PAX: Przez wygląd ludzie bardzo często mnie nie szanują

PAX: Przez wygląd ludzie bardzo często mnie nie szanują
fot. Aneta Żurek / Chrześcijańskie Studio Fotografii
2 tygodnie temu

- Jak przychodzę do szkół, to dyrekcja najczęściej tak mnie wita: „Taki młody? Ty mógłbyś być moim synem!”. Ale to jest też moje błogosławieństwo w pracy z młodymi, bo jak wchodzę do szkoły, to jestem swój i każdy mnie tak traktuje. Ten wygląd myli czasem - mówi Michał PAX Bukowski, współprowadzący "Studio Raban".

Szymon Żyśko, DEON.pl: PAX i Michał – dwie różne osoby czy jedna i ta sama?

Michał PAX Bukowski: Nie, jesteśmy jedno. Chociaż mój styl się zmienił i telewizja mnie tego nauczyła. Oko kamery lubi kolory, a ja kiedyś ubierałem się tylko na czarno.

Przez wygląd ludzie bardzo często mnie nie szanują. Jak przychodzę do szkół, to dyrekcja najczęściej tak mnie wita: „Taki młody? Ty mógłbyś być moim synem!”. Ale to jest też moje błogosławieństwo w pracy z młodymi, bo jak wchodzę do szkoły, to jestem swój i każdy mnie tak traktuje. Ten wygląd myli czasem.

Piotr Kosiarski, DEON.pl: A dlaczego akurat rap?

Słuchałem go bardzo dużo. Moje pierwsze teksty to był dramat. Gdy się nawróciłem, to na modlitwie poprosiłem Pana Boga o dar, żeby mi coś dał. No i zacząłem freestyle’ować. (…) Mój pierwszy tekst? „Panie Boże jesteś wielki, dzisiaj założyłem szelki” – no kto by w ogóle tak nawinął?! Rap zacząłem tak naprawdę robić już po nawróceniu. Tak naturalnie wyszło. Raperzy zawsze mówią o tym, co jest w ich życiu ważne, przynajmniej niektórzy starają się, żeby to było autentyczne. Mamy wielu raperów, którzy nigdy nie byli za granicą, a mówią, że odwiedzili Stany Zjednoczone, Bahamy i Majorkę. Chyba na Google Maps. Ja przyjąłem dar od Pana Boga i zacząłem mówić o tym, co jest dla mnie w życiu ważne…

SZ: Co jest dla Ciebie w życiu ważne?

Pan Bóg jest dla mnie w życiu ważny. Mówię o tym, co widzę, opisuję pewną rzeczywistość, mówię o tym, co mnie denerwuje. Mówię o tym, że mam syna; że niektórzy się gubią; że miałem problem z pogodzeniem się z tym, że będę ojcem. To są rzeczy, które na bieżąco przychodzą ci do głowy, te, które przeżywasz.

Staramy się z MUODYMI KOTAMI, żeby to było autentyczne, bo ludzie nie lubią farmazonów, jak ktoś ściemnia. Wiadomo, że to się sprzedaje. Chłopaki mieli ostatnio spotkanie z gościem, który chciał się nami zająć, próbował nam rozkręcić markę i mówi tak: „Chłopaki, weźcie coś nawińcie o seksie, o agresji, o zabijaniu, o jakichś takich rzeczach. To by się sprzedawało, macie potencjał”. A my mówimy, że to nie jest nasza droga, że się w tym nie widzimy. „A no to szkoda” – odpowiedział ten facet.

PK: Ciekawe, bo rap powinien iść pod prąd, a mało jest takich raperów, którzy rzeczywiście to robią.

Rap zawsze był muzyką buntu, hip-hop to kultura buntu, zawsze buntownicy to robili. Ale czy ja jestem buntownikiem w tym wszystkim? Na pewno. Jak się mówi prawdę między oczy na kawałkach, to niektórzy traktują to jako bunt.

SZ: Bunt przeciwko… „duchowi tego świata”?

Coś w tym stylu. Dużo jest teraz osób, które robią rap chrześcijański. I tak cisną po „duchu tego świata”. Robi się taka z tego mocna opozycja, gdzie co drugi wyraz to jest krzyż, ale po głowie. Na pewno to trafia do jakiegoś procenta, ale większy procent pomyśli: nie będę tego słuchał, bo chłopaki mają oczywisty przekaz. Sztuką jest zrobić tak, żeby nie powiedzieć słowa „Jezus”, a tak napisać i nawinąć tekst, by po wysłuchaniu ktoś odniósł całość do Boga. To jest sztuka, której chcę się uczyć, żeby nie było rozdzielenia na tej scenie mainstreamowej na rap i rap chrześcijański. Jest rap robiony przez ludzi z dobrymi wartościami…

SZ: Jest rap szczery albo nieszczery.

Albo jest szczery, albo nieszczery. Dużo ludzi pyta, dlaczego nie seks i dragi, no to odpowiadam: bo to nie jest w moim życiu ważne. Ważny jest Jezus. A to, że w pięciu kawałkach pod rząd nie użyję słowa „Jezus”, nie oznacza, że nagle wyparliśmy się wiary. Jesteśmy dalej wierzący, tylko chcemy to robić – ewangelizować – w sposób przebiegły.

SZ: Jedna piosenka MUODYCH KOTÓW, która jest dla Ciebie ważna. Co byś polecił?

Wow. Jest taki refleksyjny kawałek „Pogrzeb”, gdzie każdy z nas dzieli się refleksjami o swoich problemach, obawach. To jest trochę odejście od klimatu, który zawsze robiliśmy. Nasz najnowszy kawałek, fajnie zrobiony, fajnie zmiksowany. Szczerze polecam.

 

***

Jeśli chcecie usłyszeć więcej inspirujących rozmów i poznać mężczyzn, którzy mają do powiedzenia coś ważnego, zajrzyjcie do naszych podcastów na Spotify [Podcasty DEON.pl] oraz do naszego działu: Męski punkt widzenia.

***

 

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Szymon Żyśko
17,94 zł
29,90 zł

Zostaliśmy stworzeni na podobieństwo Boga, dlatego najbliżej Niego jesteśmy, będąc sobą.

Byli ludźmi takimi jak ty. Żyli intensywnie i kochali to, co robili. Ich historie to dowód na to, że niebo można odnaleźć tu i...

Skomentuj artykuł

PAX: Przez wygląd ludzie bardzo często mnie nie szanują
Komentarze (0)

Skomentuj artykuł

PAX: Przez wygląd ludzie bardzo często mnie nie szanują
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.