Kościół i Żydzi znów ramię w ramię. Kardynał i Rabin o wspólnej przyszłości
W sercu historycznego Płocka, gdzie od XIII wieku splatały się losy Polaków i Żydów, wybrzmiało dziś mocne wezwanie do jedności i pamięci. XXIX Dzień Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce to nie tylko wspominanie bolesnej przeszłości, ale przede wszystkim spotkanie z „judaizmem żywym”, który wciąż kształtuje tożsamość chrześcijan. Wspólna modlitwa kardynała Grzegorza Rysia i naczelnego rabina Polski Michaela Schudricha stała się żywym dowodem na to, że dialog jest możliwy nawet w obliczu najtrudniejszej historii.
Płock, dumne, książęce miasto, stało się w tym roku gospodarzem centralnych obchodów tego szczególnego dnia. Wybór miejsca nie był przypadkowy – obecność społeczności żydowskiej jest tu udokumentowana już w pierwszej połowie XIII wieku. Pierwsza część uroczystości odbyła się w murach Muzeum Żydów Mazowieckich, które mieści się w zrewitalizowanym budynku dawnej Małej Synagogi. Prezydent Płocka, Andrzej Nowakowski, podkreślił, że dzisiejsi mieszkańcy są „strażnikami tej historii”, a dawna synagoga stała się przestrzenią realnego spotkania religii i kultur.
Kardynał Grzegorz Ryś, przewodniczący Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem KEP, w swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na dramatyczną wyrwę, jaką w lokalnej społeczności zostawił Holokaust. Przypomniał, że utrata 10 tysięcy sąsiadów w sposób nieodwracalny zmienia tkankę miasta. Metropolita krakowski zaznaczył jednak, że Dzień Judaizmu ma przede wszystkim wymiar religijny i duchowy. „Chcemy się nawzajem posłuchać, bo dla każdej ze stron ten drugi punkt widzenia jest ważny” – mówił kardynał, wskazując, że posoborowe dokumenty Kościoła kładą nacisk na ukazywanie więzi chrześcijaństwa z aktualnym, żywym judaizmem, a nie tylko tym biblijnym.
Niezwykle poruszającym momentem obchodów było odczytanie fragmentów „Kartek z pożogi” autorstwa Symchy Gutermana, płockiego Żyda, który uwiecznił tragiczne losy swojej społeczności. Uczestnicy przeszli ulicami, które niegdyś tętniły żydowskim życiem – Synagogalną, Jerozolimską, Grodzką oraz przez dawny Rynek Kanoniczy – aż pod mury płockiej katedry. Ten symboliczny spacer był lekcją historii odczytaną bezpośrednio z topografii miasta.
Biskup płocki Szymon Stułkowski w rozmowie z Heschel Center News zaznaczył, że poznawanie korzeni chrześcijaństwa jest niezbędne do wspólnego budowania przyszłości. Według hierarchy wspólna lektura Słowa Bożego ma moc leczenia ran zadanych przez historię i prowadzi do budowania pokoju oraz jedności w dzisiejszym świecie. Refleksja ta, oparta na tekstach biblijnych i nauczaniu Kościoła, ma pomóc każdemu katolikowi w odkryciu fundamentów własnej wiary.
Duchowy wymiar spotkania dopełniło motto z Księgi Rut: „Twój lud będzie moim ludem, a twój Bóg – moim Bogiem”. Wypowiedź rabina Michaela Schudricha przypomniała jednak, że dialog wymaga czujności w codzienności. Rabin, odnotowując wzrost nienawiści, sformułował kategoryczny nakaz: „nigdy nie milczeć”, gdy pojawia się chociażby jedno słowo antysemickie. To wezwanie do odwagi w obronie godności drugiego człowieka staje się najważniejszym owocem płockich obchodów.
Obchody Dnia Judaizmu przypominają nam, że chrześcijaństwo nie wisi w próżni, lecz wyrasta z konkretnej tradycji i wspólnej historii, która – choć bolesna – wciąż nas łączy. Czy w świecie coraz bardziej podzielonym potrafimy, wzorem biblijnej Rut, zobaczyć w „innym” swojego brata? Wspólna modlitwa w płockiej katedrze i na ulicach dawnego getta pokazuje, że to nie tylko teologiczny postulat, ale konieczność, jeśli chcemy wspólnie myśleć o przyszłości świata.
Vatican News/łs
Skomentuj artykuł