Powakacyjnie, ale rocznicowo

rysował Przemysław Wysogląd SJ
Jarosław Naliwajko SJ

Moi Drodzy, wakacje minęły jak z bicza strzelił. Musimy wziąć się ostro do pracy, bo nie tylko ojczyzna wzywa, nie tylko dzieci o chleb wołają, ale nasza zakrystia, jakoś przez ten czas kurzem się pokryła. Nawet mimo starań Siostry i tego, no wiecie, Nowego.

Tak, tak. Macie rację, Moi Drodzy. Wakacje się u nas nieco przedłużyły. Ale wiecie dobrze, jak to jest - co masz zrobić dzisiaj, zrób jutro, a co masz zjeść jutro, zjedz dzisiaj.

DEON.PL POLECA

 

 

Zresztą ta cisza, chyba taka zła nie była? Jak to mówi Stary: im mniej się mówi, tym mniej grzeszy. Szkoda, że zasady tej on sam nie przestrzega. Może mu się zdaje, że mądrość jego słów, usprawiedliwa przydługą, nieco przypominającą południowoamerykański tasiemiec, mowę?

– Tylko spokojnie. Tylko spoookojnie – powtarzał dziś Stary od samego rana. Choć nie wiadomo dlaczego, bo żadnych oznak zdenerwowania nie okazywał. Co prawda, co pewien czas spoglądał na drzwi zakrystii, spodziwając się w nich ujrzeć Średniego i Młodego, ale czynił to bez większego zniecierpliwienia. Gdy Ci weszli, nawet nie zareagował. Co innego Siostra.
– A kogo moje pieknę oczy widzą? – zapytała. – Ale, ale, skąd te zbolałe miny? Czyżby wakacje się nie udały?
– Nie potrzeba tu ironii, a większego zrozumienia – odpowiedział Młody.
– Ja nie ironizuje, tylko pytam z troską.
– Temu, kto ciężko pracuje i odpoczynek się należy – stwierdził Średni. – A nie od dziś wiadomo, że po urlopie do pracy wraca się ciężko.
– Przeżyliśmy jedno, przeżyjemy drugie – ni stąd, ni zowąd powiedział Stary.
– No racja. Przeżyliśmy wakacje, przeżyliśmy zastępstwo to i podły nastrój po wakacjach przeżyjemy – Średni próbował postawić kropkę nad i.
– Ale ja nie o tym – odpowiedział Stary, gładząc poły sutanny. – Miałem na myśli, że jeśli przeżyliśmy rok to i drugi przeżyjemy.
– Jaki rok? – krzyknął Średni. – My tu już lata w winnicy hakujemy, znaczy się terminujemy.
– Oj nic nie rozumie – Stary nie krył zniecierpliwienia – W sieci rok przeżyliśmy, w sieci, jak to mówią. W dodatku na oczach całego kraju. A ile to się krytyki nasłuchaliśmy, ile komentarzy złośliwych padło? A my to wszystko dla ludu robiliśmy, dla ludu.
– Racja. Święta racja – powiedział Średni. – A ja protestowałem, żądałem, ostrzegałem. Ale nikt mnie nie słuchał. Nikt mnie nie słuchał – powtórzył z naciskim. – I co teraz będzie?
– A co ma być? – Stary odwrócił się do Średniego. – Jak gdyby nigdy nic, będziemy robić to, co do nas należy.

Moi Drodzi, stety lub nie, w naszej zakrystii niewiele się zmieniło. A o tym, co nowe, opowiem za tydzień.

Depresja powakacyjna – obserwowanie lotu muchy lub innego obiektu latającego.

DEON.PL POLECA


Jak ten czas leci - określenie tej chwili, w której koniec spotyka się z początkiem, a człowiek staje się coraz starszy i coraz grubszy.

Wszystko dla ludu – w Kościele posiadanie pozornego w gruncie rzeczy przekonania o sile oddziaływania własnych słów.

Ambonalny tasiemiec – sposób wietrzenia głowy stosowany przez niektórych duchownych.

Hakowanie – pieszczotliwie o wykonywanej pracy. Zwłaszcza gdy - metaforycznie - polega ona na sklejaniu rozbitego młotkiem kamienia.

Postawić kropkę nad i - nic tylko Amen w pacierzu.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Powakacyjnie, ale rocznicowo
Komentarze (4)
K
kamyk
22 września 2010, 21:07
 oj tak poczta by się przydała, kamyk@deon.pl  :)
M
Marcin
20 września 2010, 10:36
brakuje skrzynki e-mailowej <a href="mailto:Marcin@deon.pl">Marcin@deon.pl</a>
A
a
19 września 2010, 12:40
a co to za komentarz?
DR
Do roboty
19 września 2010, 11:21
Eee.Zmieniło się wiele.Wreszcie spokój na mszy świętej.Słowo na niedzielę przeczytane w domu procentuje zrozumieniem nauki Boga Żywego.Piękna pieśń -pasuje na gospel,niestety znała ją tylko prowadząca śpiew.Nie mogłam dłużej  służyć esculapowi przy takim oprocentowaniu kredytów i pensji-zwyczajnie nie stać mnie na leczenie...w nfz.    Wybieram więc slużbę Bogu,który mnie dziś ogłuszył.A może znajduję się w samym cetrum serca żywego miłosierdzia?.