Ks. Rakowski: na Winiarach jesteśmy otwarci na wszystkich. Nie wykluczamy kobiet, które zdecydowały się na aborcję

Ks. Rakowski: na Winiarach jesteśmy otwarci na wszystkich. Nie wykluczamy kobiet, które zdecydowały się na aborcję
(fot. Facebook.com / ks. Radek Rakowski)
5 miesięcy temu
Wysokie Obcasy / df

Zapraszam do siebie wszystkich, którzy protestują. I w piątek byłem na proteście. Usiadłem na ławce, nic nie mówiłem. Jeśli chcecie do mnie podejść, by wykrzyczeć złość na Kościół, zróbcie to - mówi znany poznański duszpasterz.

- Rozumiem apele w obronie świątyń, ale przecież stworzyliśmy je głównie dla grzeszników. Inaczej byśmy nie potrzebowali kościołów. A kościół jest trochę szambem, do którego przynosimy to, co najgorsze. I gdybym pokusił się o wyproszenie kogoś ze mszy, byłaby to moja największa porażka. Wtedy stworzyłbym własny kościół. Nie chrystusowy - mówi w rozmowie dla Wysokich Obcasów ks. Radek Rakowski, poznański duszpasterz.

Przytacza także historię jednej z wychowanek duszpasterstwa, Anety, która przez piętnaście lat była daleko od Kościoła i od sakramentów. Dzisiaj czuwa nad tym, żeby nikogo nie wykluczać. "Mówi: nie przejmujcie się różnicami między sobą, tylko tym, co was łączy. I nie bójcie się o mury katedry. Ważniejsze, żebyśmy nie stracili żadnego kamienia, jakim jest człowiek" - opisuje ks. Rakowski.

Na kościele, w którym pracuje ks. Rakowski zaczęły pojawiać się napisy. Jak opowiada, pierwszy był już w niedzielę rano. Duchowny wrzucił zdjęcia na grupę duszpasterstwa, kilka osób zgłosiło, że go zmyje. "Zrobiły to z wielkim spokojem. Nikomu nawet nie wpadło do głowy, żeby wzywać policję" - mówi. Inny napis, na chodniku, wyczyścił też jeden z chłopaków z duszpasterstwa.

Mówi też, że na mszę przyszła jedna osoba z banerem, jednak on był wtedy na kwarantannie. Gdyby odprawiał tę mszę, jak mówi, "chętnie zapytałbym protestującego, co chce nam powiedzieć. Czy potrzebuje pomocy. Zagadnąłbym też wiernych, czy wiedzą, jak możemy wesprzeć tę osobę". Mimo że, jak przyznaje ks. Rakowski, msza jest modlitwą, a nie wiecem, zachowanie abp. Jędraszewskiego, który przerwał mszę, by pochwalić orzeczenie Trybunału, uważa za błąd. "Czasem myli nam się Kościół z państwem. Kościół chciałby trochę nim być, a to przecież nie jego rola. Tu słucha się Boga, nie polityków. Jeśli trzeba, mogę powtórzyć 150 razy: jestem za pełnym rozdziałem Kościoła od państwa" - podkreśla.

Odnosi się także do dylematu, czy udzielać Komunii osobom, które popierają aborcję. "Tylko Bóg może ocenić to w konfesjonale. Dlatego jeśli ktokolwiek poprosi mnie o sakrament – chyba że jest pijany – nie odmówię. Nawet turbogrzesznicy go otrzymają. Nie będę nikogo naznaczać ani weryfikować. Niech każdy w wolności przyjmuje Chrystusa" - zaznacza.

Mówi także o znaczeniu dobrej komunikacji, podkreślając, że Kościół nie może zatrzymać się wyłącznie na apelach i oświadczeniach. "Moja wspólnota liczy około 800 osób. Znam każdą z imienia. Witam ją przed mszą i po niej. Chcę, żeby czuła się kochana" - dodaje.

W kwestii bieżącego sporu wokół wyroku Trybunału, odnosi się także do swojego doświadczenia katechety. Opisuje, że rozmawia o tym z uczniami i uczennicami. "Uczennice mają nawet po 20 lat. Żadna nie powiedziała na lekcji: marzę o usunięciu dziecka, które będzie chore albo umrze. Za to większość mówi: nie chciałybyśmy robić aborcji, ale wolimy mieć furtkę bezpieczeństwa" - mówi.

Do protestujących ma z kolei zaproszenie:

- Zapraszam do siebie wszystkich, którzy protestują. I w piątek byłem na proteście. Usiadłem na ławce, nic nie mówiłem. Jeśli chcecie do mnie podejść, by wykrzyczeć złość na Kościół, zróbcie to.

Przeczytaj cały wywiad >>

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Jacek Prusak SJ, Sławomir Rusin
27,93 zł
39,90 zł

Dojrzała wiara to zgoda na obcowanie z Tajemnicą

Czy psychologia jest wrogiem wiary? A może doprowadzi do tego, że uwierzę głębiej? Czy wyznacznikiem bliskości z Bogiem są emocje? Co Pismo Święte mówi o orientacji seksualnej?...

Skomentuj artykuł

Ks. Rakowski: na Winiarach jesteśmy otwarci na wszystkich. Nie wykluczamy kobiet, które zdecydowały się na aborcję
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.