Matka bliźniąt z zespołem Downa dzieli swoim doświadczeniem rodzicielstwa
McConnel porównał posiadanie bliźniąt dwujajowych z zespołem Downa do wygranej na loterii. „To tak rzadkie i niezwykłe”. Kobieta jednak przyznaje, że nie zawsze tak się czuła. Swoje dzieci urodziła w wieku 45 lat.
- Kiedy po raz pierwszy usłyszeliśmy diagnozę, oczywiście nie czuliśmy, że to wygrana na loterii. Baliśmy się, przerażeni i zaniepokojeni, i nie wiedzieliśmy, czy poradzimy sobie z taką odpowiedzialnością - powiedziała.
- Jeśli nie masz dużego doświadczenia w życiu z osobami z zespołem Downa, może to być naprawdę cios, ponieważ ta nieznana rzeczywistość jest przerażająca. Czujesz, że straciłeś przyszłość, którą sobie wyobrażałeś - mówi kobieta.
Charlie, który po urodzeniu był o funt większy, jest z tej dwójki bardziej sprawny fizyczny. Był pierwszym, który chodził i skakał. Uwielbia bawić się każdym rodzajem piłki i siłować się z tatą w sumo.
- Masz wrażenie, że to, co było największym ciosem, jaki kiedykolwiek otrzymałeś w życiu, nagle stało się ogromnym błogosławieństwem, za które jesteś wdzięczny - powiedziała.
- Chcielibyśmy wrócić do czasu, kiedy byłam w ciąży i powiedzieć sobie, że wszystko będzie dobrze i nie martwić się ani nie tracić czasu na smutek i strach - powiedziała.
McConnel (47 l.) i jej mąż Dan (48 l.) również mają czworo starszych dzieci, w tym dwójkę wciąż w domu - 5-letniego syna i 18-letnią córkę.
Skomentuj artykuł