Nasze śmietniki pełne jedzenia

(fot. garryknight/ flickr.com)
Izabela Bilińska-Socha / slo

„Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj…” – tę prośbę kierujemy do Pana podczas każdej Eucharystii. Później jednak wyproszony dar trafia na śmietnik. Szacuje się, że Polacy rocznie marnują i wyrzucają aż 4 miliony ton żywności. To tak jakbyśmy trzykrotnie zapełnili jedzeniem budowany w Warszawie Stadion Narodowy!

Jak brzmi w tym kontekście informacja, że w Polsce 2,2 mln osób żyje w skrajnym ubóstwie, które najczęściej prowadzi do niedożywienia?

Głód jest też polskim problemem

W Polsce bieda najczęściej jest spotykana wśród dzieci, rodzin wielodzietnych, osób bezrobotnych, niepełnosprawnych, słabo wykształconych oraz rolników. W 2009 roku blisko 6 proc. Polaków żyło poniżej minimum egzystencji. Problem ubóstwa dotyka także inne społeczności. Zastanawia jednak to, że Polska ma jeden z wyższych wskaźników ubóstwa wśród dzieci ‒ aż 22 proc.

DEON.PL POLECA

Na zwiększenie skali ubóstwa i idącego z nim w parze niedożywienia olbrzymi wpływ mają rosnące ceny żywności. Obecny ich wzrost sprawia, że najbiedniejsi muszą przeznaczać większą części dochodów na zakup jedzenia, kupują mniej żywności i często ma ona złą jakość. Tymczasem na polskie śmietniki trafiają tony pełnowartościowych produktów…

Marnuje co trzeci Polak

Do marnowania jedzenia wciąż przyznaje się co trzeci Polak. Społeczne kampanie pomagają: grupa osób, które przyznają się do zmarnowania żywności w ciągu ostatniego miesiąca, zmalała z 77 do 68 proc. Wyrzucanie produktów spożywczych częściej zdarza się ludziom młodym, dobrze wykształconym, mieszkającym w wielkich miastach. Im ktoś ma wyższe dochody i lepsze warunki materialne, tym częściej marnuje jedzenie.

Najwięcej marnujemy wtedy, gdy świętujemy. W okresie Bożego Narodzenia i Wielkanocy na śmietniki trafiają duże ilości żywności, która ‒ gdy jest wyrzucana ‒ często wciąż nadaje się do spożycia. Według opinii Polaków, najwięcej żywności marnują hipermarkety i sklepy, sami konsumenci, restauracje oraz producenci żywności.

Chleb na pierwszym miejscu

W Wielkiej Brytanii wyrzuca się więcej żywności niż opakowań (ponad 25 proc. wyrzucanej żywności jest wciąż w nierozpoczętym opakowaniu). Polska niechlubnie zmierza w tym samym kierunku.
Oto produkty, które najczęściej marnujemy: chleb, ziemniaki, wędliny, warzywa (głównie pomidory), owoce (głównie jabłka), mięso, mleko, jogurty. Za najczęstszą przyczynę marnowania Polacy uznają zbyt duże i nieprzemyślane zakupy, szczególnie świąteczne.

Respondenci wymieniają też m.in. zakup złego jakościowo produktu, przegapienie terminu przydatności do spożycia, złe przechowywanie. Sposoby, aby to zmienić, wydają się bardzo proste: robienie listy zakupów, liczenie porcji, odpowiednie przechowywanie żywności i wykorzystywanie tych samych składników do różnych potraw. Dzięki temu można spożywać bardziej odżywcze posiłki, zaoszczędzić pieniądze i chronić środowisko.

Marnując żywność, niszczymy środowisko.

Produkt spożywczy to nie tylko to, co konsumujemy, lecz także produkcja, opakowanie, transport, energia, emisja odpadów przemysłowych. Wyrzucona na śmietnik żywność to marnotrawstwo energii oraz wody potrzebnej do wytworzenia, transportu i dystrybucji.

Marnowanie żywności to marnowanie wody (kilogram wyrzuconej wołowiny oznacza zmarnowanie 50 tysięcy litrów wody użytych na jej wyprodukowanie). Wytworzenie każdego bochenka chleba, torebki budyniu czy kartonu mleka oznacza też konkretne ilości energii zużytej w procesie produkcyjnym. Wyrzucenie do śmietnika niepotrzebnej żywności to nie tylko bezpośrednie straty materialne, lecz także bezsensowne marnotrawstwo prądu oraz wody, których może zabraknąć przyszłym pokoleniom.

Stare przyzwyczajenia do kosza

Często wszystko zaczyna się od wyrzucania do śmieci niezjedzonych szkolnych kanapek…, później z przyzwyczajenia marnujmy jedzenie w dorosłym życiu. Nie ma wątpliwości, że Polacy wciąż nie są w pełni świadomi skutków marnowania żywności. Pomóc mogą tylko akcje społeczne, jak „Nie marnuj jedzenia ‒ wyrzuć do kosza stare przyzwyczajenia”. Musimy także nauczyć się… gotować. Wyliczanie odpowiednich porcji, dobre przechowywanie żywności i wykorzystywanie składników do różnych potraw pomagają w pozbywaniu się starych nawyków. Na stronie www.niemarnuje.pl można znaleźć oryginalne i łatwe przepisy kulinarne, które uchronią nas przez marnowaniem żywności i urozmaicą naszą kuchnię.

Innym sposobem walki ze złymi przyzwyczajeniami jest wspieranie banków żywności, które zbierają artykuły spożywcze (szczególnie w okresie świąt) i przekazują je osobom potrzebującym. W tym wypadku znacząca jest rola nie pojedynczych osób, lecz firm produkujących, przetwarzających czy sprzedających żywność.

Nasze śmietniki pełne jedzenia

Marnowanie jedzenia jest problemem społecznym. Pomimo iż Polacy mają świadomość, że wyrzucanie żywności dużo ich kosztuje, szkodliwie wpływa na środowisko naturalne i ma istotny wpływ na wzrost cen, na śmietniki wciąż trafiają ogromne ilości jedzenia. Czy kiedyś zaczniemy się nad tym zastanawiać, zanim wyrzucimy do zsypu kolejny bochenek chleba czy resztki świątecznej szynki?

Według danych ONZ na świecie co 6 sekund z głodu umiera dziecko.

Informacje pochodzą ze stron:

*www.niemarnuje.pl

**www.pajacyk.pl

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Nasze śmietniki pełne jedzenia
Komentarze (2)
S
Słaba
18 marca 2011, 16:09
"Według opinii Polaków, najwięcej żywności marnują hipermarkety i sklepy, sami konsumenci, restauracje oraz producenci żywności." Czy ktoś może orientuje się, co robi się z niesprzedaną żywnością? Parę razy widziałam, jak moja koleżanka, pracująca w sklepie piekarniczym, przy zamykaniu sklepu dokładnie spisuje, ile czego zostało z danego dnia i pakuje to w skrzynki. Zapytałam jej, co się potem z tym pieczywem dzieje, czy idzie dla biednych, czy dla zwierząt, czy na "bułkę tartą", czy do śmieci... Nie wiedziała...
K
kala
15 marca 2011, 22:07
U mnie wdomu jadło się chleb do końca, nawet jak obok stał świeży bochenek i wszystkim leciała ślinka (każdy musiał zjeść po kanapce i tak stary chleb zszedł). Jakoś tak głupio marnować jedzenie gdy tyle ludzi cierpi głód :(