W Kościele odżywa duch dawnej herezji

(fot. Dariusz Piórkowski / Catholic Church of England and Wales / flickr.com)

Żonglowanie terminem „tradycja” i nierozróżnianie dyscypliny od dogmatu dla poparcia swoich własnych pojęć, jest właśnie zagrywką mającą na celu wprowadzenie zamętu w sercach wiernych.

W Kościele w Polsce odżywa duch jansenizmu. Wywołuje go... jezuita - Papież Franciszek i pandemia. Jansenizm według znawców to między innymi sprzeciw biskupa Janseniusza, który nie został przyjęty do jezuitów:) Miało to miejsce w XVII wieku. Walczył więc z wszystkimi, którzy próbowali żyć według ducha św. Ignacego. Także, np. ze św. Alfonsem Liguori, który twierdził, że od jezuitów nauczył się, jak spowiadać.
Opory przed przyjmowaniem komunii świętej na rękę to jeden z przejawów jansenizmu dzisiaj. W rzeczywistości kryje się za nimi zawoalowany religijny rygoryzm i pozór dobra. A głębiej nieprzyjmowanie tajemnicy Wcielenia, lęk przed bliskością Boga. Przecież to nie ręce decydują o tym, czy można godnie przyjąć Pana, lecz serce. Lęk przed dotykiem jest symbolicznym lękiem przed Bogiem Wcielonym. Ten lęk tkwi w sercu, ale przebiera się w szatę rzekomej czci do Ciała Pańskiego.
Celem propagandy wzywającej do nieprzyjmowania Komunii świętej na rękę i nazywających tych, którzy to robią świętokradcami, jest w gruncie rzeczy odstręczenie Ludu Bożego od Boga przez budzenie przesadnego lęku. Jaki będzie tego skutek? Skoro podczas pandemii zdecydowanie lepiej przyjmować komunię świętą na rękę, to straszenie ludzi świętokradztwem powoduje, że będą oni rzadziej przyjmować komunię świętą, a to z pewnością nie przyczyni się do ich duchowego wzrostu.
Podobnie nazywanie zmian w dyscyplinie sakramentów zamachem na Tradycję jest nieporozumieniem i nieznajomością historii Kościoła. Za czasów Ojców Kościoła komunia święta była zalecana i przyjmowana w większości regionów codziennie. Z czasem ta praktyka zamarła, ale z powodu osłabienia wiary i obojętności. Do tego stopnia, że w 1215 roku IV Sobór Laterański nakazał przyjęcie Komunii świętej przynajmniej raz w roku. Potem Sobór Trydencki zachęcał do cotygodniowej.
Św. Pius X wprowadził ponownie praktykę codziennej Komunii świętej, powołując się właśnie na Ojców Kościoła. W Dekrecie o częstej Komunii świętej pisze tak: „Wszyscy prawie Ojcowie Kościoła zgodnie nauczają, że prośba o chleb nasz powszedni, jaką Zbawca rozkazał w modlitwie Pańskiej zanosić do Boga, tyczy się nie tylko chleba materialnego, którym posilamy dało, ile raczej chleba anielskiego, który codziennie przyjmować mamy w Sakramencie Ołtarza”.
Do jakiej więc tradycji odwołał się Papież? Czy nie złamał świętych dekretów soborów laterańskiego i trydenckiego? Czy nie pominął nauczania Kościoła? Usunął je? Nie. W sprawie dyscypliny i formy przyjmowania sakramentów decyduje Papież, który taką władzę otrzymał od samego Chrystusa. Dyscyplina może się zmieniać.
Żonglowanie terminem „tradycja” i nierozróżnianie dyscypliny od dogmatu dla poparcia swoich własnych pojęć, jest właśnie zagrywką mającą na celu wprowadzenie zamętu w sercach wiernych.
Chciałbym przypomnieć, że św. Pius X dopiero w 1905 roku wprowadził ponownie praktykę codziennej komunii świętej, występując przeciwko zgubnym radom autorów podszytych jansenizmem i fałszywym lękiem przed Bogiem. Niedobrze się działo wtedy w tej kwestii. Papież korzeni spadku przyjmowania Komunii świętej wśród wiernych nie upatrywał najpierw w świeckich, ale w działaniach teologów i nadgorliwych spowiedników, którzy swoim nauczaniem wykluczali pewne grupy ludzi z częstego przyjmowania Komunii świętej. Czytamy w tym dekrecie:
„Gdy z biegiem czasu pobożność stygła, poczęto wiele rozprawiać o warunkach, rzekomo koniecznych do codziennego przyjmowania Komunii, i jedni drugich prześcigali w stawianiu coraz większych i trudniejszych wymagań. Skutkiem tych rozpraw było, że niezmiernie, szczupłą liczbę chrześcijan uznano za godną codziennej Komunii świętej”
Pius X widział w tym „pobożny” pozór dobra, powodowany wątpliwej natury czcią do Najświętszego Sakramentu.
Dla przykładu, już w 1587 roku biskup Brescii próbował zakazać żonatym mężczyznom, kupcom, a nawet niezamężnym kobietom, przyjmowania komunii świętej częściej niż 3 razy w tygodniu. Powód? Zajmują się „brudnymi” sprawami, jak współżycie seksualne i handel. Stają się „nieczyści”. Zwrócił się z tym problemem do Stolicy Apostolskiej i zapytał, czy biskup może określić konkretne dni, w jakie ludzie mogą przyjmować komunię świętą.
Rzym odpowiedział mądrze:
„Wielorakie głębie ludzkiego sumienia i rozproszenia, jakim podlega wiele osób zajmujących się sprawami tego świata są przed nami zakryte, także nadprzyrodzone dary, których Bóg udziela swoim dzieciom są niedostępne dla naszych oczu. Konsekwentnie, jak nie możemy wyrokować o godności i prawości wierzących, podobnie nie możemy ustalać prawa co do częstego, nawet codziennego przyjmowania przez nich komunii świętej”.
Stolica Apostolska pozostawiła to wtedy sumieniu wierzących, którzy mieli rozstrzygać te kwestie w porozumieniu ze spowiednikami.
Janseniści przez wieki swoimi pismami i rygoryzmem doprowadzili do tego, że wierni rzadko spowiadali się i przyjmowali Komunię świętą. Pod pozorem czci do Najświętszego Sakramentu wielu z nich żądało, aby przed uzyskaniem rozgrzeszenia, wierni najpierw odbyli surowe pokuty i zadośćuczynienie.
Prym w tym wiódł ks. Arnauld, którego książka „ O częstej komunii świętej” wywołała tak ogromne szkody w Kościele, że do dzisiaj zbieramy skutki jej rozpowszechnienia. Co ciekawe, zdobyła szczególną popularność wśród kleru diecezjalnego, a sprzeciwiały jej się liczne zakony.
Jedna z tez jansenistów, którą potępił Aleksander VIII w 1690 roku, brzmiała tak:
„Ci, którzy uważają, że mają prawo do przyjęcia Komunii świętej przed wykonaniem właściwej pokuty za swoje grzechy, mają być uznani za winnych świętokradztwa”.
Ludzie bali się więc, że niedostatecznie odpokutowali za swoje grzechy i powstrzymywali się przed przyjęciem najpierw rozgrzeszenia, a w konsekwencji także Komunii świętej. Skoro głosiło się, że popełniają w ten sposób świętokradztwo… To, co Ojcowie Kościoła zalecali, a więc maksymalną wolność od przywiązań i grzechów powszednich, janseniści uczynili koniecznością i warunkiem. Wyśrubowali wymagania.
Dzisiaj jansenistyczni prorocy mieszają swoje lękowe wyobrażenia i poglądy z nauczaniem Kościoła, manipulują nim i posuwają się jeszcze dalej. Nawet dotykanie Najświętszego Sakramentu przez wiernych świeckich jest świętokradztwem. Gdy wąż zapytał w ogrodzie rajskim Ewę, czy Bóg powiedział im, aby nie jedli owoców z wszystkich drzew tego ogrodu, Ewa odpowiedziała, że z drzewa w środku ogrodu nie można jeść owoców, a nawet ich dotykać. Bóg nie powiedział, że nie można dotykać, ale w umyśle Ewy zrodził się taki lęk, który wykorzystał wąż.
Święci i doktorzy Kościoła nigdy nie popadali w taki rygoryzm. Przeciwnie, jansenizm ostro zwalczali św. Wincenty a Paulo, św. Alfons Liguori. Przed narodzinami jansenizmu w Kościele do częstej komunii świętej (nawet codziennej) zachęcał św. Ignacy Loyola, św. Robert Bellarmin, chociaż oficjalnie Kościół tego jeszcze nie zalecał.
Święci zawsze dążyli do tego, aby przyciągać Lud Boży do Najświętszego Sakramentu, a nie od niego odciągać. Jedynym warunkiem była wolność od grzechu ciężkiego i właściwa intencja, a nie nieskazitelna doskonałość i niedotykanie Ciała Pańskiego.
***
Tekst ukazał się na profilu facebookowym Dariusza Piórkowskiego SJ.

DEON.PL POLECA

Rekolekcjonista i duszpasterz. Autor książek z zakresu duchowości. 

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

W Kościele odżywa duch dawnej herezji
Komentarze (47)
PK
Paweł Kopeć
27 lipca 2023, 09:46
Cha cha cha Protestantyzacja A pisał kiedyś o tym, dawno temu np. x. prof. M. Poradowski + (Wrocław) To go wyklinali i wyśmiewali Tak tak, tak było A miał rację
GK
Grzegorz Kubala
14 marca 2022, 14:15
Gdyby naprawdę przyjmowanie Komunii do ust, jak stosunkowo do niedawna, a nie na rękę, było jansenizmem, papieże zakazujące jansenizmu już dawno zaprowadziliby ograniczenie form przyjmowania Komunii, do takich, jak obecnie - "na rękę". Tak się jednak nie stało. Dlaczego? Proste: przyjmowanie Komunii do ust wcale nie jest jansenizmem. Do czego zatem mogą się posunąć progresiści w Kościele aby odejść maksymalnie od rzekomego "jansenizmu"? Strach to pomyśleć.
MM
~Matematyk Matematyk
28 października 2020, 03:13
Zagłębia się Ojciec w odległą historię, a zapomina to, co było całkiem niedawno. Otóż przypominam, że praktyka Komunii Świętej na rękę została w czasie reformy liturgii błędnie szerzona jako odnowa liturgiczna, powrót do pierwotnego Kościoła. Dlaczego błędnie? Dlatego, że tak zadecydowało Consilium, czyli Rada ds. wprowadzenia reformy liturgicznej. Oceniła to jako nadużycie, a potwierdził to papież Paweł VI. Wobec braku reakcji na liczne apele, św. Kongregacja Obrzędów zatwierdziła lokalnie te praktykę zakazując jej rozpowszechnianie. Wobec powyższego jest ona jak owy Mojżeszowy "list rozwodowy" - "przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych". Obala to Ojca szpagaty historyczne.
AK
~artur kowalski
14 listopada 2020, 22:23
Kolejny mądrzejszy od papieża. Papież wyraża zgodę na przyjmowanie Komunii Świętej na rękę a ponieważ jest nieomylny w sprawach wiary (dogmat!) jako jedyny na Ziemi, argumenty przeciw są bez znaczenia.
JJ
~Jan J
15 marca 2021, 22:26
Papież jest nieomylny tylko wtedy kiedy przemawia ex cathedra.
FM
~Fra Maxi
27 października 2020, 20:01
Co za bełkot... jezuici- co się z Wami dzieje?!
RP
~rozumek pantofelka
25 października 2020, 18:13
Piórkowski chce byśmy byli "lepsi" od osła, który uklakł przed Najświętszym Sakramentem trzymanym przez świętego Antoniego a na oczach heretyków protestanckich!
PJ
Pawel Jankowski
26 października 2020, 15:49
Nick mówi sam za siebie :) Co tu komentować...
PV
~Patricius Veritas
25 października 2020, 15:17
Janseniusz nie walczył ze św. Alfonsem, bo ten urodził się 58 lat po śmierci Janseniusza. Błagam o. Piórkowski, już nie pierwszy raz manipulujesz nie sprawdzając prawdziwości informacji jakie podajesz.
AP
~Anna Polkowska
25 października 2020, 12:03
Ks. Dariusz straszy mnie. W moim życiu pandemia nie zmieniła sposobu przyjmowania Najświętszego Ciała mojego Pana Jezusa Chrystusa - do ust i na kolanach. Czy w trudnych czasach mam zachowywać się inaczej niż w zwykłym czasie? Przecież mam chwalić i czcić Boga w zdrowiu, chorobie, w ucisku, biedzie.
AO
~a o
26 października 2020, 09:35
Pani poglądy i postawa jest Pani sprawą do czasu..... aż stanowi naruszenie praw innych. Ja nie chcę przyjmować Najświętszego Sakramentu po Pani, nawet na rękę. Może Pani rozpylić aerozol na rękę kapłana. Jestem osobą z grupy ogromnego ryzyka. Pani egoizm jest pewnie kardynalną cnotą..... Smutne....
WR
Wow Ras
26 października 2020, 12:34
nikt Tobie nie broni przyjmowania wg Twojej metody, ale zważ, że Twoja metoda bardziej uprawdapadabnia zakażenie innych aniżeli inna metoda. Chyba, że na innych Tobie nie zależy i pchasz się pierwsza do kolejki (nie opisałaś jak to robisz) - Twój wybór. Jakoś dziwnie "dłoniści" nic nie zarzucają "językowcom", poza zwiększaniem zagrożenia zakażenia, podczas gdy w drugą stronę - brak słów.
TT
~Teribelka Teribelka
25 października 2020, 11:24
Był taki moment w moim życiu, że dotarło do mnie, że Pan Bóg jest żywy i osobowy. Zaczęłam się bardziej Nim interesować (miało to również wymiar sakramentalny, eklezjalny i intelektualny też) i lubiłam o Panu Bogu myśleć. I zauważyłam, że pojawił się wtedy lęk, że jak myślę o Panu Bogu, to może wymyślę jakąś herezję. ... Jakiś czas temu oglądałam film o św. Filipie Nerim, który żył i działał w okresie kontrreformacji - był wtedy zakaz, żeby świeccy rozmawiali o Bogu, film pokazywał, jak pilnowano tego skrupulatnie, policyjnie. Sądzę, że pewne ślady to zostawiło. To jest tak jak wychowanie - na początku są zakazy, ale trzeba wychować podopiecznego do odpowiedzialności, dojrzałości, samodzielności i krytycznego myślenia. Ale myślenie może wzbudzać opory obu stron - wygodniej rządzić bezmyślnymi, a niektórzy rządzeni też boją się myśleć, albo nie chcą się wysilać, żeby myśleć.
MB
~Marcin Baran
25 października 2020, 10:44
Zamiast się zajmować dooperelami typu na rękę czy nie na rękę - zajmijmy się może problemem: jak przygarnąć do Kościoła zbuntowaną młodzież, jak przygarnąć do Kościoła wściekłe feministki, jak prowadzić duszpasterstwo ludzi starszych wylękłych i niepewnych obecnymi czasami. Diabeł kosza koncentrować uwagę na nieznaczących szczegółach i wmawiać że to są rzeczy najważniejsze na świecie. Gdy okręt tonie, głupcy na pokładzie kłócą się o kolor żagli.
TS
~Tadeusz Studziński
25 października 2020, 07:32
Przypisywanie zwolennikom komuni świętej do ust postawy jansenistów jest bardzo prymitywną manipulacją...
RD
~Robertus Dianthus
25 października 2020, 13:13
Mało kto pamięta, ale szeroko podziwiany x. Blachnicki odważał się twierdzić, że Msza święta rytu rzymskiego jest jansenistyczna. Znany motyw by przemycać i argumentować takie teorie, ojciec Dariusz nie jest tu wcale taki oryginalny z tym tekstem.
WR
Wow Ras
26 października 2020, 12:47
Ale ten sam x. podobno miał powiedzieć, że warto zastanowić się, który organ jest bardziej godny (czyt. mniej grzeszny) na przyjęcie Ciała Pańskiego: język czy dłoń :) U mnie zdecydowanie dłoń. Łapka w górę gdy język, łapka w dół gdy dłoń.
RD
~Robertus Dianthus
26 października 2020, 18:23
No i to jest kolejna manipulacja na poziomie tego jansenizmu, a w najlepszym wypadku całkowicie źle postawione pytanie. Koncentruje się ono na pytaniu "co godne?", otóż oczywiście żadne nie jest godne, stąd i przed Komunią należy szczerze powiedzieć "Domine non sum dignus...". Tu wcale nie chodzi o to, co czystsze, co godniejsze, nie ma więc sensu robić jakieś głosowania łapkami. Prawidłowo postawione pytanie brzmi "jaki sposób przyjmowania Komunii świętej zapobiega uronieniu partykuł Konsekrowanej Hostii, w której każdej jest Jeden i niepodzielny Pan nasz Jezus Chrystus, z całym Swoim Ciałem, Krwią, Duszą i Bostwem?". Na temat rzelomej historyczności Komunii na rękę, to jest to temat na dłuższą wypowiedź, nie da się zawrzeć tego w komentarzach na Deonie (nawet jeśli przeszłyby one przez cenzurę), w każdym razie cała narracja opiera się na tekstach wątpliwej wiarygodności i ortodoksji oraz na fragmentach wyciagnietych z oryginalnego kontekstu.
GK
Grzegorz Kubala
14 marca 2022, 14:20
I o to chodzi aby być "oryginalnym" ?
KM
~kaśka mul
25 października 2020, 00:36
Taka piękna miłość... zaraz się pożrecie!
PG
~Profesor Goryczka
25 października 2020, 00:36
Zaraz, zaraz, Profesor Goryczka łączy wątki. A zatem: ci, którzy chcą niezmiennie okazywać cześć dla Najświętszego Sakramentu uznanym odwiecznym zwyczajem, ci są tak naprawdę rygorystycznymi wrogami Jezusa Chrystusa. A ci, którzy sprytnie wprowadzają modny na Zachodzie protestancki proceder prowadzący do utraty wiary w prawdziwe Ciało Pana pod postacią chleba, ci są tak naprawdę najlepszymi przyjaciółmi Jezusa oraz trwają w posłuszeństwie Kościołowi, który rzekomo zezwolił na protestanckie praktyki w katolickich kościołach. Z artykułu niewątpliwie można zaczerpnąć taki oto morał: duchowni-wywrotowcy w Kościele istnieją i rzeczywiście usiłują wywrócić wszystko do góry nogami.
MS
~Miroslaw Szczepan
24 października 2020, 23:26
Bez wątpienia komunia na rękę jest mniej godna . Nawet jeśli to wynika z przyzwyczajenia , to właściwie jaki cel ma zmuszanie ludzi do czegoś na co sie nie zgadzają, poniewaz uwazaja to za złe . Ojciec Piórkowski, trzymajac sie jego retoryki, jest jansenistą a rebours, ponieważ wbrew swoim deklaracjom przywiązuje nadzwyczajne znaczenie do formy przyjmowania komunii . Tylko on z nieujawnionego nam powodu chce , zeby to odbywalo sie pod przymusem i po nowemu. Gdyby to dla ojca Piórkowskiego nie mialo znaczenia , to machnąłby na to ręką , bo co za różnica. Z punktu widzenia higieny droga z jednej dłoni do ust i droga z dłoni do dłoni i następnie do ust niczym sie nie różnią, nawet jesli ta druga dłoń jest rękawiczce. Dlatego argument higeniczny jest nieprawdziwy. Ewidentnie istnieje zamysł wśród duchownych zmuszenia wiernych do czegoś wbrew ich woli i na co nie potrafi się przedstawic żadnych racjonalnych argumentów
25 października 2020, 08:58
@Mirosław Zdaje się, że nie rozumiesz co komentujesz. " jaki cel ma zmuszanie ludzi do czegoś na co się nie zgadzają" Otóż chodzi o fakt, że ci rygoryści chcą zakazu (sic!) przyjmowania na rękę. Nikt im nie broni przyjmowania do ust bo to praktyka wciąż normalna ale te plakaty, te ohydne kampanie i kłótnie w necie mają na celu zakaz przyjmowania na rękę. Zwolennicy tej metody bynajmniej nie domagają się zakazu Komunii do ust ! A może właśnie powinni zacząć to robić ? Może też powinni obkleić miasta plakatami z oślinioną ręką kapłana żeby takim jak Szczepan w końcu przemówić do rozsądku !? Obie formy są dopuszczalne i kropka. Proszę przestać szczuć na tych co chcą przyjmować na rękę i siać ferment w Kościele !
25 października 2020, 09:03
@ Szczepan. A druga bzdura to: " Z punktu widzenia higieny droga z jednej dłoni do ust i droga z dłoni do dłoni i następnie do ust niczym sie nie różnią, nawet jesli ta druga dłoń jest rękawiczce. Dlatego argument higeniczny jest nieprawdziwy." Są 2 drogi: Z ręki (mam nadzieję umytej a nie tylko "lavabo") do ręki i do ust, oraz : z ręki - obchuchanej, obślinionej (bo niektórzy tak wywalają język że dotykają ręki księdza co widziałem nie raz !) - do kolejnych ust. Więc argument higieniczny jest jak najbardziej prawdziwy. Rozwiązanie jest proste : Chcesz pan przyjmować Komunię w ten sposób to sobie przyjmuj. Nikt panu tego nie zabrania ! A tych którzy chcą inaczej zostaw pan w spokoju.
25 października 2020, 09:13
Generalnie do Komunii często przystępuję może z 30 % wiernych obecnych w Kościele (albo i mniej !) a do Kościoła chodzi około 40% wiernych co oznacza, że realnie Komunię przyjmuje... 13,5 % wiernych ! A wy rozprawiacie o tym jak przyjmuje Komunię te 13,5 % wiernych ?! Zastanówcie się jak zachęcić pozostałe 86,5 % a nie jak odstraszyć jeszcze te 13,5 %. Widząc takie postawy komentujących jasnym jest, że to koniec Kościoła jako takiego w Polsce bo masa ludzi się od niego odwróci. Nikt nie chce antagonizmów i kłótni. Kościół to ma być miłość i wsparcie a nie jakieś awantury. Coraz mniej mam ochotę być w Kościele w którym są takie postawy.
MS
~Miroslaw Szczepan
25 października 2020, 21:00
Nie przemyslałeś sprawy i nie masz racji . Nie zrewanżuję sie epitetem
MS
~Miroslaw Szczepan
25 października 2020, 21:09
Do Jerzy 2 , zacytuj fragment artykułu ojca Piórkowskiego , w ktorym jest mowa o zakazie , o którym napisałeś w swoim komentarzu. Masz wyraźnie problem z rozumieniem czytanego tekstu . Może uspokojenie twoich emocji wpłynełoby korzystnie na to rozumienie. Epitety nieumiejętnie użyte dyskwalifikują , dlatego trzeba być ostrożnym z ich używaniem
MS
~Miroslaw Szczepan
25 października 2020, 21:21
Mój wcześniejszy komentarz , w którym zarzucam ci nie przemyślenie sprawy dotyczy twojej wypowiedzi na temat higieny. Niestety komentarze lokują się jak chcą. W twoim trzecim komentarzu są jakieś zarysy tez-zarzutów , ale na tyle niejasno sformułowane i bez najmniejszej nawet próby uzasadnienia ich , że nie jestem w stanie do nich sie odnieść
WD
Wujek Dobra Rada
24 października 2020, 22:04
Osoby, które uważają, że Komunię św. można przyjąć tylko do ust, powinno się traktować z szacunkiem, współczuciem i delikatnością.
MW
~Maciej Wylężek
24 października 2020, 20:56
Bp. Schneider (Wiosna Kościoła, która nie nadeszła, str.91): Jak oni mogą przyjmować Boga w całej Jego świętości, w całej Jego wielkości i majestacie ukrytych w Eucharystii, tak jakby jedli ciasto, keks albo pączka?
PJ
Pawel Jankowski
24 października 2020, 21:28
Widać wyraźnie, że Bp. Schneider zaraził się błędami jansenistów. No o tym właśnie był artykuł.
MB
Markus Balonowski
24 października 2020, 16:28
Dzięki! Jeden z lepszych tekstów na ten temat. Chwała Bogu!
AK
~Adam Kowalski
24 października 2020, 13:20
Jeżeli mam pragnienie przyjąć komunię do ust, to ksiądz nie ma prawa mi tego zabraniać-to chyba nie jestem heretykiem???
MB
Markus Balonowski
24 października 2020, 16:30
No nie jesteś. Widziałeś jakieś zorganizowane akcje (bilbordy?), rozemocjonowanych duchownych albo ...podróżnika którzy by Ci publicznie mówili że jesteś heretykiem z powodu o którym piszesz ;)
AW
~ania waliszko
24 października 2020, 17:49
Ksiądz też ma prawo do ochrony swojego zdrowia i życia, a udzielanie Komunii do ust - często połączone z oślinieniem - niesie takie niebezpieczeństwo!!!
HS
~H S
24 października 2020, 21:26
To jest pani zdanie proszę je zatrzymać dla siebie.
MN
~MArusia nn
26 października 2020, 14:42
A jak mam pragnienie walnąć Ci w łeb, bo zakłócasz porządek w Kościele, to kto mi zabroni?? Ty masz swoje pragnienia, ja swoje ,to teraz wszyscy będziemy SWOJE pragnienia spełniać, bo kto mi zabroni??
SA
~Stanisław Anczakowski
24 października 2020, 12:34
A szerzej ? jak ktoś mi powie teolog to ja z góry " przypisuję mu" mikroskop ..lupę ale nigdy lornetkę , nigdy teleskop , Drogi Autorze piszesz słuszne ale wyrywkowo , to nie jest zamknięta całość , to nie jest problem samoistny to cząstka problemów kościoła łączona WSPÓLNĄ NICIĄ ty tyko cząstka , oto na naszych oczach rosną obok siebie dwa kościoły w jednej instytucji , prędzej czy później musi "pęc " czy zbyt twarda jest moja mowa ? to jest tendencja , ciąg wydarzeń , widoczny już gołym okiem obserwatora z zewnątrz , zbyt przerażające aby o tym mówić ? trudno , poczekamy jeszcze +- powiedzmy pięć lat , wtedy mówić będą już wszyscy.
MB
Markus Balonowski
24 października 2020, 16:27
Nie mam pojęcia o co Panu chodzi, w sensie na poziomie składni ...te zdania ..eeee?
AJ
~anita janas
24 października 2020, 17:51
i oczywiście tylko "kościół" przyjmujący Komunię do ust jest według pana prawdziwy?
SA
~Stanisław Anczakowski
25 października 2020, 12:25
Tutaj nie o to chodzi , co to znaczy "prawdziwy" chodzi mi o to ,ze problem j/w jest częścią większej całości a problem nie polega on na różnicach liturgicznych , rytuałach ale jest to przysłowiowy wierzchołek góry lodowej pod spodem , pod powierzchnia wody coraz to bardziej WZRASTAJĄCE NAPIĘCIA , "prawomyślna prasa" o nich nie pisze …ale one są a dochodzimy do punktu w którym …nikt nie będzie w stanie zaprzeczyć , no dobrze ale czym się różnią te dwa kościoły ? nie zabieram głosu bo to odrębny temat , choć przyznaję temat jest bardziej frapujący niż wszystkie artykuły na tej Stronie i kilku innych . Ale kościół do tego jeszcze psychicznie nie dojrzał , nie potrafi przyjąć tego do wiadomości pewnych już bardzo widocznych faktów, jak za czasów przed luterańskich , ale jako się rzekło to inny temat.
ZM
~Zofia Maria
24 października 2020, 12:34
Ks. Dariuszu jakże krolestwa Bożego blisko jesteś!
KP
~katolik pomniejszego płazu
24 października 2020, 12:21
św. Wincenty a Paulo i św. Alfons Liguori udzielali Komunię na rękę? nie? to janseniści są w takim razie
B.
~Beniamin .
24 października 2020, 11:38
Kto wierzy w Jezusa calym swym sercem czystym - bez korzysci dla siebie, bez podstepu, bez przewodnikow...nic nie znaczy tradycja, szabas czy jakie pokarmy nalezy spozywac albo jak sie nosic.
JT
~Józef Tkaczuk
24 października 2020, 11:15
Po stosunku głosów ("łapek"), widać jak wielu jest wśród nas jansenistów...
PJ
Pawel Jankowski
24 października 2020, 21:31
Niestety to prawda. O tym właśnie jest artykuł...
.A
... adidud73
25 października 2020, 08:07
A jaka „poczytność” ponad 760 przeczytało! Z tego ponad 680 nie popiera albo raczej nie czyta i nie popiera. Czy to nie jest dziwne? Ludzie ludziom los gotują. Brak dobrej woli. Myśle ze nie. To strach i pozorna religijność. Bo co tam jakiś Jezuita może wiedzieć lepiej od nas.