Przebaczenie nie jest zapomnieniem krzywd

Przebaczenie nie jest zapomnieniem krzywd
Przebaczenie nie jest związane z zapomnieniem, ale też nie służy mu bagatelizowanie krzywd, czy dążenie do spokoju za wszelką cenę. (fot. ilmungo / flickr.com)
9 lat temu
Paweł Kosiński SJ / slo

Paradoksalnie jedną z największych trudności na drodze przebaczenia jest lęk przed nim. Przebaczenie jawi się jako nowa rzeczywistość, która burzy dotychczasową "harmonię". Często bowiem nauczyliśmy się żyć z doświadczeniem krzywdy czy z poczuciem własnego grzechu. Perspektywa przebaczenia burzy tę kruchą konstrukcję wewnętrzną, wystawiając nas na nieprzewidywalne skutki.

Zwykle jednak pragnienie zemsty nie zaspokaja naszego poczucia sprawiedliwości i chyba nie jest w stanie tego zrobić. Lęk przed przebaczeniem jest jednak na tyle duży, że łatwiej nam jest uciec od wszystkiego, starać się zapomnieć, niż podjąć wysiłek pojednania.

Istnieje także lęk przed przyjęciem przebaczenia. Z jednej bowiem strony bardzo potrzebujemy tego gestu życzliwości ze strony innych. Z drugiej jednak prośba o przebaczenie bardzo mocno wiąże się z walką przed samousprawiedliwieniem się. Prosząc o przebaczenie zdaję się niejako na drugiego człowieka, traktuję go za "wyżej stojącego od siebie", a to nie jest nigdy łatwe. Bronimy się przed byciem w gorszej pozycji, przed byciem "niżej" od innych. Prosząc o przebaczenie, uznaję swoją winę, daję drugiemu człowiekowi możliwość "górowania" nade mną. Zawsze jest to związane z lękiem, by nie było to wykorzystane przeciwko mnie, by ograniczyło się to tylko do tej konkretnej sytuacji.

Najważniejsze przeszkody, jakie napotykamy na drodze pojednania wiążą się z fałszywymi obrazami przebaczenia, jakie funkcjonują w naszej świadomości.

Przebaczenie a uczucia

Wydawać by się mogło, że przebaczenie związane jest w dużej mierze z pokojem uczuciowym, z uspokojeniem naszych wewnętrznych burz związanych z krzywdami doznanymi czy wyrządzonymi. Proces przebaczenie nie jest jednak przede wszystkim związany z uczuciami, ale z wolą. Uczucia są ważne, ale tylko jako element uzupełniający. Przebaczenie to proces wolitywny. Nie chodzi o woluntaryzm, czy działanie wbrew sobie, ale złudne byłoby oczekiwanie, że przebaczenie jest związane z "pokojem uczuciowym". Zwłaszcza w pierwszym etapie uczucia są wzburzone, ponieważ musimy przejść przez to, co bolesne, zranione, wywołujące lęk. Dopiero później uczucia mogą być spokojne. Jest to możliwość, a nie warunek przebaczenia.

Przebaczenie nie jest zapomnieniem

Złudzenie irenizmu

Przebaczenie nie jest związane z zapomnieniem, ale też nie służy mu bagatelizowanie krzywd, czy dążenie do spokoju za wszelką cenę. Czasami wydawać by się mogło, że do przebaczenia potrzebne jest "przechodzenie ponad" krzywdami, pomijanie ich, niezauważanie, życie takie, jakby ich nie było. Jest to jednak złudzenie. Przebaczenie, które nie bierze na serio krzywdy, które nie stara się stanąć w prawdzie, w praktyce nie prowadzi do pojednania. Można z tym żyć przez jakiś czas, ale nie jest to droga przebaczenia.

Wiecej w książce: Obudzić serce - Paweł Kosiński SJ

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Przebaczenie nie jest zapomnieniem krzywd
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.