Biskupi niemieccy zezwolili na pigułkę "dzień po"

7 lat temu
KAI / slo

Problemy związane z traktowaniem kobiet, ofiar gwałtu zdominowały zakończone wczoraj w Trewirze obrady episkopatu Niemiec. Przychylając się do sugestii kardynała Joachima Meisnera biskupi Niemiec opowiedzieli się za możliwością podania zgwałconym kobietom "dzień po".

Oświadczenie opublikowane na zakończenie obrad w Trewirze stwierdza, że kobiety, które padły ofiarą gwałtu, mogą liczyć, że w szpitalach katolickich otrzymają "pomoc ludzką, medyczną, psychiczną i duszpasterską". Jednym z elementów tej pomocy jest "pigułka dzień po" , "o ile będzie miała działanie antykoncepcyjne, a nie aborcyjne".

W swoim oświadczeniu biskupi wyraźnie podkreślają, że "w dalszym ciągu nie wolno stosować metod medyczno-farmaceutycznych, które miałyby wpływ na śmierć zarodka". Jednocześnie niemiecki episkopat podkreślił konieczność dalszego i pogłębionego studiowania tej kwestii, także w dialogu z kompetentnymi organami Kurii Rzymskiej, aby doprecyzować szereg kwestii. Zapowiedziano konsultacje w tej sprawie z pracownikami szpitali katolickich, ginekologami i ekspertami.

Stanowisko biskupów poprzedziła ożywiona debata zarówno w łonie niemieckiego episkopatu, jak i poza nim. Chodziło w niej o oceny moralno-teologiczne oraz medyczne, a także zastanawiano się, z jakimi ośrodkami w Watykanie kard. Meisner uzgodnił swoje stanowisko w tej sprawie. W każdym razie metropolita Kolonii zdementował doniesienia, jakoby rozmawiał w tej sprawie z Benedyktem XVI. Dokument biskupów opublikowany w Trewirze stwierdza, że kard. Meisner wypowiedział się 31 stycznia 2013 roku "w porozumieniu z Kongregacją Nauki Wiary i Papieską Akademią "Pro Vita". Doniesienia mediów na temat rzekomej akceptacji papieża zdementował z kolei pośrednio osobisty sekretarz papieża, abp Georg Gänswein.

Powodem aktualnej debaty było stanowisko dwóch klinik katolickich w Kolonii w stosunku do rzekomej ofiary gwałtu. W połowie grudnia 2012 roku lekarze tych klinik odmówili zbadania 25-letniej zgwałconej kobiety.

Odmowę uzasadniono tym, że od dwóch miesięcy zabronione jest przeprowadzanie badań ginekologicznych, których celem jest zabezpieczenie dowodów gwałtu, ponieważ związana byłaby z tym rozmowa na temat ewentualnej ciąży i jej przerwania oraz wystawienia recepty na tabletki poronne, znanej też jako "awaryjnej pigułki antykoncepcyjnej". Sprawa wywołała burzę w mediach niemieckich.

W tej sprawie wypowiedział się arcybiskup Kolonii, kard. Joachim Meisner. Przeprosił za zaistniałą sytuację i przedstawił zmodyfikowane stanowisko na temat "tabletki dzień po". Zdaniem arcybiskupa Kolonii w przypadku gwałtu nic nie stoi na przeszkodzie, aby podać preparat, który uniemożliwi zapłodnienie już uwolnionej komórki jajowej. Jednocześnie w dalszym ciągu podtrzymał, że niedopuszczalne etycznie są pigułki, które nie pozwalają się zagnieździć już zapłodnionym komórkom jajowym i pozbawiają je życia. Zapłodniona komórka jest już bowiem istotą ludzką i przysługuje jej godność należna osobie.

Kościół w Niemczech tkwi w głębokim kryzysie. Podkreślił to kardynał Joachim Meisner w kazaniu podczas Mszy św. w Trewirze kończącej wiosenne zebranie plenarne Niemieckiej Konferencji Biskupów. Mając na myśli skandal wykorzystywania seksualnego nieletnich, a także niedawną sprawę rzekomo zgwałconej kobiety, której dwa katolickie szpitale odmówiły porady, arcybiskup Kolonii powiedział, że jest to "wielka strata zaufania, która zawisła nad nami" - poinformowała niemiecka agencja katolicka KNA.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Biskupi niemieccy zezwolili na pigułkę "dzień po"
Komentarze (13)
ZC
znak czasu
8 marca 2013, 17:35
Szwajcarscy biskupi także za tabletką „po” Katoliccy biskupi Szwajcarii podążyli za decyzją niemieckiego episkopatu, który zezwolił na zastosowanie w katolickich szpitalach tabletek po stosunku w przypadku ofiar gwałtu. W podobny sposób wypowiedzieli się także niektórzy niemieccy i amerykański prałaci. [url]http://www.pch24.pl/szwajcarscy-biskupi-takze-za-tabletka-po,13137,i.html[/url] ONI BĘDĄ WYBIERAĆ PAPIEŻA !!!
!
!!
23 lutego 2013, 12:35
Wszelkie "pigułki" powinno się podawać potencjalnym GWAŁCICIELOM! Żeby... wiemy po co!
Martino
Martino
23 lutego 2013, 12:06
~anonim: skieruj te słowa do szefa Papieskiej Akademii "Pro Vita" bpa Ignacio Carrasco de Paula. On też uznał, że podanie zgwałconej kobiecie pigułki zapobiegającej zapłodnieniu jest w porządku.
A
andre
23 lutego 2013, 09:30
Skandal i schizma, nie wiem jakim cudem są oni jeszcze w tzw. "pełnej łączności" chyba tylko dlatego że Stolica Święta nie chce doprowadzić do schizmy...  -Kierując się tą logiką, doprawdy nie trudno wyobrazić sobie sytuację w której już wkrótce biskupi „legalizują” prezerwatywę. Przy jej użyciu również nie dochodzi do poczęcia. A już gwałciciel używający prezerwatywy być może już wkrótce będzie mógł liczyć nawet na błogosławieństwo, za to, że z troską podszedł do swojej ofiary. Czy do tego właśnie ma zmierzać zmiękczanie stanowiska niektórych biskupów?
C
czytelnik
23 lutego 2013, 09:10
1. Jeżeli pigułka "po" może zniszczyć zarodek, czyli zabić, to jest niedozwolona przez naukę chrześcijańską, niezależnie od stanowiska samego papieża. 2. Zdaje się, że w tym przypadku Jasiu powiedział, że być dzisiaj będzie padać, a Małgosia wiernie przekazała jego słowa: że trwa potężna burza. [url]http://www.rp.pl/artykul/28,982125-Niemieccy-biskupi-dyskutuja-o--pigulkach-po--dla-ofiar-gwaltu.html[/url]
C
co to za biskupi
23 lutego 2013, 08:47
<a href="http://www.pch24.pl/papiez-nie-wiedzial-o-rewolucyjnej-decyzji-niemieckich-biskupow,12721,i.html">http://www.pch24.pl/papiez-nie-wiedzial-o-rewolucyjnej-decyzji-niemieckich-biskupow,12721,i.html</a> >> < Jak ma wynikać z korespondencji między bioetykiem, profesorem Manfred Spiekerem a papieskim sekretarzem, arcybiskupem Georgiem Gänsweinem, zapewnienia kardynała Meisnera, według którego biskup Rzymu aprobuje decyzję niemieckich biskupów, nie odpowiadały rzeczywistości. Rozmowa papieskiego sekretarza z niemieckim hierarchą nie dotyczyła oceny biskupa Rzymu wobec tej kwestii moralnej [...] Skandaliczne orzeczenie niemieckich biskupów spotkało się z oczekiwanym poparciem światowego lewactwa i nieoczekiwanym poparciem części duchowieństwa i mediów w Polsce [...]
LS
le sz
23 lutego 2013, 07:41
Przewodniczący niemieckiego episkopatu abp Robert Zollitsch wyjaśnił, że decyzję w tej sprawie biskupi podjęli podczas wiosennej sesji plenarnej „po starannym sprawdzeniu moralnego i medycznego stanu rzeczy”. Podczas sesji plenarnej niemieccy biskupi potwierdzili, że temat stosowania tzw. „pigułki po” będzie nadal badany i omawiany z ekspertami, a każdy ordynariusz przeprowadzi rozmowy z dyrektorami katolickich szpitali i ginekologami. Ostatnie zdanie przeczy jednak temu, że co zacytowałam pogrubionym drukiem. Decyzję podjęto jednak przed dokładnym zbadaniem i omówieniem tematu z ekspertami i ginekologami. @Agnes, ewidentnie manipulujesz i usiłujesz wprowadzać w błąd. Stwierdzenie, że: temat stosowania tzw. „pigułki po” będzie nadal badany i omawiany z ekspertami  w żaden sposób nie zaprzecza stwierdzeniu, że: decyzję w tej sprawie biskupi podjęli podczas wiosennej sesji plenarnej „po starannym sprawdzeniu moralnego i medycznego stanu rzeczy”.
MAŁGORZATA PAWŁOWSKA
MAŁGORZATA PAWŁOWSKA
23 lutego 2013, 01:10
Ta sama wiadomość podana przez Radio Watykańskie bynajmniej nie wpuszcza w maliny tytułem... Przewodniczący niemieckiego episkopatu abp Robert Zollitsch wyjaśnił, że decyzję w tej sprawie biskupi podjęli podczas wiosennej sesji plenarnej „po starannym sprawdzeniu moralnego i medycznego stanu rzeczy”. Podczas sesji plenarnej niemieccy biskupi potwierdzili, że temat stosowania tzw. „pigułki po” będzie nadal badany i omawiany z ekspertami, a każdy ordynariusz przeprowadzi rozmowy z dyrektorami katolickich szpitali i ginekologami. Ostatnie zdanie przeczy jednak temu, że co zacytowałam pogrubionym drukiem. Decyzję podjęto jednak przed dokładnym zbadaniem i omówieniem tematu z ekspertami i ginekologami. Zwróćmy też uwagę na to, w jakim czasie została ona podjęta (po abdykacji, przy wygaszaniu posługi przez Benedykta XVI). Wiadomo, że jak już raz się na coś zezwoli, to żadne opinie i ekspertyzy już tego nie cofną. A koncerny farmaceutyczne zacierają ręce.
Martino
Martino
23 lutego 2013, 00:16
tak się idzie na zgniłe kompromisy... niestety... byle mieć tylko dobrą prasę...:( ZGNIŁY ZACHODNI KATOLICYZM !!! :( ...No tak, zgniły katolicyzm. Jak nic poprzewracało się w głowach tym niemieckm biskupom. Bo kto to widział, żeby pomagać zgwałconej kobiecie - prawda braciszku? Już Ty byś pewnie ich nauczył, że taka to powinna siedzieć cicho.  Przeczież tylko przez rodzenie dzieci się zbawi (1 Tm 2.15). A w ogóle gdy jest gwałcona to broń Boże nie powinna się bronić, bo jeśli się wyrwie - to będzie przecież stosunek przerywany, według nauki Kościoła moralnie niegodziwy. Decyzja biskupów niemieckich jest jak głos rozsądku i promień światła w ciemnościach fanatyzmu, który się tu wylewa.
Z
Zezwolili?
22 lutego 2013, 23:21
Ta sama wiadomość podana przez Radio Watykańskie bynajmniej nie wpuszcza w maliny tytułem... Berlin: stanowisko episkopatu w sprawie „pigułki po” Wbrew doniesieniom niektórych niemiecki mediów episkopat nie zezwolił na używanie tzw. „pigułki po”. Dopuszcza jedynie podawanie jej ofiarom gwałtu, i to tylko wtedy, gdy preparat zapobiega zapłodnieniu, a nie uśmierca już zapłodnionej komórki jajowej. Przewodniczący niemieckiego episkopatu abp Robert Zollitsch wyjaśnił, że decyzję w tej sprawie biskupi podjęli podczas wiosennej sesji plenarnej „po starannym sprawdzeniu moralnego i medycznego stanu rzeczy”. Każdej kobiecie – powiedział abp Zollitsch – należy się „pomoc ludzka, medyczna, psychologiczna i duszpasterska. Do takiej może należeć podanie «pigułki po», jeśli ma ona działanie antykoncepcyjne, a nie wczesnoporonne”. Przewodniczący niemieckiego episkopatu zastrzegł, że metody medyczno-farmaceutyczne, które powodują śmierć embrionu ludzkiego, nadal są zabronione. Dodał, że „zawsze powinna być respektowana wola kobiety”. Podczas sesji plenarnej niemieccy biskupi potwierdzili, że temat stosowania tzw. „pigułki po” będzie nadal badany i omawiany z ekspertami, a każdy ordynariusz przeprowadzi rozmowy z dyrektorami katolickich szpitali i ginekologami. T. Kycia, Berlin [url]http://pl.radiovaticana.va/news/2013/02/22/berlin:_stanowisko_episkopatu_w_sprawie_%E2%80%9Epigu%C5%82ki_po%E2%80%9D/pol-667410[/url]
B
Braciszek
22 lutego 2013, 23:06
tak się idzie na zgniłe kompromisy... niestety... byle mieć tylko dobrą prasę...:(  ZGNIŁY ZACHODNI KATOLICYZM !!! :(  
&
<jerzy>
22 lutego 2013, 18:55
"Biada pasterzom, którzy sami siebie pasą", a owce prowadzą na manowce wiary, na  zatracenie
T
tess
22 lutego 2013, 17:46
Biskupi niemieccy - groby pobielane. I co tu się dziwić, że kościoły w Niemczech są zamieniane na dyskoteki albo meczety. Z takimi pasterzami nie ma przyszłości.

Skomentuj artykuł

Biskupi niemieccy zezwolili na pigułkę "dzień po"
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.