Zioła na nadciśnienie tętnicze

Zioła na nadciśnienie tętnicze
(fot. shutterstock.com)
6 lat temu
Logo źródła: bonifratrzy Lek. med. Marcin Samosiej / slo

Kiedy w czasie wizyty w gabinecie zadaję pacjentom pytanie:  czy leczą się na jakieś choroby przewlekłe, odpowiedź często brzmi: "Nie". Ale kiedy pytam, czy biorą jakiekolwiek leki, wtedy odpowiadają - tak biorę leki "na ciśnienie".

Ten przykład pokazuje, jak bardzo słaba jest w społeczeństwie świadomość problemu, jakim jest nadciśnienie tętnicze. Jak często nie uznajemy go za chorobę, a raczej za pewną naturalna przypadłość, która nie stanowi, jak nam się wydaje, żadnego problemu.

Ta sytuacja oraz świadomość, że nadciśnienie tętnicze jest najczęstszą bodaj chorobą w naszej populacji, skłania do omówienia tej jednostki chorobowej jako jednej z pierwszych. Szacuje się, że około 10 milionów Polaków  ma nadciśnienie, a kolejnych 8 milionów jest nim zagrożonych. Chorują ludzie młodzi i starsi, kobiety na równi z mężczyznami.

Chorobę rozpoznajemy, gdy wartości ciśnienia skurczowego przekroczą 140 mm Hg, a rozkurczowego 90 mm Hg, w przynajmniej kilku pomiarach wykonanych w spoczynku. Niestety, nawet bardzo wysokie wartości ciśnienia mogą nie dawać długo  żadnych objawów i dopiero powikłania takie jak: udar mózgu, choroba niedokrwienna czy zawał serca, niewydolność nerek, miażdżyca kończyn dolnych skłaniają nas do działania. Możemy zatem nazwać tę chorobę "cichym mordercą". I tu najskuteczniejszą obroną jest okresowe mierzenie ciśnienia w domu lub przy okazji wizyt w gabinecie lekarskim. Jeżeli stwierdzamy jego nieprawidłowe wartości, konieczne jest zgłoszenie się do lekarza, by ustalić przyczynę, dokonać oceny stopnia zaawansowania i zaplanować odpowiednie postępowanie.

U niewielkiego odsetka chorych przyczyną podwyższonych wartości ciśnienia są choroby nerek, tarczycy czy nadnerczy. Jednak u większości pacjentów obserwujemy tzw. nadciśnienie samoistne, którego geneza jest bardziej złożona. W grę wchodzą tu skłonności odziedziczone po przodkach, wiek, nadwaga, podwyższony poziom cholesterolu, zła dieta, palenie papierosów, szybkie tempo i siedzący tryb życia, przewlekłe narażenie na stres, nadużywanie napojów energetycznych czy leków przeciwbólowych.

Któż z nas nie jest narażony na choćby jeden z wymienionych tu czynników ryzyka. Na szczęście część z nich nazywamy "modyfikowalnymi", tzn. możemy mieć wpływ na ich wystąpienie. I np. rzucenie palenia, odchudzenie się, czy zwiększenie ilości ruchu zmniejszają ryzyko wystąpienia  choroby i powodują obniżenie ciśnienia. Takie postępowanie nazywamy leczeniem niefarmakologicznym i u pacjentów w początkowych stadiach choroby, z niewielkimi zwyżkami ciśnienia, jest ono zalecane zwykle na kilka miesięcy i gdy przynosi efekty, nie ma konieczności wprowadzania tabletek. Już na tym etapie możemy zastosować leczenie ziołami, by likwidować nadwagę, zmniejszać stres, redukować poziom cholesterolu i bezpośrednio obniżać ciśnienie.

W mieszankach bonifraterskich stosowanych w leczeniu nadciśnienia przepisujemy pacjentom - ziele serdecznika, kwiat i owoc głogu, korzeń kozłka lekarskiego, liść melisy, kłącze perzu. Kiedy przyjrzymy się złożonemu składowi chemicznemu każdego z tych ziół, możemy zobaczyć, że ich aktywność odpowiada działaniu niemal każdej z grup "chemicznych" leków przeciwnadciśnieniowych.

Zioła maja działanie rozszerzające naczynia, zmniejszające nadmierną pobudliwość serca, moczopędne, uspokajające, obniżające poziom cholesterolu. I u pacjentów, którzy systematycznie piją zioła oraz dbają o dietę i odpowiednią ilość ruchu, obserwujemy powrót do prawidłowych wartości ciśnienia. Ci pacjenci nie wymagają często przez wiele lat stosowania żadnych leków. Możemy mówić nawet o "wyleczeniu" z nadciśnienia. Oczywiście, istnieje też grupa osób, u których taka terapia nie wystarcza i konieczne jest wprowadzenie jednego lub więcej leków. Ale takiej sytuacji nie należy się obawiać i nie traktować jej jako "wyrok".

Często słyszymy: "Lekarz kazał mi brać te pigułki do końca życia". Można by odpowiedzieć, że dzięki braniu  leków ten "koniec" oddali się o kilkanaście lub kilkadziesiąt lat, a gdy ich nie zastosujemy, nadciśnienie rozwinie swoje powikłania i postępująca miażdżyca tętnic, udar lub zawał  skrócą życie lub obarczą je dodatkowym cierpieniem. Konieczne jest podkreślenie, że nadciśnienie trzeba obserwować i  leczyć do końca życia, ale nie muszą to być tylko i wyłącznie tabletki. Mamy też do dyspozycji  zioła.

Połączenie klasycznej farmakoterapii z ziołolecznictwem często pozwala na stosowanie mniejszej ilości leków a w dłuższej perspektywie nawet na odstawienie niektórych preparatów. Oczywiście, jak w każdej chorobie przewlekłej konieczna jest wielka cierpliwość ze strony pacjenta. Stosując regularne pomiary ciśnienia w domu najlepiej o różnych porach doby  ułatwiamy  lekarzowi ocenę przebiegu leczenia. Na szczęście terapia nadciśnienia nie należy do najtrudniejszych  i dysponując wieloma grupami leków oraz licznymi ziołami, jesteśmy w stanie dostosowywać ją do konkretnego pacjenta, tak by uzyskać jak najlepsze efekty przy jak najmniejszym ryzyku występowania działań niepożądanych. Dlatego mierzmy ciśnienie i nie lękajmy się terapii. Z leczonym nadciśnieniem można długo i bezpiecznie żyć.


Zobacz także:

Zioła na nadciśnienie tętnicze - zdjęcie w treści artykułuTAJEMNICE SZTUKI MEDYCZNEJ ŚREDNIOWIECZNYCH ZAKONNIC - Johannes G. Mayer

Rola, jaką odegrały mniszki w medycynie średniowiecznej, była do tej pory niedoceniana. Hildegarda z Bingen, Jadwiga Śląska i ich współtowarzyszki były mistrzyniami w sztuce leczenia, aptekarkami; zakładały infirmerie, przytułki i szpitale.
Historyk medycyny, Johannes G. Mayer, przedstawia ich dokonania, ośrodki medyczne i realia epoki. Pisze też o kobietach świeckich, jak Eleonora z Akwitanii, Elżbieta Węgierska, a nawet o beginkach, których pierwsze osady gromadziły kobiety bezdomne i ubogie.
Z medycznego dorobku kobiet średniowiecza możemy czerpać do dziś. Wiele ich spostrzeżeń i wskazówek posiada zdumiewającą aktualność. Książka zawiera przepisy na receptury ziołowe, które przygotować można w domowym zaciszu. Są naprawdę skuteczne!
Dr Johannes G. Mayer pracuje w Instytucie Historii Medycyny uniwersytetu w Würzburgu. Koordynuje pracę grupy badawczej nad medycyną klasztorną i jest współwydawcą "Handbuch der Klosterheilkunde"(Podręcznik medycznej wiedzy klasztornej).

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Zioła na nadciśnienie tętnicze
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.