Kościół "świętej kiełbasy"

Kościół "świętej kiełbasy"
Piotr Żyłka
6 lat temu

W Wielką Sobotę możemy zaobserwować przedziwne zjawisko. Oto Kościół powszechny przemienia się w Kościół - nazwijmy go roboczo - świętej kiełbasy i błogosławionego jajka. Jak to jest możliwe? I jakie płyną dla nas z tego wnioski?

O rzeczach najważniejszych, które dziś się rozgrywają, napisałem kilka lat temu. Zainteresowanych odsyłam do tekstu "Nie zagłuszaj tej ciszy". Tym razem chciałbym zwrócić uwagę na sprawę, którą można by uznać za zabawną i spuścić na nią zasłonę milczenia, ale mam wrażenie, że warto spojrzeć na "problem święconek" w szerszym kontekście. Spróbujmy zastanowić się, co się dzieje z wieloma katolikami w Wielką Sobotę.

Co roku ten sam obrazek. Tłumy ludzi przychodzą do kościołów poświęcić pokarmy. Piękna tradycja. Koszyczki wypełnione po brzegi jedzeniem, które postawimy w niedzielny poranek na naszych stołach. Zaczyna się obrzęd błogosławienia. Ksiądz wypowiada kolejne słowa i na naszych oczach dzieją się "cuda". Błogosławi kiełbaski - ludzie się żegnają. Błogosławi jajeczka - to samo. Stoję, patrzę i milczę. Czasem się tylko zaśmieję cicho pod nosem. Ludzie-wędliny i ludzie-jajeczka. Taki nasz polsko-katolicki folklor. Wszystkim, którzy czują się na święconce zagubieni, polecam instrukcję przygotowaną przez Mateusza Ochmana. Powinno pomóc.

Kościół

Ale po co o tym piszę? Nie jest moim celem wyśmiewanie się z osób, które nie wiedzą, kiedy zrobić znak krzyża. Taka złośliwość nie miałaby sensu. Wydaje mi się jednak, że ten przykład jest tylko przejawem problemu znacznie poważniejszego - naszego częstego bezrefleksyjnego uczestnictwa w liturgii i innych wydarzeniach dziejących się w kościelnych murach. Taka taśma. Przychodzimy, robimy swoje, za bardzo nas to nie rusza i wychodzimy. Koniec. Żyjemy dalej, nic się nie zmienia.

Czy da się to jakoś zmienić? Dobrze jest posłuchać czasem tradycjonalistów. Często z nimi dyskutuję, w wielu sprawach się nie zgadzamy, ale trzeba przyznać, że jedna ich intuicja jest trafna - Msza święta i w ogóle kontakt z Bogiem jest niesamowitą tajemnicą. I żeby pozwolić Mu wejść do naszego życia, musimy podchodzić do tego, co się dzieje w Kościele bardzo uważnie. Tajemnicy nie da się zrozumieć, jeśli nie będziemy starać się jej zgłębiać.

Mocno zapadły mi w pamięć słowa o. Wojtka Dudzika OP, które wypowiedział kilka lat temu na kazaniu w trakcie jednej z porannych Mszy akademickich u dominikanów w Krakowie. Była siódma rano, więc większość z nas jeszcze się do końca nie obudziła. Ojciec zadał wtedy takie pytania: Czy to, co się dzieje w trakcie Eucharystii nas jeszcze zadziwia i zaskakuje? Czy w ogóle rusza nas fakt, że za chwilę Wszechmogący Bóg przyjmie na naszych oczach postać kruchego opłatka? Czy zdajemy sobie sprawę z cudu, jakiego jesteśmy świadkami? Te słowa wciąż do mnie wracają.

To jest właśnie coś, czego nam wszystkim potrzeba. Uważność i zadziwienie. W kalendarzu liturgicznym wszystko się powtarza. Co roku te same święta. Na każdej Mszy te same słowa. Taka logika i rytm życia w Kościele mogą sprzyjać spowszednieniu tego, co niezwykłe i zwyczajnej nudzie. Ale czy tak się stanie, zależy tylko od nas.

Wiara rodzi się ze słuchania. Żeby Boga usłyszeć, trzeba uważnie słuchać. Tylko wtedy dajemy Mu przestrzeń do działania. On nie zrobi nic wbrew nam, dlatego czeka na naszą współpracę. Być, słuchać Jego Słowa i - jak mówi papież Franciszek - pozwolić Mu się zaskoczyć. Tego sobie i Wam wszystkim życzę w ten przedziwny sobotni dzień. Bóg może dokonywać cudów. Dzisiejsza noc będzie tego najpotężniejszym dowodem.

Zmartwychwstanie jest łaską, na którą nie musimy zasłużyć. Ona jest nam dana za darmo. Ale jeśli nie chcemy, żeby znowu prawdziwym było powiedzenie "święta, święta i po świętach", jeżeli chcemy, żeby ta błogosławiona noc coś w nas zmieniła, to zacznijmy uważnie słuchać tego, co On do nas mówi.

"Zbudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus".

Piotr Żyłka - członek redakcji i publicysta DEON.pl, twórca Projektu faceBóg i papieskiego profilu Franciszek. Jego projekty można znaleźć na blogu autorskim

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Kościół "świętej kiełbasy"
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.