Człowieku - ucz się pokory wobec Boga i ziemi

Obecny rok nie był łatwy dla rolnictwa (fot. D.Reichardt / flickr.com)
KAI / slo

Człowiek jest bardzo zależny i powinien uczyć się pokory w odniesieniu do Boga i ziemi – powiedział podczas gminnych dożynek w Białych Błotach biskup Jan Tyrawa. Dziękczynienie za doroczne plony rozpoczęto od Mszy św. w kościele Chrystusa Dobrego Pasterza.

Hierarcha podkreślił, że obecny rok nie był łatwy dla rolnictwa. Nie tylko ze względu na anomalie pogodowe – powódź, wichury, gradobicia, susze, ale również przez późny okres wegetacji. – To wszystko nie sprzyjało właściwemu owocowaniu – mówił.

Bp Tyrawa zaznaczył, że istnieje tendencja, która traktuje dożynki jako folklor. Zapomina się natomiast o ich zasadniczym wymiarze. – Zastanówmy się, skąd to wielbienie Boga za plony, których nie poskąpił w tym roku. Ta tradycja wzięła się z potrzeby serca, z doświadczenia człowieka, który w spotkaniu z przyrodą stykał się nieustannie z tajemnicą – podkreślił.

Proboszcz parafii w Białych Błotach ks. Zbigniew Ciorkowski stwierdził, że dziękczynienie za plony jest przede wszystkim okazją do głębszej refleksji. – By przypomnieć sobie, że nie wszystko od nas zależy. Należy pamiętać, że nad światem czuwa Pan Bóg, także, jeśli chodzi o przyrodę. Człowiek jest czasami bezsilny, ale zaufanie do Stwórcy jest czymś bardzo ważnym i potrzebnym – powiedział.

Doroczne uroczystości gminnych dożynek zgromadziły przedstawicieli władz oraz sporą liczbę wiernych. Biskup Tyrawa dokonał również poświęcenia wieńców z różnych sołectw.

jm / Białe Błota

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Człowieku - ucz się pokory wobec Boga i ziemi
Komentarze (1)
R
Rabarbar
30 sierpnia 2010, 10:44
Dziękuję za ten temat. Coraz częściej ubolewam nad tym, że w Kosciele coraz mniej modlimy sie o dobrą pogodę i uchronienie nas od wszelkich klęsk z nią zwiazanych. A przecież tak ich ostatnio dużo... czyżbyśmy się czuli tak silni niezależni, że Pan Bóg nam już nie jest potrzebny? Chyba jednak ostatnie miesiące pokazują co innego. Rosja w obliczu klęski pożarów (suszy) wiedziała co robic - padła na kolana i... spadł obfity deszcz. Przemyślmy to i na nasz użytek.