Komandoski życia. Macierzyństwo nas przeraża i dodaje nam lwiej odwagi

Komandoski życia. Macierzyństwo nas przeraża i dodaje nam lwiej odwagi
Fot. Sayo Garcia / Unsplash

Macierzyństwo dodaje nam odwagi. Pozwala odkryć, że jesteśmy wystarczające, utalentowane, silne i kruche naraz. Dostarcza niezapomnianych wrażeń, jak roller-coaster, na który ktoś nas wrzucił bez zapowiedzi. Wyciska na nas piętno elastyczności, daje doświadczyć wielkiej mocy miłości, na którą nie trzeba sobie niczym zasłużyć.

Dzień Matki ma tyle smaków. Słony smak potu perlącego się na czole przy porodzie. Przesłodzony smak przedszkolnych wierszyków i laurek zmiętych w małych spoconych łapkach. Orzeźwiający smak miłości za nic, tego czułego spojrzenia w oczach drugiego człowieka, które mówi: „to jest moja mama, ona jest najcudowniejsza i kocham ją na zawsze”.

Gorzki smak straty, gdy miałaś dziecko i już go nie masz; może miało tydzień, może rok, może kilkanaście albo kilkadziesiąt lat – a ty wciąż jesteś matką... Słony smak łez, gdy słyszysz słowa raniące serce: diagnozę, niesprawiedliwe opinie, czasami rzucone w gniewie przez własne dziecko, raniące zdanie. Metaliczny smak krwi, gdy zamieniasz się w walczącą lwicę, gdy wiesz, że twój gniew i determinacja zmienią świat i nie wahasz się ich użyć. I kwaśny smak rozczarowania, gdy wszystko idzie inaczej, niż sobie wyobrażałaś, niż ci mówili, niż chcesz.

I słodki jak ulubione ciastko smak poczucia, że jesteś wystarczająco dobra. I że dzięki tobie świat ma u siebie dobrych, pięknych, mądrych i wrażliwych nowych ludzi. Smak szczęścia i zwycięstwa.

Trudno to wszystko przekazać; trudno nie wpaść w oczach innych ludzi w jakiś schemat, nie zostać „typem matki” z rolek na Instagramie: przewrażliwionej, bo założyła czapkę, nieogarniętej, bo zapomniała zapłacić składkę, nadopiekuńczej, bo dziecka samego nie wypuści na boisko, niepoważnej, bo robi sobie żarty za nudnym zebraniu, biednej, bo chodzi w jednej bluzie przez tydzień, nieodpowiedzialnej, bo ma czwórkę albo więcej dzieci.

Ta lista jest długa, lista cudzych wyobrażeń i cudzych niezaspokojonych oczekiwań, świetna do mentalnego bicia kobiet, które w dzisiejszych czasach odważyły się mieć dziecko. Mało w niej doceniania. Mało wsparcia. Mało komunikatów: rozumiem cię, czuję, jak ci trudno, nie myśl o sobie źle, jesteś wystarczająca. Dużo narzekania i przykrego dziwienia się cudzym życiem, jakby się swojego nie miało.

I w tym wszystkim jesteśmy my. Kobiety ze skillsem „macierzyństwo”. Specjalny typ człowieka do zadań specjalnych, komandoski życia pijące zimną kawę i żujące pszczoły, gdy nie ma miodu oraz pomrukujące przy tym przez zaciśnięte zęby: o jakie pyszne!”. Przechodzące przez ciężkie kryzysy. Płaczące po nocach najtwardsze i najmiększe jednocześnie fighterki czułości, światłości i ciepła. Szefowe małych centrów wszechświata świetne w multitaskingu i naraz nienawidzące go szczerze, jak tłustej plamy na najnowszych wyjściowych spodniach.

Jedną tylko rzecz robimy źle: tak rzadko doceniamy siebie. Tak rzadko siadamy wieczorem z listą rzeczy, których dziś dokonałyśmy i mówimy sobie: wow, ależ ja dziś ogarnęłam te wszystkie wyzwania! Zbyt często widzimy to, czego według nas zabrakło; swoje niedoskonałości, niedociągnięcia, braki, które dzielą nas od bycia idealną. Zapominamy, że w macierzyństwie nie chodzi o bycie idealną, tylko o miłość. Miłość, która naprawdę zmienia świat, bez fanfar, breaking newsów i stada reporterów pod drzwiami.

Jeśli spotkasz dziś którąś z nas, powiedz: to wspaniałe, że jesteś matką. Bez ciebie świat mógłby się skończyć. To, co robisz w swojej codzienności, to seria małych cudów. A może powiedz to sobie przed lustrem. I dodaj: dziewczyno, nie żałuj ani chwili. Zobacz, jakie w tych wszystkich cholernych wyzwaniach, kolcach, pustyniach, zranieniach, na nawozie łez i kryzysów - jakie wyrosło ci szczęście. I ciesz się nim. Teraz.

DEON.PL POLECA




 

DEON.PL POLECA

 

 

Marta Łysek - dziennikarka i teolog, pisarka i blogerka. Twórczyni Maluczko - bloga ze Słowem, współautorka "Notesów duchowych", pomagających wejść w żywą relację z Ewangelią. Sporadycznie wykłada dziennikarstwo. Debiutowała w 2014 roku powieścią sensacyjną "Na uwięzi", a wśród jej książek jest też wydany w 2022 roku podlaski kryminał  "Ciało i krew". Na swoim Instagramie pomaga piszącym rozwijać warsztat. Tworzy autorski newsletter na kryzys - "Plasterki". Prywatnie żona i matka. Odpoczywa, chodząc po górach, robiąc zdjęcia i słuchając ciszy.  

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Marta Łysek

Zło jest bliżej niż ci się wydaje…

Sokółka, mała urokliwa miejscowość na Podlasiu. Spokojne życie mieszkańców przerywa zagadkowe zaginięcie proboszcza. Strach i napięcie potęguje wiadomość, że w okolicy doszło do brutalnej zbrodni.

Grzegorz Sobal, kiedyś...

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Komandoski życia. Macierzyństwo nas przeraża i dodaje nam lwiej odwagi
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.