Jeśli nie jesteś stronniczy i starasz się być dobry dla wszystkich, bez względu na ich światopogląd i czyny, stajesz się zagrożeniem dla tożsamości całego narodu, ryzykujesz... Bardzo ryzykujesz. Dobrze, że ktoś zabił Jezusa wcześniej i dzięki temu można bez konsekwencji mówić dziś piękne słowa o nienawiści.
Jeśli nie jesteś stronniczy i starasz się być dobry dla wszystkich, bez względu na ich światopogląd i czyny, stajesz się zagrożeniem dla tożsamości całego narodu, ryzykujesz... Bardzo ryzykujesz. Dobrze, że ktoś zabił Jezusa wcześniej i dzięki temu można bez konsekwencji mówić dziś piękne słowa o nienawiści.
Kto czytał "Małego Księcia" Saint-Exupéry'ego, lepiej rozumie słowa Jezusa o staniu się dzieckiem, które bezgranicznie ufa, które niczego się nie lęka, mimo że jest małe i bezbronne.
Kto czytał "Małego Księcia" Saint-Exupéry'ego, lepiej rozumie słowa Jezusa o staniu się dzieckiem, które bezgranicznie ufa, które niczego się nie lęka, mimo że jest małe i bezbronne.
Nie uczynił tego żaden wampir, nie doprowadził do tego żaden terrorysta, lecz chrześcijanin skrupulatnie przestrzegający przepisów religijnych i punktualnie stawiający się na niedzielną mszę świętą, broniący krzyża i innych religijnych gadżetów, które niegdyś były świętymi symbolami.
Nie uczynił tego żaden wampir, nie doprowadził do tego żaden terrorysta, lecz chrześcijanin skrupulatnie przestrzegający przepisów religijnych i punktualnie stawiający się na niedzielną mszę świętą, broniący krzyża i innych religijnych gadżetów, które niegdyś były świętymi symbolami.
W Polsce kultura sięgnęła już bruku. Obcych nie zaprasza się do wspólnego stołu, mają przecież stoły w swoim kraju, niech przy nich siedzą. Wyślemy im jedzenie tylko niech się nam na oczy nie pokazują.
W Polsce kultura sięgnęła już bruku. Obcych nie zaprasza się do wspólnego stołu, mają przecież stoły w swoim kraju, niech przy nich siedzą. Wyślemy im jedzenie tylko niech się nam na oczy nie pokazują.
Już za czasów Jezusa słowa traciły na wartości. Szczerość przestawała się opłacać. Prostotę zaczęły zastępować konwenanse i zarozumiałość. Skromność stała się zabiegiem manipulacyjnym, a prawdomówność przegrała z populizmem. I dzieje się tak nadal.
Już za czasów Jezusa słowa traciły na wartości. Szczerość przestawała się opłacać. Prostotę zaczęły zastępować konwenanse i zarozumiałość. Skromność stała się zabiegiem manipulacyjnym, a prawdomówność przegrała z populizmem. I dzieje się tak nadal.
Wszyscy jesteśmy zabójcami. Na każdego znalazłby się paragraf. Mówiąc językiem Nowego Testamentu "Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą", "nie ma takiego, co dobrze czyni, zgoła ani jednego".
Wszyscy jesteśmy zabójcami. Na każdego znalazłby się paragraf. Mówiąc językiem Nowego Testamentu "Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą", "nie ma takiego, co dobrze czyni, zgoła ani jednego".
Czy mój proboszcz będzie ze mnie dumny, gdy powiem, że przyjęłam do domu rodzinę uchodźców? Sama nie wiem. Boję się mu o tym powiedzieć.
Czy mój proboszcz będzie ze mnie dumny, gdy powiem, że przyjęłam do domu rodzinę uchodźców? Sama nie wiem. Boję się mu o tym powiedzieć.
Wiara nie sprowadza się do niedzielnej Mszy Świętej i kościelnych uroczystości. Aby nauczyć nasze dzieci, że chrześcijaństwo jest żywą relacją z Bogiem, nie tylko od święta, ale przez cały tydzień, powinniśmy wziąć sobie do serca pewną starotestamentową wskazówkę.
Wiara nie sprowadza się do niedzielnej Mszy Świętej i kościelnych uroczystości. Aby nauczyć nasze dzieci, że chrześcijaństwo jest żywą relacją z Bogiem, nie tylko od święta, ale przez cały tydzień, powinniśmy wziąć sobie do serca pewną starotestamentową wskazówkę.
Katolicyzm nie jest jednokulturowy, lecz multi-kulti. I Bogu dzięki, że nasz Pan nie ceni sobie Polaków bardziej niż Syryjczyków czy Eskimosów. Jeśli tego nie zrozumiemy, to zamiast głosić Jezusa Chrystusa, będziemy organizowali przy parafiach koła strzeleckie i sekcje fechtunku.
Katolicyzm nie jest jednokulturowy, lecz multi-kulti. I Bogu dzięki, że nasz Pan nie ceni sobie Polaków bardziej niż Syryjczyków czy Eskimosów. Jeśli tego nie zrozumiemy, to zamiast głosić Jezusa Chrystusa, będziemy organizowali przy parafiach koła strzeleckie i sekcje fechtunku.
W czerwcu tego roku papież Franciszek mianował 33-letniego Argentyńczyka, Juana Grabois, doradcą Papieskiej Rady Iustitia et Pax. W wywiadzie udzielonym brytyjskiemu dwutygodnikowi The Tablet Grabois powiedział, że potrzebna jest dzisiaj rewolucja, by odmienić los ubogich.
W czerwcu tego roku papież Franciszek mianował 33-letniego Argentyńczyka, Juana Grabois, doradcą Papieskiej Rady Iustitia et Pax. W wywiadzie udzielonym brytyjskiemu dwutygodnikowi The Tablet Grabois powiedział, że potrzebna jest dzisiaj rewolucja, by odmienić los ubogich.
Jezus wyjaśnia etyczne, a nie sakramentalne, znaczenie gestu: "również wy powinniście umywać sobie nawzajem stopy" (13,14). To nie jest nauka skierowana tylko do dwunastu apostołów ale do wszystkich, którzy uwierzą, do mężczyzn i do kobiet.
Jezus wyjaśnia etyczne, a nie sakramentalne, znaczenie gestu: "również wy powinniście umywać sobie nawzajem stopy" (13,14). To nie jest nauka skierowana tylko do dwunastu apostołów ale do wszystkich, którzy uwierzą, do mężczyzn i do kobiet.
Nie mylmy miłosierdzia i szczerej miłości wobec osób potrzebujących z brakiem odpowiedzialności. Można rozdać na jałmużnę całą majętność swoją, a miłości nie mieć. Można głosić piękne manifesty i wznosić transparenty z hasłami w obronie szlachetnych wartości, a miłości nie mieć.
Nie mylmy miłosierdzia i szczerej miłości wobec osób potrzebujących z brakiem odpowiedzialności. Można rozdać na jałmużnę całą majętność swoją, a miłości nie mieć. Można głosić piękne manifesty i wznosić transparenty z hasłami w obronie szlachetnych wartości, a miłości nie mieć.
Szatan zaczął machać ogonem lęku i niewiedzy, złości i agresji. I przykro to stwierdzić, ale nasza Ojczyzna daje się coraz bardziej wciągać w spiralę nienawiści.
Szatan zaczął machać ogonem lęku i niewiedzy, złości i agresji. I przykro to stwierdzić, ale nasza Ojczyzna daje się coraz bardziej wciągać w spiralę nienawiści.
Ksiądz, który krzyczy na penitenta, wymyśla mu, stawia dziwne pytania, nie jest dobrym pasterzem lecz sędzią, biednym chorym człowiekiem wyrządzającym ludziom wiele zła.
Ksiądz, który krzyczy na penitenta, wymyśla mu, stawia dziwne pytania, nie jest dobrym pasterzem lecz sędzią, biednym chorym człowiekiem wyrządzającym ludziom wiele zła.
Czy ostatnie stulecia naszej historia to przede wszystkim polityczne kłótnie i bijatyki? Czy nie zakłamujemy losów naszych pradziadów i prababek, koncentrując się głównie na walkach polskiego oręża przeciw wrogom narodu?
Czy ostatnie stulecia naszej historia to przede wszystkim polityczne kłótnie i bijatyki? Czy nie zakłamujemy losów naszych pradziadów i prababek, koncentrując się głównie na walkach polskiego oręża przeciw wrogom narodu?
Jestem czasem pytany co łączy mnie, jezuitę, z Kościołem Chrześcijan Baptystów skoro jako katolik głoszę Ewangelię razem z jednym z pastorów? Bo obaj wierzymy w moc Słowa Bożego, a to wystarczy, by Duch Święty przemieniał ludzkie serca - odpowiadam.
Jestem czasem pytany co łączy mnie, jezuitę, z Kościołem Chrześcijan Baptystów skoro jako katolik głoszę Ewangelię razem z jednym z pastorów? Bo obaj wierzymy w moc Słowa Bożego, a to wystarczy, by Duch Święty przemieniał ludzkie serca - odpowiadam.
Wojciech Żmudziński SJ / DEON.pl
W uroczystość Wszystkich Świętych na Placu Świętego Piotra Papież Franciszek przypomniał, że poprzez chrzest staliśmy się dziećmi Boga. Nosimy jego nazwisko - dodał. Do czego konkretnie zobowiązuje chrześcijanina noszenie Bożego nazwiska?
W uroczystość Wszystkich Świętych na Placu Świętego Piotra Papież Franciszek przypomniał, że poprzez chrzest staliśmy się dziećmi Boga. Nosimy jego nazwisko - dodał. Do czego konkretnie zobowiązuje chrześcijanina noszenie Bożego nazwiska?
Znowu Bóg zaczął wołać do nas krwią męczenników, bo nie chcieliśmy przyjąć słowa pełnego czułości. Staliśmy się analfabetami i nie potrafimy nawet odczytać pogody ze zwykłej tęczy na niebie, bo wpisaliśmy ją na indeks zjawisk zakazanych.
Znowu Bóg zaczął wołać do nas krwią męczenników, bo nie chcieliśmy przyjąć słowa pełnego czułości. Staliśmy się analfabetami i nie potrafimy nawet odczytać pogody ze zwykłej tęczy na niebie, bo wpisaliśmy ją na indeks zjawisk zakazanych.
Ileż to obelg w ostatnim tygodniu przyjął na klatę papież Franciszek! Ile pomyj wylali na niego pobożni ludzie za jego słowa solidarności z uchodźcami!
Ileż to obelg w ostatnim tygodniu przyjął na klatę papież Franciszek! Ile pomyj wylali na niego pobożni ludzie za jego słowa solidarności z uchodźcami!
Nie ma takiej ustawy, ani rozporządzenia, które mówiłoby o katechezie w szkole. Podobnie przedmiot "religia" nie jest równoprawnym przedmiotem. To o co w końcu chodzi? Uczymy w szkole religii czy katechizujemy? Jesteśmy ewangelizatorami, czy wychowawcami bez praw do wychowywania?
Nie ma takiej ustawy, ani rozporządzenia, które mówiłoby o katechezie w szkole. Podobnie przedmiot "religia" nie jest równoprawnym przedmiotem. To o co w końcu chodzi? Uczymy w szkole religii czy katechizujemy? Jesteśmy ewangelizatorami, czy wychowawcami bez praw do wychowywania?
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}