Kościelna pobudka w rytmie disco

Kościelna pobudka w rytmie disco
ks. Artur Stopka

- Historia radiofonii katolickiej w Polsce to materiał na świetną książkę sensacyjną -  szepnął mi kiedyś na ucho uznany analityk rynku medialnego w Polsce. Wygląda na to, że właśnie pisany jest kolejny rozdział tej książki. Efektowny zwrot już miał miejsce kilka dni temu. Pytanie jednak, czy będzie również przełom.

Podczas spotkania redaktorów naczelnych mediów katolickich, jakie odbyło się w Warszawie 4 kwietna br. z inicjatywy abp Wacława Depo, przewodniczącego Rady Episkopatu ds. Środków Społecznego Przekazu, głos zabrali między innymi dyrektorzy rozgłośni katolickich - ks. Sławomir Kapitan z Siedlec i Adam Hlebowicz z Gdańska. Według informacji KAI wskazywali, jak ogromnym i nie do końca wykorzystanym kapitałem dysponuje Kościół w postaci 43 diecezjalnych rozgłośni katolickich. Postulowali między innymi większą i skuteczniejszą wymianę materiałów informacyjnych na bieżące tematy oraz poinformowali o podjętych już inicjatywach w tym zakresie. Prawie połowa z tych ponad czterdziestu stacji należy do sieci Radio Plus. To ważne.

 

Chociaż ponad 90 proc. Polaków deklaruje wyznanie katolickie, firmy działające na naszym rynku nie chcą reklamować swoich produktów w katolickich mediach. >> zobacz więcej

Dzień później, 5 kwietnia, abp Leszek Sławoj Głódź, metropolita gdański, na którego terenie nadaje jedna z najsilniejszych stacji sieci Plus, skierował do inwestorów stanowcze w tonie pismo. W pierwszym zdaniu napisał: "Pragnę poinformować, że jak dotąd nie wyraziłem aprobaty dla nowego formatu muzycznego sieci rozgłośni katolickich Radio Plus, określanego jako 'disco'".

Do pomysłu grania na antenie katolickich rozgłośni tego rodzaju muzyki negatywnie odniosła się również przed 8 kwietnia Rada Programowej sieci Radia Plus. "Mając w tym względzie jednoznaczne wsparcie Księży Kardynałów, Arcybiskupów, Biskupów i Prowincjała Zgromadzenia Ducha Świętego, nie wyrażamy zgody na zmianę formatu muzycznego o ogólnym kierunku disco. Ten rodzaj muzyki, a nade wszystko zawarte w nim treści, nie licują z przesłaniem Słowa, które realizujemy w swoich rozgłośniach" - napisał w liście skierowanym do Moniki Bednarek, prezes Eurozet, oraz Zbigniewa Benbenka, prezesa spółki Time, szef Rady ks. Jacek Wieczorek.

Nie wiem, jaki był los cytowanych dokumentów, ale wiem, że w poniedziałek, 8 kwietnia, na antenie Radia Plus disco zajęło miejsce dotychczasowych "łagodnych przebojów". Sądząc choćby po wpisach na facebookowej stronie sieci, duża część słuchaczy przyjęła tę niezapowiadaną wcześniej (i jak zwraca uwagę serwis press.pl, nie wyjaśnianą odbiorcom po jej zaistnieniu) zmianę z niechęcią, a nawet oburzeniem. Chociaż nie wszyscy. Są tacy, którym się nowy format muzyczny podoba.

Wiele wskazuje na to, że w należących do Plusa stacjach zapanowała dezorientacja i niepewność. Pojawiły się głosy o możliwym wyjściu z sieci niektórych z nich.

Obszerny komentarz do zaistniałej sytuacji zamieścił w serwisie wnas.pl dziennikarz muzyczny Grzegorz Kasjaniuk. Opublikował go 6 kwietnia, jeszcze przed wejściem zmiany formatu w życie.

Tekst Kasjaniuka jest przygnębiający w swej wymowie. Nazywa w nim stronę kościelną słabszym partnerem "chociaż pełnoprawnym właścicielem rozgłośni". Zadaje też kilka ważnych pytań, z których kluczowe brzmi: "Czy zapowiedzi zmiany formatu muzycznego dla sieci Radia Plus są upokorzeniem środowiska katolickiego, czy pokazaniem, że zarząd sieci już tylko wypożycza czas antenowy na audycje katolickie?". Zdaniem Kasjaniuka radykalna zmiana formatu nie jest nagłym, pochopnym ruchem, wynikłym z analizy badań marketingowych. "Jest prostym sierpowym, po którym przeciwnik wyczołga się z ringu lub go wyniosą. Oczywiście zawodnik będzie cucony, ale nie wyjdzie już do pojedynku. Może zachowa twarz, sprzedając to, co zostało?" - napisał olsztyński dziennikarz muzyczny.

W relacji ze wspomnianego spotkania redaktorów naczelnych pojawił się jako śródtytuł skrót myślowy "Media katolickie "uśpionym olbrzymem"" (w rzeczywistości ks. Ireneusz Skubiś uśpionym olbrzymem nazwał świadomość społeczności katolickiej). Niestety, użyty przez KAI skrót myślowy okazał się nadzwyczaj celny. Podobnie, jak celnym i pasującym do sytuacji wydaje się komentarz jednego z internatów pod tekstem Grzegorza Kasjaniuka: "Obudzili się z ręką w nocniku". Złośliwiec mógłby dodać, że obudziła ich muzyka disco na antenie katolickich, kościelnych rozgłośni. A podobno początkowo miało to być nawet disco polo...

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Kościelna pobudka w rytmie disco
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.