Gdy ten grzech "wymknie się spod kontroli, może zdziałać wiele zła"! Polski duchowny: nie można go zlekceważyć
Dobrze mówić o innych, przemieniać zazdrość w marzenie, chwalić Boga za ludzi lepszych od siebie - te trzy recepty jako antidotum na zazdrość wskazał ks. Adam Sycz, rektor Papieskiego Instytutu Polskiego w Rzymie, który przewodniczył Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice Watykańskiej.
Jak podkreślił ks. Sycz, zazdrość jest tematem, którego nie można "zlekceważyć, bo gdy wymknie się spod kontroli, może zdziałać wiele zła". Dotyczy ona zarówno kobiet jak i mężczyzn w różnym wieku, a zdaniem niektórych nawet dzieci. Zazdrości ulegają prości ludzie, ale też osoby piastujące wysokie stanowiska.
Zazdrość w historii Saula i Dawida
Rektor Papieskiego Instytutu Polskiego w Rzymie nawiązał do czytania z dnia, które mówi o zazdrości króla Saula względem Dawida, który po zwycięstwie nad Goliatem cieszył się większym uznaniem w oczach Izraelitów niż władca. "Notowania Dawida mocno podskoczyły, bo się wykazał - zaznaczył ks. Adam Sycz. - Należało więc się cieszyć, przecież o to chodziło, żeby bardziej zapewnić bezpieczeństwo rodakom. Jednak od tego dnia patrzył Saul na Dawida zazdrosnym okiem".
Zazdrość, czyli smutek zamiast radości
Ks. Adam Sycz przypomniał, że według definicji Katechizmu Kościoła Katolickiego, zazdrość to smutek na widok dobra u drugiego człowieka. Dodał, że zazdrość najczęściej kierowana jest względem bliskich i znajomych, a nie kogoś zupełnie obcego.
"Gdyby ten zazdrosny mechanizm zatrzymać na poziomie uczuć, nie byłoby jeszcze źle - mówił kaznodzieja. - Saul jednak tego nie opanował i zamiast wielkości pokazał, że w sumie jest mały. Nie tylko nie potrafił Dawida pochwalić czy go promować; chciał Dawida zabić".
Jak podkreślił ks. Adam Sycz, zazdrośnicy zazwyczaj nie planują zabijania tego, komu zazdroszczą, ale "mogą użyć innych środków, aby podkopać trochę dobre imię osoby, której się zazdrości, by pomniejszyć jej pozycję, zniesławić, może oszczerstwem rzucić w mediach społecznościowych, bo to się dobrze rozchodzi i nie zawsze trzeba prostować".
Trzy oręża w walce z zazdrością
Rektor Papieskiego Instytutu Polskiego w Rzymie zwrócił uwagę na trzy recepty - antidotum na zazdrość. "Pierwsza - dobrze mówić - zaznaczył ks. Sycz. - Zazwyczaj mówimy dobrze o tych osobach, którym niczego nie zazdrościmy. Może stąd się wzięło to, że my dobrze mówimy o zmarłych. Nie czekaj, aż osoba, obiekt twojej zazdrości, stanie się nieboszczykiem. Mów o niej dobrze teraz".
Jako drugą receptę wymienił ks. Adam Sycz przemienianie zazdrości w marzenie. "Sąsiadowi, który ma przesuwną bramę na pilota, nie życz, żeby mu zardzewiała, tak jak tobie, ale pochwal go, że fajna. I że też byś chciał taką mieć i kiedyś sobie zamontujesz" - mówił ks. Adam Sycz.
Ostatnią metodą jest wychwalanie Boga za lepszych od siebie. "Pochwal Pana Boga za swoją siostrę, która ma świetną pamięć, dobrze się uczy. Pochwal Pana Boga za kolegę po fachu, który biegle mówi obcymi językami, lepiej niż ty. Pochwal Pana Boga, że są od Ciebie ludzie lepsi, to bardzo pomaga. Dobrze zazdrośnikowi zrobi i Panu Bogu chwały przymnoży" - podsumował kaznodzieja.
Msza św. przy grobie św. Jana Pawła II zgromadziła wielu uczestników, mieszkańców Rzymu, ale też pielgrzymów. Koncelebrowało ok. 50 kapłanów. W koncelebrze znalazł się również jałmużnik papieski kard. Konrad Krajewski. Podczas liturgii śpiewał Zamkowy Chór Kameralny z Centrum Kultury w Ostródzie.
Źródło: Artur Hanula / Vatican News / pk
Skomentuj artykuł