Od czego zależy szczęście rodziny?

Od czego zależy szczęście rodziny?
Każda rodzina tworzy swój własny świat z niepowtarzalną organizacją życia (fot. shutterstock.com)
4 lata temu
Logo źródła: Posłaniec Anna Błasiak / Posłaniec Serca Jezusowego / slo

Rodzina ma swoje radości i smutki, wzloty i upadki. Jednak jej szczęście zależy od jakości fundamentu - małżeństwa…

Każda rodzina tworzy swój własny świat z niepowtarzalną organizacją życia. Stanowi system zmieniający się w czasie, bowiem rodzina rozwija i zmienia się, przechodzi przez określone etapy. Na poszczególnych etapach życia rodzinnego pojawiają się specyficzne problemy i zadania, formułowane są odmienne wzorce zachowań i relacji, kształtują się formy bliskości. Środowisko rodzinne musi się przystosowywać do wydarzeń, które są typowe dla rozwoju (narodziny, śmierć, dojrzewanie poszczególnych członków). Jednak przejście do kolejnej fazy wymaga, aby wszystkie zadania etapu poprzedniego zostały wykonane. W przeciwnym razie może dojść do nasilania się wewnętrznych napięć i konfliktów lub wystąpienia niepożądanego zachowania (wagary, anoreksja, agresja). Wówczas rodzina ma problem.

Prehistoria rodziny

Za pierwszy etap życia rodzinnego często przyjmuje się fazę narzeczeństwa. Temu etapowi oczywiście nie przysługują prawa małżeńskie. Nie można go traktować jako życia małżeńskiego, tyle że bez ślubu. W tej fazie młodzi poznają siebie, zaprzyjaźniają, doświadczają radości oczekiwania i uczą się kontaktu partnerskiego, zdobywają nowe doświadczenia, często powiązane z trudem budowania związku. W tym czasie zapadają decyzje dotyczące przyszłego życia. Ważne są motywy zawarcia związku małżeńskiego, powody, dla których dwoje ludzi chce być razem w szczęściu i nieszczęściu do końca swoich dni.

Wspólnota życia

Potem następuje faza wczesnego małżeństwa, często określana mianem partnerstwa prawnie usankcjonowanego. Etap ten rozpoczyna ceremonia ślubna, która dla każdej pary ma inne znaczenie. Dla jednych jest to rytuał rozdzielający poszczególne okresy życia, dla innych to sakrament. Sama ceremonia nie zmieni na lepsze, nie poprawi relacji między młodymi małżonkami, jeżeli wcześniej w tym zakresie były problemy. Ważny dla jakości związku jest cel ich wspólnego życia, czyli zasadność istnienia małżeństwa. Określenie tego jest potrzebne, by małżeństwo mogło prawidłowo funkcjonować. Ta faza to czas uczenia się wspólnego życia i wypracowywania własnego stylu. Po wspólnym zamieszkaniu pojawiają się radości i trudności związane z praktycznymi aspektami bycia razem. Każde małżeństwo powinno wypracować sposoby radzenia sobie z sytuacjami trudnymi oraz rozwiązywania konfliktów, by związek był satysfakcjonujący i szczęśliwy. Jest to czas tworzenia się więzi małżeńskiej (przy czym inaczej przeżywa to mąż, a inaczej żona) oraz konfrontacji wyobrażeń o życiu małżeńskim z rzeczywistością. Na tym etapie musi dojść do uniezależnienia się od własnych rodziców, co wiąże się z ustaleniem granic z teściami, wypracowania niezależności przy równoczesnym pozostawaniu w emocjonalnym związku z rodzicami.

Współcześnie często ta faza nie istnieje (gdyż dziecko pojawia się wcześniej) lub występuje tendencja do jej wydłużania (odkładanie poczęcia dziecka).

Nowy członek

Kolejna faza życia rodzinnego to narodziny dziecka. Oczekiwanie na dziecko może być czasem pięknym, ale też powodującym wiele stresów i napięć. Pojawia się nowa organizacja życia, nowe role mamy i taty. Na tym etapie ważna jest umiejętność połączenia ról małżeńskich i rodzicielskich. Stanowi to niejako sprawdzian jakości więzi małżeńskiej. W przypadku pojawienia się dziecka powstaje trójkąt relacji i zależności, zatem może pojawić się zazdrość, a w konsekwencji wiele spraw małżeńsko-rodzinnych rozwiązywanych zostaje “przez dziecko". Dochodzi też do zbliżenia dwóch rodzin i “narodzin" dziadków, cioć, wujków… Ważną płaszczyzną na tym etapie jest kwestia wychowania dziecka.

Średnia faza małżeństwa to rodzice z dziećmi w wieku szkolnym. Jest ona często uważana za najlepszą, gdyż rodzice mogą się cieszyć sukcesami w pracy zawodowej lub tymi wypracowanymi w życiu rodzinnym. Mogą również rozwijać swoje pasje i zainteresowania, bo mają więcej czasu dla siebie - dorastające dzieci stają się coraz bardziej samodzielne i nie potrzebują już tak intensywnej opieki i uwagi. Bogatsi w zdobyte doświadczenie małżonkowie przejawiają dojrzalsze podejście do życia. Naturalnym zjawiskiem w tej fazie jest konflikt pokoleń, który zawsze był, jest i będzie, gdyż “starzy" i “młodzi" działają po swojemu.

Starsze pokolenie, przekazując młodszemu swoją wiedzę, musi pamiętać, że nie wszystko, co dawniej było dobre, jest i dzisiaj najlepsze. Małżonkowie, mając więcej czasu dla siebie, mogą również zacieśnić wzajemny związek. Jednak może to być trudny okres związany z jednej strony z niespełnieniem się oczekiwań małżonków, z drugiej zaś z kryzysem średniej fazy życia mężczyzny przejawiającym się zainteresowaniem młodymi kobietami. Kobiety mogą czuć się mniej atrakcyjne z powodu procesu fizycznego starzenia się. U małżonków może pojawić się poczucie bycia niepotrzebnym, gdy ich dzieci postępują w taki sposób, jakby nie potrzebowały rodziców.

Opuszczone gniazdo

Kolejna faza to oddzielanie rodziców od dzieci, czyli etap “pustego gniazda". Dorosłe dzieci odchodzą z domu, zakładają własne rodziny. Pojawia się konieczność ukształtowania i wypracowania nowych relacji: rodzic - dorosłe dziecko/dzieci. Przed małżonkami jawi się nowa rola - dziadków. Rodzące się w tym czasie u rodziców poczucie osamotnienia spowodowane jest opuszczeniem przez dzieci domu rodzinnego. Jeżeli małżonkowie przez całe życie poświęcali się tylko swoim dzieciom, zapominając o współmałżonku i małżeństwie, może okazać się, że teraz tworzą “pusty związek" - są razem, ale obok siebie. Zwykle tej fazie towarzyszą niedomagania związane ze zbliżającą się starością oraz problemy ekonomiczne.

Starość we dwoje

Ostatni etap życia rodzinnego to faza emerytury i starości. Gdy poprzednie etapy przebiegły właściwie i małżonkowie doświadczają poczucia, że dobrze wychowali swoje dzieci, cieszą się wnukami, to ten czas może być okresem stabilizacji i harmonii. Jest to najczęściej czas przejścia z aktywnego trybu życia na emeryturę, a z tym wiąże się wspólne i całodzienne przebywanie małżonków razem, co może rodzić nieporozumienia. Śmierć jednego z małżonków zakłóca stabilizację, wprowadzając czas żałoby, a niejednokrotnie stawiając przed całą rodziną problem opieki nad osamotnionym rodzicem.

Każdy etap życia rodzinnego ma swoje radości i smutki, zakręty i wiry, co wymaga odpowiedniej strategii życia. Fundamentem jest związek małżeński, który inicjuje jej powstanie. Dlatego od jakości małżeństwa zależy szczęście całej rodziny.

Anna Błasiak - doktor nauk humanistycznych w zakresie filozofii; adiunkt na Wydziale Pedagogicznym Wyższej Szkoły Filozoficzno-Pedagogicznej Ignatianum w Krakowie; absolwentka Studium Teologii Rodziny w Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Członek zespołu redakcyjnego czasopisma “Horyzonty Wychowania".

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Od czego zależy szczęście rodziny?
Komentarze (11)
H
HH
2 marca 2013, 00:25
"Na poszczególnych etapach życia rodzinnego pojawiają się specyficzne problemy i zadania", "Jednak przejście do kolejnej fazy wymaga, aby wszystkie zadania etapu poprzedniego zostały wykonane. W przeciwnym razie może dojść do nasilania się wewnętrznych napięć i konfliktów" - BARDZO TRAFNE. Obserwuję takie sytuacje w wielu rodzinach/małżeństwach i sama właśnie usilnie staram się wykonać wszystkie zadania etapu na jakim jestem i zmobilizować do tego męża. Napotyakm jednak na pewne opory i niezrozumienie. A wierzę, że ma to ogromne znacznie. Jeśli w pewnym momencie się odpuści, drogi dwojga małżonków rozchodza się powoli coraz dalej i dalej. Do poprzednich etapów nie ma powrotu! Zawsze o tym wiedziałam, nigdy nie umiałam tego tak trafnie ująć w słowa. Dzięki :)
M
maria
3 maja 2012, 20:29
Należę do pokolenia emerytów i wraz z mężem przeżywamy "starość we dwoje" i etap "pustego gniazda." Artykuł jest b. dobry, zawiera wiele trafnych spostrzeżeń. To prawda, że od jakości małżeństwa zależy szczęście całej rodziny! Zgadzam sie z Frankiem: najważniejsze jest by mąż dbał o żonę, żona o mężą. Z braku czasu można zaniedbać innych, ale nie współmałżonków.
P
polonopitek
23 września 2011, 18:08
Od czego zależy? OD KASY! Proste jak but.
I
Ika
23 września 2011, 17:19
ojoj.. piękne frazesy...!!! Wszystko totalnie przesłodzone. Nie jestem jeszcze w związku małżeńskim, ale uważam nie ma czegoś takiego jak przepis na "szczęście rodziny". Trzeba zaczynać od siebie. Szczerość.. otwartość na drugiego...dystans do siebie... A ludzie są przez fb i inne takie elektroniczne zabawki coraz bardziej zamknięci na SIEBIE I INNYCH... Tu jest największy problem.
E
Ewa
28 kwietnia 2011, 07:54
 Wszystko pieknie, ładnie, ale całkowicie oderwane od rzeczywistości. Model idealnego małżeństwa w idealnych warunkach rodzinno-ekonomicznych. Byc moze autorka ma własnie tylko takie doświadczenia.
J
Joanna
26 marca 2015, 12:42
Na tym polega małżeństwo, aby dwoje ludzi nawet w ciężkich okresach (też) rodzinno-ekonomicznych byli dla siebie wsparciem i stali za sobą murem. Jeśli nie są na to gotowi, to małżeńśtwo nie jest dla nich. Ale tu trzeba się zastanowić przed, a nie w trakcie.
F
franek
26 kwietnia 2011, 23:01
Dla mnie w tym wypracowaniu było jednak bardzo ważne zdanie: "..od jakości małżeństwa zależy szczęście całej rodziny". Niby oczywiste, ale przecież stale spotykam się z poglądami, że najważniejsza jest miłość matki do dzieci, albo stosunek do własnej matki, albo stan materialny, albo... A tu jasno wynika, że najważniejsze jest by mąż dbał o żonę, a żona o męża. Trzeba dbac o dzieci, a nawet o rodziców, rodzeństwo i innych bliskich, ale nie kosztem małżeństwa. Z braku czasu można zaniedbać braci, rodziców, ale nie małżonków! Gdy małżeństwo będzie marne to i reszta będzie marna.
F
formica
25 października 2010, 08:24
 Artykuł jak niedzielne kazanie, mądre, ładne, pobożne ale o niczym, zbitka sloganów i prawd oczywistych, szkoda czasu na takie ogólniki, przeanalizujmy jedno zagadnienie ale dogłębnie w sposób dający coś do myślenia, może nawet do zdenerwowania, jeśli coś przechodzi koło nas i nic nie wzbudza, żadnej emocji to cóż jest warte.
P
polonopitek
24 października 2010, 23:39
Szczęście rodziny zależy od pieniedzy. Bardzo proste to jest, na prawdę. Nie ma co filozofowac.
L
lorraine
14 marca 2014, 11:34
Moi rodzice mieli pieniadze co nie wiazalo sie z moim szczesciem... przeciwnie odebraly mi szczescie, pieniadze to nie wszystko. 
ŚI
świadectwo innego szczęścia
24 października 2010, 10:38
<a href="http://kryzys.org/viewtopic.php?t=5579&sid=5cc1c0f0956104b2ea93945d289f7c01">Kiedy spadasz głową w dół </a>

Skomentuj artykuł

Od czego zależy szczęście rodziny?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.