Taka starość dziś się zdarza. Trudno marzyć

Taka starość dziś się zdarza. Trudno marzyć
(fot. Aneta Żurek)
SZLACHETNA PACZKA

Mieszkają tuż obok nas. Za ścianą, po drugiej stronie ulicy, w klatce obok albo w sąsiednim bloku. Łatwiej ich minąć, niż zauważyć, bo choć są potrzebujący, wstydzą się prosić. Trudno ich znaleźć, bo prawdziwa bieda ukrywa się. Pokornie i cicho. Nie żąda pomocy.

Wolontariusze SZLACHETNEJ PACZKI sami odnajdują ludzi, którzy milcząco i z podniesionym czołem zmagają się z trudną codziennością. Pukają do drzwi tych, którzy często nie liczą już na nic. Pytają o życie, o konkretne potrzeby i marzenia. Chociaż, gdy nie ma co jeść, trudno jest marzyć.

Cały świat w czterech ścianach

Gdy do starości dodamy choroby, pomnożymy przez samotność i podzielimy przez emeryturę, która ledwie wystarcza na czynsz, wynik sprawi, że inne liczby przestaną być ważne. A kiedy jest zimno, gdy lodówka jest pusta, gdy brak siły, by wstać z łóżka, nie mówiąc już o wyjściu z domu, rzeczywistość otaczających ścian urasta do całego świata. Wtedy wszystkie inne wymiary tracą znaczenie.

Pan Ryszard mieszka sam na jednym z krakowskich osiedli.  Poranek z audycją w Trójce, potem spacer i wizyta w stołówce dla bezdomnych-ubogich, by zjeść obiad w towarzystwie. Jest niewidomy, ale próbuje sobie radzić.

- Kakao? To napój szczęśliwych ludzi! Fajnie, że przyszliście - przywitał wolontariuszy, którzy po spotkaniu z tym starszym panem nie mieli wątpliwości, co do włączenia go do projektu SZLACHETNA PACZKA.

Wystarczy mieć z  kim pogadać

Co prawda wnuki odwiedzają go kilka razy w roku, a dzieci dzwonią raz w miesiącu sprawdzić jak się ma, na spotkania nie mają czasu. Mężczyzna podkreśla, że takie jest życie - wymagające ciągłej pracy, szkoleń, nowych studiów i dokształcania się.

Czasem sam gotuje obiady, wtedy jada rosół - wodę z makaronem i kostką rosołową. Chore serce, problemy z chodzeniem i zaćma wymagają lekarstw. Po ich zakupie i opłaceniu czynszu niewiele zostaje na jedzenie. Ale dla pana Ryszarda to nie kłopot, podkreśla, że niewiele potrzeba mu do szczęścia. Jest uśmiechnięty i z dumą pokazuje kilka zeszytów, w których spisuje kolejne rozdziały swojej przyszłej książki.

Nie potrafi wymienić żadnych potrzeb, a pod koniec spotkania zdradza, że chciałby czasem mieć z kim porozmawiać o politykach i o życiu. - Wystarczyłoby mi, jakby ktoś czasem mnie odwiedził, żeby było z kim pogadać o życiu - to zdanie usłyszeli wzruszeni wolontariusze.

Samotność na starość

Człowiek, który przeżył życie, zasługuje na wiele: na spokój, troskę innych, na uznanie. Przede wszystkim jednak zasługuje na to, by po całym życiu ciężkiej pracy odpocząć w godziwych warunkach. Zimno, ból, głód, grzyb na ścianie, przeciekający dach czy nieszczelna kuchenka gazowa to nie są warunki, jakich ktokolwiek z nas życzyłby sobie na starość. A samotność w tym wszystkim to ciemność, pustka, zagubienie i nieustanny, codzienny strach o to, czy ktoś sobie o mnie przypomni, czy będę mała co zjeść, czy dzisiaj dam radę wstać.

Dla rodzin włączonych do projektu przez wolontariuszy darczyńcy przygotowują konkretną i dedykowaną pomoc. Pan Ryszard w paczkach znalazł kartkę z życzeniami.  Poprosił o głośne i uroczyste ich odczytanie, a potem koniecznie chciał poznać darczyńców. Przez tydzień nie jadł obiadów i śniadań, po to, żeby zaoszczędzić na grę planszową dla ich 7-letniego synka.

Ci, którym pomagamy często  się odwzajemniają. Może mają mało, ale przecież nie na tyle, żeby nic nie mogli dać od siebie. Kartka świąteczna, ciasto - małe rzeczy.  Nie myślą tylko o sobie. Takich rodzin jest więcej.

Kochać to znaczy służyć

- Każdy z nas ma powołanie do służby i rodzi się z potrzebą, by robić coś dla innych ludzi - mówi ks. Jacek WIOSNA Stryczek. W tym roku SZLACHETNA PACZKA chce zrekrutować 10 000 SuperW, czyli osób, które znajdą najbardziej potrzebujących w swojej okolicy, zdiagnozują ich sytuację oraz podejmą decyzję o włączeniu do projektu. Wolontariuszami mogą zostać osoby pełnoletnie, dla których ważna jest mądra pomoc i działanie w grupie. Dla wielu rodzin sama wizyta wolontariusza jest ważniejsza niż pomoc materialna. Jesteśmy przekonani, że to ludzie pomagają, nie rzeczy. SZLACHETNA PACZKA pomaga osobom starszym i samotnym, rodzinom wielodzietnym, samotnym rodzicom i ludziom zmagającym się z niepełnosprawnością. Tym, którzy żyją w niezawinionej biedzie.

Jesteś gotowy do służby?

Tylko w 2013 roku SZLACHETNA PACZKA dotarła do 17 684 rodzin w potrzebie oraz zjednoczyła ponad półtora proc. Polaków! W tym roku również chcemy znaleźć ludzi, którzy są bohaterami i dzielnie zmagają się z biedą. Chcemy im  powiedzieć, że są ważni i że nigdy nie jest za późno, żeby poradzić sobie w życiu. Żeby to się udało potrzebujemy jeszcze ponad 5000 wolontariuszy, którzy spotkają się z potrzebującymi w ponad 570 miejscach w Polsce.

Dołącz do Drużyny SuperW i zostań wolontariuszem SZLACHETNEJ PACZKI

Czekamy na Ciebie na www.superw.pl

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Taka starość dziś się zdarza. Trudno marzyć
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.