Episkopat: NIE dla karania kobiet za aborcję

Episkopat: NIE dla karania kobiet za aborcję
(fot. ©episkopat.pl)
4 lata temu
episkopat.pl / pz

Polscy biskupi zajęli mocne i jednoznaczne stanowisko w dyskusji o możliwości karania kobiet za dokonanie aborcji. Zobacz komunikat podpisany przez cały Episkopat.

W związku z ostatnimi dyskusjami na temat zmian prawnych dotyczących aborcji, publikujemy fragment komunikatu z 372. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski dotyczący ochrony życia:

W związku z dyskusją o ochronie życia ludzkiego Konferencja Episkopatu Polski podkreśla, że życie każdego człowieka jest wartością podstawową i nienaruszalną. Jego obrona stanowi obowiązek wszystkich, niezależnie od światopoglądu. Biskupi zwracają się do ludzi dobrej woli, do matek i ojców, lekarzy i położnych oraz do stanowiących prawo, aby zgodnie z sumieniem stawali na straży ludzkiego życia. Dziękując świeckim angażującym się w ruchy, stowarzyszenia i federacje pro-life, pasterze Kościoła w Polsce proszą o solidarną współpracę w tej ważnej sprawie. Równocześnie oświadczają, że nie popierają karania kobiet, które dopuściły się aborcji. Te kwestie Kościół rozwiązuje w sakramencie pojednania, zgodnie z przepisami prawa kanonicznego i normami etyczno-moralnymi. Uwarunkowania kobiety decydującej się na aborcję są złożone i zróżnicowane (por. Jan Paweł II, Evangelium Vitae, 59). Należy dołożyć wszelkich starań, by wobec zamiaru przerwania ciąży, każda kobieta była otoczona wszechstronną i życzliwą opieką oraz pomocą medyczną, materialną, psychologiczną i prawną.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Episkopat: NIE dla karania kobiet za aborcję
Komentarze (54)
W
Wojciech
30 września 2016, 23:25
Nie umiem znaleźć logiki. Czy w przypadku zabójstw, kradzieży, gwałtów, jazdy po pijaku, podpaleń Episkopat też jest przeciwny karaniu i zaprasza do konfesjonałów? Te kwestie Kościół rozwiązuje w sakramencie pojednania, zgodnie z przepisami prawa kanonicznego i normami etyczno-moralnymi. Uwarunkowania osoby decydującej się na powyższe czyny są złożone i zróżnicowane...
.A
. Anakin
30 września 2016, 11:39
czy lekarka-ginekolog "dopuszcza się aborcji" dokonując ją? Będzie miała tez immunitet ze względu na płeć? A poważniej. Czy prostytutka co pół roku wracająca z zabiegu z Czech jest wobec prawa ok?
P
Pola
22 kwietnia 2016, 14:32
To po co wtrącacie się w ustawodawstwo i ogłaszacie komunikaty, którymi wywołujecie awantury poltyczne? Mało Wam władzy? Tak naprawdę macie problemy w relacjach z kobietami i dlatego trafiliście do stanu kapłańskiego. Powinniście się leczyć sadyści i socjopaci! Gdybyście mieli więcej empatii korzystalibyście ze środków, które Kościół ma do dyspozycji - modlitwa i post! A Wy obżartuchy i lenie chcecie bez wysiłku zaspokajać ambicje duszpasterskie - ze niby rząd ma za Was wszystko załatwić, a Wy już bez wyrzutów sumienia będziecie żreć i pławić się w luksusach zamiast modlić się i pościć, jak na pobożnego biskupa przystało. I oczywiście gdyby ta idiotyczna inicjatywa zaostrzania przepisów antyaborcyjnych weszła w życie nik tujż nie popełniłby aborcji. Nie byłoby podziemia aborcyjnego ani turystyki aborcyjnej do Czech, Niemiec i na Słowację, prawda?
P
Pola
22 kwietnia 2016, 14:22
"Tutaj nie o życie chodzi, a o ideologię, w której pogardza się kobietą, stosuje się sadystyczne metody, zastępując tak naprawdę władzę nad człowiekiem wielkimi słowami, które jednak do sadyzmu się sprowadzają i do pogardy" (prof. Monika Płatek, UW): http://polska.newsweek.pl/pis-i-kosciol-chca-zaostrzenia-prawa-aborcyjnego-beda-karac-lekarzy-,film,384412.html
22 kwietnia 2016, 09:48
@piotrpolmanski rzeczywiściew świetlo Pana wypowiedzi przesadziłem, propozycja: "Zapraszam do duszpasterstwa gdzie spotka się Pan  Poseł z osobami z chorobą Downa i wygłosi dla nich referat o tym, że w ich dramatycznej sytuacji powinni zostać bezpiecznie i legalnie abortowani." nie odzwierciedla Pana poglądów. wygłosi Pan referat "Dlaczego uważam, że osoby z takim schorzeniem jak Państo mogą być wzależności od wyboru matki: urodzeni lub abortowani".
KJ
k jar
22 kwietnia 2016, 05:37
Problem nie istniejący w praktyce sądowej, gdyż praktycznie nie mamy od 1993 roku spraw, w którym skazano na bezwzględną karę więzienia matkę-aborterkę. Np. w 2010 roku skazano 45 osób z tytułu art. 152 i 153 kk, w tym tylko 4 na bezwzględne więzienie, reszta kara w zawieszeniu. W żadnym z tych przypadków nie chodziło o matkę, ale lekarza, personel pomocniczy oraz osobę, która wymuszała aborcję. Historycznie rzecz ujmując procesy, gdzie matka-aborterka szła do więzienia mieliśmy jedynie w okresie międzywojennym i były na tyle głośne, że wywoływały społeczny sprzeciw. Histeria wokół karania kobiet, które przerwały ciążę jest nieuzasadniona i nieracjonalna. Dmucha się na ogień, który nawet nie zapłonął i nikt go nie chce zapalić.
22 kwietnia 2016, 09:43
Jest o tyle uzasadniona i racjonalna, że jest metodą na zwalczanie propozycji zakazu aborcji eugenicznej czy też szerzej metodą na zwiększenie "dostępności aborcji".
.A
. Anakin
30 września 2016, 11:45
"Jednakże fakt, że także inni mają podobne dążenia, zmusza do poszukiwania jakiejś formy kompromisu, jeżeli społeczeństwo ma zagwarantować każdemu możliwie jak najwięcej wolności. W ten sposób zanika wszelkie odniesienie do wspólnych wartości i do prawdy absolutnej, uznawanej przez wszystkich: życie społeczne zostaje wystawione na ryzyko całkowitego relatywizmu. Wszystko staje się wówczas przedmiotem umowy i negocjacji; także owo pierwsze z podstawowych praw, jakim jest prawo do życia" EV Rozdz. 20 Trudno nazwac to pochwałe kompromisów.
.A
. Anakin
30 września 2016, 11:46
sorki. To nie tutaj miało pójść
Oriana Bianka
Oriana Bianka
21 kwietnia 2016, 21:09
Drodzy Panowie, kochajcie kobiety i bądźcie odpowiedzialni, nie stwarzajcie sytuacji, w której doszłoby do poczęcia dziecka, którego ojcem nie chcielibyście być i którego matce odmówilibyście wsparcia, ojciec powinien tak samo kochać dziecko od momentu jego poczęcia, jak i matka. Piszę do Was to, co wiedzą ode mnie moi synowie. Widzę wokół siebie wielu świetnych mężczyzn i ojców, dlatego nie mam powodu, żeby być przeciwko mężczyznom. A ci, którzy piszą o karaniu kobiet może ich dobrze nie znają, nie szanują, może traktują je zbyt przedmiotowo .....  
W
Władysław
1 października 2016, 23:39
Piękny apel, tyle, że taki, który niczym mantra powtarzany jest od lat i po części rozjeżdża się z prawdą. Na pewno zdarzają się mężczyźni, którzy zmuszają kobiety do aborcji, nie okazują im wsparcia itd. itp. Ale wie Pani, ja już trochę żyję i w życiu spotkałem się z wieloma przypadkami kiedy to kobieta była inicjatorką aborcji, pomimo sprzeciwu chłopaka. Mało tego czasami nawet z nim nie dyskutowała (żeby uniknąć nieprzyjemnych argumentów i namów) - po prostu wyskrobała. Nasza kultura (zachodnia) jest bardzo wymagająca wobec kobiet - każe im być zawsze nieskazitelnymi i bez winy. Stąd od małego kobiety uczą się skrzętnie maskować swoje grzeszki i dbać o reputację. Jeszcze 20 lat temu kobiety-alkoholiczki nie istniały w przestrzeni publicznej, pili tylko mężczyźni. Rozwody - prawie zawsze z winy faceta - 90% dzieci ląduje pod opieką matki. A rzeczywistość grzeszków jest  bardziej demokratyczna. W mojej dalszej rodzinie było kilka rozwodów - te 2 najbardziej bolesne były z winy kobiet (niewierność, znudzenie związkiem, tęsknota za wygodą). W obu przypadkach dzieci zostały przyznane matkom i w obu przypadkach matka wychowała je na niesamodzielnych egocentryków. Może zacznijmy mówić również o winie kobiet, chociażby w przypadku aborcji. Bo ona po prostu często nie przynależy tylko do mężczyzn.
21 kwietnia 2016, 14:23
@piotrpolmanski Zapraszam do duszpasterstwa gdzie spotka się Pan  Poseł z osobami z chorobą Downa i wygłosi dla nich referat o tym, że w ich dramatycznej sytuacji powinni zostać bezpiecznie i legalnie abortowani.
21 kwietnia 2016, 14:33
Na podstawie jakiego zapisu ustawy można dokonać aborcji dziecka chorego na zespół Downa?
PP
Piotr Polmański
21 kwietnia 2016, 14:39
Osobiście jestem przeciwko aborcji. I poważnie namawiałbym bym moją żonę do urodzenia dziecka z gwałtu, czy z zespołem Downa. Ale nasze ( żony i moje )  stanowisko, oparte o wiare, nie może stanowić normy powszechnie obowiązującej wszystkie kobiety. W tych 3 przypadkach, które wymagają postawy heroicznej od przyszłej matki, nie wolno ustawiodawcy kształtowac tych postaw, prawem i nadto jeszcze obarczonym sankcją karną. Tu wybór musi należeć do każdego z nas, i tylko do nas. W innym przypadku staniemy sie drugim Salwadorem, gdzie dramat, goni dramat. Tego nie wolno nam uczynić i paradoksalnie bronimy życia nienarodzonych. 
21 kwietnia 2016, 14:44
Przepraszam a skąd Pan się urwał, że zadaje takie pytanie???????
21 kwietnia 2016, 14:48
Zabijmy człowieka z chorobą z listy - w tym z ze społem Downa bo będzie nam przeszkadzał. I wtedy rodzice już nigdy nie będą musieli być heroiczni, jak dziecko zachoruje po urodzeniu to też możemy je zabić?
21 kwietnia 2016, 14:54
Dlaczego więć ustawodawca zakazuje pod sankcją karną zabijana narodzonych niepłenosrpawnych dzieci? Czy ustawodawca może zmuszać matki tych dzieci do heroizmu ich wychowania? I od kiedy zabójstwo jest jakimś wyborem?
PP
Piotr Polmański
21 kwietnia 2016, 14:55
Zostanę przy swoim. Zresztą nikt nie zmusza nikogo do aborcji, i nikt , a zwlaszcza prawo nie powinno zmuszać nikogo do heroizmu.
21 kwietnia 2016, 15:00
A czy prawo powinno bronić życia człowieka?
21 kwietnia 2016, 15:04
Może Pn zostać przy swoim zdaniu, ignorując zdanie Franciszka. Ale przecież najważniejsze, żeby pozbyć się problemu... Czy jak będzie prawo zezwalające na zabijanie murzynów to też powie Pan, że przecież nikt nikogo do zabijania murzynów nie zmusza?
21 kwietnia 2016, 15:11
Poprosiliśmy więc o wyjaśnienie dyrekcję uniwersyteckiego szpitala przy Polnej. Dyrekcja pisze: "Nie ma i nie może być jednej interpretacji sformułowań ustawowych, w szczególności takich jak "ciężkie upośledzenie płodu". Kwestię tę należy oceniać indywidualnie w każdym konkretnym przypadku (..) W tym konkretnym przypadku będącym przedmiotem publikacji prasowej, dokonanie przerwania ciąży jest nieuzasadnione". Stanowisko lecznicy poparła wczoraj prof. Anna Latos-Bieleńska, przewodnicząca Komisji Wad Rozwojowych i Poradnictwa Genetycznego w Katedrze i Zakładzie Genetyki Medycznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu: - Wskazaniami do zabiegu są wady letalne (prowadzące zwykle do śmierci w pierwszym roku życia), jak bezmózgowie, bezczaszkowie, zespół Edwardsa, czyli bardzo ciężkie upośledzenie umysłowe. W tym świetle zespół Downa nie spełnia wymogów ustawy antyaborcyjnej Cały tekst: http://poznan.wyborcza.pl/poznan/1,36001,10579102,Spor_o_aborcje__Szpital_na_Polnej_broni_lekarzy.html#ixzz46SyGYkR6
21 kwietnia 2016, 15:22
Proszę Pana: "Art. 4a. 1. Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy: (...) 2) badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, (...)" "- Zespół Downa jest ciężką, nieodwracalna, nie poddającą się leczeniu wadą płodu, wadą genetyczną i zgodnie z ustawą podlega możliwości zakończenia ciąży. Nie powinno to budzić wątpliwości i nie ma ich nikt na całym świecie - mówi prof. Sodowski." Zresztą jest to najpopularniejsze wskazanie w Polsce do aborcji...
PP
Piotr Polmański
21 kwietnia 2016, 15:27
Zaczyna Pan bredzić, to wystarczy by podziekować za dyskusję ..
21 kwietnia 2016, 15:46
Nie nam oceniać, czy zespól Downa jest (prof. Sodowski) czy nie jest (prof. Latos-Bieleńska) przesłanką do legalnej aborcji. Dla mnie, laika bliższa jest interpretacja ustawy prof. Latos-Bieleńskiej. Pamiętać jednak warto, że osoba zdecydowana na aborcję znajdzie sposób niezależnie od tego, jak restrykcyjna będzie ustawa. Szczególnie w sytuacji, gdy prawodawstwa krajów ościennych, na które nie mamy wpływu jest dużo bardziej liberalne. Proszę tylko zwrócić uwagę na słowa, jakich Pan użył. W pierwszym komentarzu z tego wątku: "spotka się Pan  Poseł z osobami z chorobą Downa i wygłosi dla nich referat o tym, że w ich dramatycznej sytuacji powinni zostać bezpiecznie i legalnie abortowani" podczas, gdy cytowany przez Pana zapis ustawy zawiera słowa "Przerwanie ciąży może być dokonane". Ustawa zdaje się nie mówi nic o powinności dokonania aborcji a jedynie o takiej możliwości.
21 kwietnia 2016, 18:11
Zastanaiwaim się, gdzie mógłby Pan sie spotakać z Waldensami, Katarami oraz innymi pomordowanymi dzięki działaniom Kościoła Katolickiego, którym mógłby Pan wytłumaczyć dlaczego Instytucja Kościoła Rzymskokatolickiego jest święta i taka wspaniała i kierująca się jedynie miłością bliźniego. 
22 kwietnia 2016, 09:21
Uważa Pan, że ustawa powinna dopuszczać aborcje osób z zespłem Downa i twierdzi Pan, że może tak być gdyż nikogo do takiej aborcji nie zmusza. Ja wobec tego pytam, o ustawę która dopuści zabijanie murzynów ale nikogo nie będzie do tago zmuszać. Czy tez uzna Pan, że może pozstać w takim kształcie?
22 kwietnia 2016, 09:30
1. Nie nam oceniać oceniają to lekarze i zgodnie z zacytowaną treścią ustawy w przypadku: "dużego prawdopodobieństwa cięźkiego i nieodwracalnego uszkodznei płodu" jakie za sobą niesie zespół Downa, aborcja w Polscejest wykonywana. Jest to główne "wskazanie medyczne" do wykonywania aborcji w Polsce. 2. Ma Pan rację w sprawie słowa powinno. Pan Polmański mówi jedynie o tym że dziecko z chorobą Downa zgodnie z decyzją matki może być zabite. Prawo powino jedynie zapewnić jej taką możliwość.
22 kwietnia 2016, 09:32
Jeśłi chce Pan wiedzieć jaka była intencja ustawodawcy, proszę przeczytać wpisy Pan Posła Polmańskiego w tym wątku. Intencją ustawodawcy było właśnie "pozwolić na decyzję, urodzić czy nie dziecko z zaspołem Downem" - czyli pozwolić na jego aborcję. A tu apel bryjskich chorych z zespołem Downa, którzy nie zostali abortowani: [url]http://gosc.pl/doc/3097792.Przeciwni-badaniom-sluzacym-selekcji[/url]
22 kwietnia 2016, 09:44
Wie Pan, niejako w moim imieniu jako katolika, zrobił to papież Franciszek.
22 kwietnia 2016, 10:17
Franciszek zwrócił także uwagę na to, że lekarze wkrótce mogą przestać być sługami życia. - Każde dziecko, które się nie narodzi, lecz zostanie niesłusznie skazane na aborcję ma twarz Jezusa Chrystusa sprzed Jego narodzin - powiedział. - Podobnie każdy człowiek stary i chory ma twarz Chrystusa - dodał. Papież przypomniał encyklikę „Caritas in Veritate”, w której Benedykt XVI podkreślał, że otwartość na życie jest fundamentem wszelkiego rozwoju.
22 kwietnia 2016, 10:17
Franciszek zwrócił także uwagę na to, że lekarze wkrótce mogą przestać być sługami życia. - Każde dziecko, które się nie narodzi, lecz zostanie niesłusznie skazane na aborcję ma twarz Jezusa Chrystusa sprzed Jego narodzin - powiedział. - Podobnie każdy człowiek stary i chory ma twarz Chrystusa - dodał. Papież przypomniał encyklikę „Caritas in Veritate”, w której Benedykt XVI podkreślał, że otwartość na życie jest fundamentem wszelkiego rozwoju.
22 kwietnia 2016, 14:48
Papaież o ile pamiętam powiedzł jedynie ... sorki, że mordowaliśmy ale przecież jesteśmy tacy fajni. 
PP
Piotr Polmański
21 kwietnia 2016, 14:18
Ponieważ biskupi się powtarzają, to i  ja mogę Przez ponad 20 lat wielokrotnie w tej sprawie się wypowiadałem i pisałem. Byłem wtedy w Sejmie i głosowałem za ustawą z 1993 roku, czyli tzw „aborcyjnym kompromisem”, który poparł wtedy Kościół hierarchiczny, a który także pozytywnie ocenił Jan Paweł II w encyklice „Evangelium vitae” z 1995 roku. Aborcja w Polsce jest generalnie zakazana i karalna, co wynika z zapisów kodeksu karnego. Dopuszczalne są jednak 3 wyjątki ujęte w ustawie z 1993 roku, kiedy lekarz może dokonać przerwania ciąży i nie ponosi za to odpowiedzialności karnej. Moim zdaniem to jest optymalne rozwiązanie. Z jednej strony nie zmusza nikogo, zwłaszcza katolika do dokonania aborcji, nawet w sytuacji zagrożenia życia matki. Z drugiej pozwala kobiecie w tych 3 trudnych moralnie przypadkach, decydować i nie zmusza jej bezlitosnym prawem do postawy heroicznej i rodzenia, np. w  przypadku ciąży z gwałtu, albo ciężkiego uszkodzenia płodu. Biskupi chcą teraz ten kompromis złamać i apelują, aby prawo chroniące życie od poczęcia, zmuszało do rodzenia wszystkie kobiety, także w tych 3 dramatycznych sytuacjach, w których dotychczas same decydowały. Uważam, że naruszenie tego kompromisu byłoby błędem. Jestem ojcem 5 dzieci i z aborcją moja rodzina nigdy nie miała kłopotu. Jestem za ochroną życia, ale mój osobisty pogląd nie może stanowić prawa powszechnie obowiązującego wszystkie kobiety. Dlatego uważam dotychczasowe prawo za optymalne. BerettaMolla, włoska lekarka została wyniesiona na ołtarze tylko dlatego, że to ona zadecydowała, że w chwili dramatycznego wyboru, poświęca w akcie miłości swoje życie, za życie swojego dziecka. Nie wolno heroizmu wymuszać prawem. Tu wybór należy do każdego z nas.
21 kwietnia 2016, 14:22
Zapraszam do duszpasterstwa gdzie spotka się Pan  Poseł z osobami z chorobą Downa i wygłosi dla nich referat o tym, że w ich dramatycznej sytuacji powinni zostać bezpiecznie i legalnie abortowani.
21 kwietnia 2016, 14:32
Żenujące jest podpieranie sie Sw. Janem Pawłe II.
PP
Piotr Polmański
21 kwietnia 2016, 14:57
Nie musisz czytać, ani tym bardzie się zgadzać ..
21 kwietnia 2016, 14:59
 Przeczytaj raz jeszcze tę encyklikę. Dokładnie i ze zrozumieniem jej treści
PP
Piotr Polmański
21 kwietnia 2016, 15:30
Nie muszę, bo znam ją bardzo dobrze i znam intencje JP II , kiedy ją w 1995 roku pisał, po uchwaleniu przez Sejm obecnego prawa, które wtedy Kościół w pełni akceptował..
.A
. Anakin
30 września 2016, 11:47
Jednakże fakt, że także inni mają podobne dążenia, zmusza do poszukiwania jakiejś formy kompromisu, jeżeli społeczeństwo ma zagwarantować każdemu możliwie jak najwięcej wolności. W ten sposób zanika wszelkie odniesienie do wspólnych wartości i do prawdy absolutnej, uznawanej przez wszystkich: życie społeczne zostaje wystawione na ryzyko całkowitego relatywizmu. Wszystko staje się wówczas przedmiotem umowy i negocjacji; także owo pierwsze z podstawowych praw, jakim jest prawo do życia" EV, 20 Trudno to nazwac pochwałą kompromisów w takich sprawach.
Kamila
Kamila
21 kwietnia 2016, 13:44
A może by tak panowie (poniżej) podyskutowali o odpowiedzialności i karaniu ojców? O ile wiem, wypadek ciąży bez udziału mężczyzny wydarzył się tylko raz.
21 kwietnia 2016, 14:17
Za pomoc w aborcji czy namawianie do aborcji dziś ojcowie dzieci mogą być karani.
21 kwietnia 2016, 14:20
Odpowiedzialność matki i ojca za dziecko jest taka sama... Jak pomyślę o argumentacji: Równocześnie oświadczają, że nie popierają karania mężczyzn, którzy dopuścili się aborcji. Te kwestie Kościół rozwiązuje w sakramencie pojednania, zgodnie z przepisami prawa kanonicznego i normami etyczno-moralnymi. Uwarunkowania mężczyzny decydującego o aborcji są złożone i zróżnicowane.
21 kwietnia 2016, 12:06
Widzimy tutaj polityczny deal między tronem i ołtarzem. Politycy wyłączyli Kościół z ustawy o obrocie prywatnymi rolnymi i Kościół od razu złagodził swoją postawę względem ustawy antyaborcyjnej, która dla rządzących jest gorącym kartoflem. Karanie kobiet za aborcję jest niepopularne i polityków by kosztowało trochę słupków w sondażach, a słupki sondażowe są królem i panem. W nagrodę jeszcze dynda marchewka w postaci religii na maturze. 
21 kwietnia 2016, 11:35
Inna jest sytuacja kobiety, która dowiaduje sie o chorobie nienarodoznego dziecka i pozostawiona sama sobie wybiera aborcje. Inna jest sytuacja kobiety, która aborcje traktuje jako późną antykoncepcje. O ile w pierwszym wypadku trudno jest mówić o karaniu, o tyle w wypadku cynicznych zabójczyń swych nienarodozncyh dzieci jednak warto mieć jakieś sankcje karne. Bo inaczej tylko umywamy rece, zakładając iż martwa ustwa coś rozwiazuje. Szczególnie, iż to argument karania kobiet jest tym wywołującym uliczne reakcje. Bo przecież obecny brak karanai kobiet za aborcje to oficjalne przyzwolenie na podziemie aborcyjne.
Oriana Bianka
Oriana Bianka
21 kwietnia 2016, 13:27
Tomaszu, czy w Twojej propozycji ma być tylko ukarana kobieta, czy również lekarz i inne osoby nakłaniające ją do tego czynu? Załóżmy, że takie prawo będzie obowiązywać i będzie musiała się odbyć rozprawa w sądzie. Sąd będzie musiał po pierwsze udowodnić, że aborcja miała miejsce, a następnie rozpatrzyć wszystkie okoliczności: - czy kobieta była świadoma popełnianego czynu - czy nie działała pod przymusem - czy były inne osoby podrzegajace do czynu i współpracujące - przesłuchać wielu świadków A jeśli nie jest pełnoletnia i rodzice ją nakłonili? Tak też się dzieje. Mogłoby się wówczas okazać, że nie tylko kobieta ma być ukarana, ale również mąż lub partner, albo rodzic. A może ona nie była w ogóle świadoma, bo była pod wpływem środków odurzających, a akcją kierował ktoś inny? Albo ktoś podał jej środki wczesnoporonne bez jej wiedzy?  Miałaby powstać jakaś specjalna policja, która tropiłaby przestępstwa aborcyjne?  Bo skąd organy ścigania miałyby się dowiadywać o popełnionych aborcjach? ​
Oriana Bianka
Oriana Bianka
21 kwietnia 2016, 14:06
A tak swoja drogą Tomaszu, z Twoich wypowiedzi można przypuszczać, że jesteś wzorowym mężem i dzielnym, przykładnym ojcem gromadki pociech. Pochwal się proszę!   
21 kwietnia 2016, 14:16
Dziś za pomoc w aborcji (jej wykonanie), czy nakłanianiu do aborcji, cyz zmuszanei do aborcji przewidziane sa sankcje karne od 3-8 lat (a nawet wyższe). Tu nie chodzi o karanie tylko kobiety, czy też zawsze akranie. Tu chodzi jedynie o równośc wobec prawa i skończenie z fikcja obecnej ustawy w zakresie aborcji pigułkami poronnymi.
21 kwietnia 2016, 14:17
To jest bez znaczenia
21 kwietnia 2016, 11:09
Argumentacja trochę dziwna... bo gdyby tak... Równocześnie oświadczają, że nie popierają karania kobiet, które dopuściły się zabójstwa męża. Te kwestie Kościół rozwiązuje w sakramencie pojednania, zgodnie z przepisami prawa kanonicznego i normami etyczno-moralnymi. Uwarunkowania kobiety decydującej się na zabójstwo męża są złożone i zróżnicowane.
MT
Mateusz Turski
21 kwietnia 2016, 11:45
Argumentacja może i dziwna, ale nawet w Twojej wersji zgodna z duchem Ewangelii (Mt 5, 38-42). Jezus, zdaje się, nie miał zapędów legislatorskich, i chyba bardziej wierzył w ludzkie sumienia niż ludzkie prawo. Fascynujące, jak wielu ludzi uważa, że wpisanie czegos do kodeksu karnego jest najlepszym remedium na każde zło. Przepisy o aborcji są świetną ilustracją przeciwnej tezy - jeśli weźmiemy pod uwagę wielkość podziemia aborcyjnego (pomimo wyraźnego zakazu zawartego w kk) Kodeks karny nigdy nie był i nie będzie spójny z prawem moralnym (chyba, że marzysz o państwie 100% wyznaniowym). Wiele czynów potępionych przez Kościół i Ewangelię nie jest ściganych przez państwo, ale bywało i w drugą stronę - że czyny moralnie słuszne stawały się powodem do prześladowań w majestacie prawa (np. przestępstwa polityczne w PRL).
21 kwietnia 2016, 12:02
Dlaczego wobec tego biskupi występują z taka argumentacją w przypadku aborcji a nie występują w przypadku zabójstwa? Prawo państwowe (kk, kw) nie ma odwzorowywać dokładnie mandatami i więziem prawa religinego czy moralnego. To nie o to chodzi. Chodzi o sposób argumentacji. Idąc tym tropem konsekwentnie: skoro kradzież i tak jest grzechem to nie karajmy jej więzieniem.
MT
Mateusz Turski
21 kwietnia 2016, 12:55
Hm. Trudno mi tutaj wdawać się w szerszą dyskusję na temat wzajemnych relacji prawa państwowego i moralnego. Akurat w przypadku zabójstwa sprawa jest bardzo zagmatwana. Np. pomimo potępienia wojen, Kościół zdaje się dopuszczać zabójstwo dokonane przez żołnierza w trakcie wojny (o czym świadczy istnienie kapelanów wojskowych), a przecież obiektywnie ktoś pozbawia kogoś życia, świadomie, dobrowolnie, etc. Już niestety nie pamiętam, jak w tej chwili wygląda oficjalna doktryna w tej kwestii. Moim zdaniem, aborcja bardzo rzadko pełni rolę "późnej antykoncepcji", najczęściej bowiem mamy do czynienia z sytuacjami, do których odwołują się biskupi, opisanymi w Evangelium vitae - a więc kobieta działa pod presją (wewnętrzną, zewnętrzną) - a już z pewnością w sytuacjach, o które teraz toczy się spór w mediach. (Podobnie zresztą jest w sytuacjach "mężobójstwa" - przecież jeśli kobieta decyduje się na taki czyn, najczęściej działa w sytuacji skrajnego cierpienia.). Kurczę, nie jestem zwolennikiem aborcji i nigdy nikogo do niej nie namówię, ale moje sumienie mówi mi, że nie wolno przykładać jednej miary do sytuacji każdej kobiety - biednej i bogatej, samotnej i zamężnej, prostej i wykształconej. Co tak chętnie robią prolife-owcy, którym się wydaje, że wszystkie te kobiety na pewno działają z pełną premedytacją i dla własnej wygody. A co do kradzieży, to sytuacja jest jeszcze bardziej zagmatwana:D. O ile dobrze pamiętam KKK, to Kościół dopuszcza kradzież w niektórych sytuacjach (skrajne ubóstwo, konieczność zdobycia pożywienia, ubrania), że nie wspomnę o badaniu świadomości czynu, podczas gdy w Polsce skazuje się osoby upośledzone umowysłowo za kradzież batonika o wartości 2 zł:).
21 kwietnia 2016, 13:00
Nie dyskutujny więc o całości relacji prawa i moralności. Jak słusznie zauważasz: "Nie wolno przykładać jednej miary" a tak przyłożona jest jedna miara - nie karzemy. Za mężą karzemy - za dziecko, nie karzemy. Chociaż presja, sytuacja, uwarunkowani mogły być podobne.
Oriana Bianka
Oriana Bianka
21 kwietnia 2016, 13:58
Prawo a moralność: przywołam tu przypadek prawa obowiązującego w Chinach, gdzie kobiety są zmuszane do aborcji i karane są finansowo lub karą więzienia, jeśli urodzą więcej dzieci niż zezwala prawo w Chinach (do niedawno jedno dziecko, ostatnio w niektórych przypadkach zezwala się na dwoje dzieci). Zabieg aborcji można przeprowadzić na dowolnym etapie ciąży, nawet kilka dni przed porodem, zwyczajowo do 6 miesiąca ciąży. Opowiadano mi osobiście przejmujące historie kobiet, które ukrywają się w górach, albo w innym odosobnieniu, aby urodzić "ponadplanowe" dziecko.Co potem? Dobrze, jeśli rodzina ma pieniądze, żeby zapłacić karę, jeśli nie - kobieta idzie do więzienia, mimo że są już inne dzieci wymagające opieki.

Skomentuj artykuł

Episkopat: NIE dla karania kobiet za aborcję
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.