"Kościół nie jest przeciwny edukacji seksualnej"

6 lat temu
KAI / drr

Kościół nie jest przeciwny przedmiotowi: wychowanie do życia w rodzinie, w ramach którego uczeń nabywa także wiedzę na temat życia seksualnego. Natomiast edukacja w zakresie życia seksualnego musi być zgodna z wyznawanym przez człowieka systemem wartości i dostosowana do rozwoju dziecka - mówi w rozmowie z KAI bp Wojciech Polak. Sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski odnosi się do komentarzy, które pojawiły się w mediach, krytykujących list biskupów o wychowaniu, czytany wczoraj w kościołach.

KAI: Księże Biskupie, Katarzyna Wiśniewska w swym komentarzu na temat czytanego wczoraj listu biskupów na temat wychowania (zamieszczonym na internetowych stronach "GW"), krytykuje Episkopat za to, że rzekomo jest przeciwny edukacji seksualnej w szkole. Pisze dosłownie, że "Ostrzeganie przed edukacją seksualną, to zaklinanie rzeczywistości. (...) Jeśli Kościół myśli, że wystarczą zachęty, aby poczekać do ślubu, wygłaszane na lekcji religii, świadczy to nie o moralności, ale o lekkomyślności". Jaka więc jest postawa Kościoła wobec edukacji seksualnej w szkole?

Bp Wojciech Polak: Kościół nie jest przeciwny przedmiotowi: wychowanie do życia w rodzinie, w ramach którego uczeń nabywa także wiedzę na temat życia seksualnego. Natomiast edukacja w zakresie życia seksualnego musi być zgodna z wyznawanym przez człowieka systemem wartości i dostosowana do rozwoju dziecka. A skoro tak się składa, że większość uczniów w polskich szkołach jest wierząca i pochodzi z rodzin chrześcijańskich, to trudno, aby szkoła wpajała tym dzieciom inny system wartości niż pragną tego ich rodzice. Taka sytuacja byłaby niebezpieczna dla samego procesu wychowania i kształtowania osobowości tych młodych ludzi. Ponadto pozostawałaby w sprzeczności z prawem rodziców do decydowania o kształcie wychowania ich własnych dzieci. Wpajanie w państwowym systemie edukacji wartości sprzecznych z przekonaniami rodziców było cechą charakterystyczną dla systemów totalitarnych, a państwa demokratyczne w publicznym systemie wychowania szanują wolę rodziców.

Dlatego w liście pasterskim ogłoszonym z okazji zbliżającego się Tygodnia Wychowanie księża biskupi wyrażają niepokój przed wprowadzaniem do polskich szkół edukacji seksualnej, sprzecznej z chrześcijańską wizją człowieka. Jeśli taki typ edukacji szkolnej byłby forsowany wbrew woli rodziców, wiązałoby się to z łamaniem praw człowieka. Przy okazji przypominamy rodzicom, że winni czuwać nad programami edukacji w tym zakresie.,

Czyli, krótko mówiąc, Kościół nie jest przeciwny edukacji seksualnej w szkole?

Wychowanie do odpowiedzialnego i dojrzałego życia seksualnego powinno przede wszystkim dokonywać się w rodzinie. Szkoła, jak i w innych wypadkach, może jedynie wspierać to zadanie rodziców, a nie zastępować czy też wyręczać, a nawet wypaczać. Z tego powodu edukacja seksualna powinna być integralnym elementem znacznie szerszego procesu, jakim jest wychowanie do określonego systemu wartości. Dlatego też jesteśmy przeciwni takiej wizji edukacji seksualnej, która te sprawy postrzega w oderwaniu od szerszego kontekstu kształtowania integralnej osobowości człowieka, a jest skłonna traktować jako rodzaj pewnej techniki, nie uwzględniając autentycznego dobra osoby. Takie podeście do życia seksualnego ocenić należy wprost jako demoralizację. Prowadzi ono do zniewolenia człowieka, który nie jest w stanie panować nad swoją seksualnością i nie jest zdolny do dochowania wierności małżeńskiej. Tym samym podejście takie jest sprzeczne z art. 18 Konstytucji RP, gdzie czytamy, że "Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej".

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"Kościół nie jest przeciwny edukacji seksualnej"
Komentarze (0)

Skomentuj artykuł

"Kościół nie jest przeciwny edukacji seksualnej"
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.