Abp Jędraszewski: katastrofalne skutki odrzucenia prawdy objawiają się w najbardziej fundamentalnych sferach naszego życia
Według Jana Pawła II św. Wojciech stał się "wielkim patronem jednoczącego się wówczas w imię Chrystusa naszego kontynentu. Święty Męczennik tak swoim życiem, jak i swoją śmiercią kładzie podwaliny pod europejską tożsamość i jedność" - powiedział metropolita krakowski senior abp Marek Jędraszewski w homilii podczas Mszy św., której przewodniczył przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice św. Piotra. Dziś obchodzimy uroczystość św. Wojciecha, głównego patrona Polski.
Abp Marek Jędraszewski podkreślił, że śmierć św. Wojciecha wydała "błogosławione owoce nie tylko dla samej Polski, ale również dla całej Europy". Nawiązał do homilii św. Jana Pawła II, którą wygłosił 3 czerwca 1997 r. w Gnieźnie z okazji tysiąclecia męczeńskiej śmierci św. Wojciecha. "Jego misja jest jak gdyby zwieńczeniem ewangelizacji ziem piastowskich. A to właśnie dlatego, że Wojciech dał świadectwo Chrystusowi ponosząc śmierć męczeńską" - mówił wtedy papież Polak.
Dwa mury
Metropolita krakowski senior przypomniał, że św. Jan Paweł II, wskazując "na tę ogromną rolę św. Wojciecha", nawiązał równocześnie "do wielkich problemów, jakie targały Europą pod koniec XX w.". Polski papież mówił: "Po upadku jednego muru, tego widzialnego [berlińskiego], jeszcze bardziej odsłonił się inny mur, niewidzialny, który nadal dzieli nasz kontynent - mur, który przebiega przez ludzkie serca. Jest on zbudowany (...) z egoizmu politycznego i gospodarczego oraz z osłabienia wrażliwości na wartość życia ludzkiego i godność każdego człowieka".
W tamtej homilii św. Jan Paweł II wskazał, że "nie będzie jedności Europy, dopóki nie będzie ona wspólnotą ducha (...). Zrąb tożsamości europejskiej jest zbudowany na chrześcijaństwie. A obecny brak jej duchowej jedności wynika głównie z kryzysu tej chrześcijańskiej samoświadomości".
Dziś jest jeszcze trudniej
"Słuchając tych papieskich słów wypowiedzianych prawie 30 lat temu, odnosimy wrażenie, że obecna sytuacja duchowa Europy, w tym także Polski, jest jeszcze trudniejsza - zaznaczył abp Marek Jędraszewski. - Nie tylko bowiem niemal powszechnie odrzuca się chrześcijaństwo, ale zostało podważone istnienie obiektywnej prawdy poprzez stwierdzenie, że znaleźliśmy się w epoce post-prawdy. Tym samym skazaliśmy się na dyktaturę relatywizmu".
Skutki odrzucenia prawdy
Metropolita krakowski senior podkreślił, że "katastrofalne skutki odrzucenia prawdy objawiają się w najbardziej fundamentalnych sferach naszego życia". Jak przypomniał kaznodzieja, "głosi się, że nie ma obiektywnego zła, a zatem nie ma winy i grzechu". Poza tym "odrzuca się istnienie dwóch płci, a przyjmuje się ich niewiarygodne wręcz ilości". Z kolei "w dziedzinie prawa, które przede wszystkim powinno stać na straży każdego ludzkiego życia, głosi się aborcję jako święte prawo wolności kobiety".
Abp Jędraszewski wskazał też, że "w życiu państwowym stosuje się prawo według zasady ‘jak my je rozumiemy’, łamiąc często Konstytucję, a równocześnie oskarża się autentycznych obrońców suwerenności Polski o zdradę Ojczyzny". Co więcej, "w mediach społecznościowych codziennie dochodzi do zalewu ogromną falą fake newsów, wobec których często jesteśmy po prostu bezradni i bezbronni, ponieważ brak nam narzędzi, aby je zweryfikować".
Potrzeba powrotu do obiektywnej prawdy
Na zakończenie homilii abp Marek Jędraszewski zachęcił do modlitwy za przyczyną św. Wojciecha i św. Jana Pawła II Wielkiego "o jak najszybszy powrót do kategorii obiektywnej prawdy, która jest fundamentem naszego życia osobistego, narodowego i państwowego. Bo przecież tylko prawda może nas rzeczywiście wyzwolić".
Cotygodniowa Msza św. przy grobie św. Jana Pawła II zgromadziła wielu uczestników, mieszkańców Rzymu, ale też pielgrzymów. Koncelebrowało ją ok. 60 kapłanów.
Źródło: Artur Hanula / Vatican News / red
Skomentuj artykuł