezusa
Komentarze (6)
ŁK
Łukasz Krzyworzeka
29 maja 2013, 13:46
Osobiście jestem zwolennikiem Pierwszej Komunii połączonej z chrztem dziecka. Wiek szkolny jest wygodnym ze względu na proces katechizacji. W szkole znajdzie się katecheta, który dziecko wszystkiego nauczy, a rodzice uzupełnią o to co sami o komunii wiedzą. Wypadkowa tych dwóch formacji jest tym co teraz dzieci wiedzą o Komunii. Problem z młodszymi dziećmi może być taki, że nie będzie miał ich kto katechizować, bo rodzice sami o wierze nie wiedzą zbyt dużo. Zakładam jednak, że każdy katolicki rodzic jest w stanie powiedzieć dziecku, że przyjmuje do siebie Jezusa. Dzięki temu rodzice mogą iść z dzieckiem na Mszę, a ono jest jej pełnym uczestnikiem niezależnie od własnej świadomości. A co ze spowiedzią? Powinna być stopniowo wprowadzana w życie wraz ze stopniem świadomości dziecka. Małe dziecko nie będzie nawet świadome co to jest grzech, przedszkolak już zdaje sobie sprawę, kiedy coś nabroi, choć mam pewne wątpliwości czy można mówić o świadomości grzechu. Dla nich sam Najświętszy Sakrament odpuszcza grzechu. W pewnym momencie życia powinno pojawiać się nabożeństwo z rachunkiem sumienia dla dzieci, po którym mogłyby one uczestniczyć w spowiedzi. Trudno mi jednak wskazać wiek pierwszej spowiedzi.  
O
osha
25 maja 2013, 20:16
"Mali przyjaciele Jezusa"? Panowie księża-pedofile już nie wiedzą co mają wymyśleć żeby zwabić w swoje lepkie łapki niewinne dziecko i jej zgwałcić!
M
m-ś
18 maja 2013, 21:07
można posłać i 2-3-latka , a czemu nie? owszem na drugoklasistów działa magia białej sukienki i wianka,prezentów i imprezy, podziwiania ich a przy okazjii mówią im że hostia to Pan Jezus i jak to wspaniale jest Go przyjmować. Po zachowaniu i wiedzy tychże dzieci nie widać żeby za wiele do nich trafiło, jedynie wyuczona poza-złożone ręce i gęsiego do ołtarza."dążenie do świętości" wsród nich to pojęcie dużo na wyrost-po co udawać że rozumieją co sie dzieje-raczej biegają bezmyślnie po kościele a rodzice za nimi.wszędzie są wyjątki ale bez przesady z tym
B
barb
18 maja 2013, 20:26
wcześniejsza Komunia pomaga też uciec przed jarmarcznym traktowaniem I Komunii przez ogół. W zalewie sukni prawie-ślubnych i przyjęć prawie-weselnych, drogich prezentów trudno drugoklasiście zachować istotę wydarzenia duchowego. A gdy jest członkiem ewentualnie małej grupki, w awangardzie, gdy jego przygotowanie do I Komunii opiera się na osobistym pragnieniu i wspólnej formacji w rodzinie, całość wraca do dobrych korzeni, do tego, co istotne
E
E.
18 maja 2013, 12:14
Dziękuję księdzu !!!
R
Rafał
18 maja 2013, 11:26
Bardzo dobrze, że taki tekst się ukazuje. Zwłaszcza przy tendencji do opóźniania I Komunii Św. Niedawno miałem przyjemność uczestniczyć we mszy z okazji 10-lecia przystąpienia do I Komunii Św., a więc mszy w intencji dzieci, które teraz mają już 16-17 lat. Na mszy było prawie 80% spośród ówczesnych przedszkolaków. Wszyscy przystąpili do komunii i brali udział w przygotowaniu liturgii. Dla mnie był to najlepszy dowód, że przyjaźń z Jezusem zaszczepiona w przedszkolu trwa i rozwija się pomimo zewnętrznych wpływów. Mam nadzieję, że nigdy nie dojdzie do edukacji seksulnej w przedszkolu tak, jak chcą tego ruchy gender. Natomiast nawet gdyby do tego doszło, wczesna I Komunia Św. może być doskonałbym remedium. Oby jak najwięcej diecezji, parafii, księży i rodziców zechciało podjąć ten wysiłek i prowadziło dzieci do Jezusa jak najwcześniej.