Lednica ma następców Jana Góry

Lednica ma następców Jana Góry
(fot. jazonz / flickr.com / CC BY 2.0)
4 lata temu
dominikanie.pl / KAI / ml

Nowych duszpasterzy Ruchu Lednickiego mianował ojciec Paweł Kozacki, prowincjał polskich dominikanów. Decyzja zapadła miesiąc po śmierci ojca Jana Góry, który w 1997 roku zapoczątkował modlitewne spotkania młodzieży nad Jeziorem Lednickim.

- Najważniejsze jest w tym momencie podjęcie działań kontynuujących przygotowania do spotkania młodych w dniu 4 czerwca. Po tym spotkaniu mam nadzieję na oddech i spokojne rozważenie, w jaki sposób najlepiej kontynuować dzieło zainicjowane przez ojca Jana - mówi ojciec Kozacki.
- Mianowałem dwóch braci: Wojciecha Prusa i Macieja Soszyńskiego, którzy mają wszelkie kompetencje, by się tym zająć. Będą oni pracować wraz z ludźmi ze Stowarzyszenia Lednica 2000 oraz innymi zaangażowanymi osobami, by dzień 4 czerwca był nad Lednicą dniem pięknym i owocnym. Jednocześnie będą się troszczyć o ośrodek nad Lednicą - dodaje prowincjał.
Nie wiadomo jeszcze, czy bracia zamieszkają na Lednicy. Jeśli tak, to na pewno nie przed czerwcowym czuwaniem młodzieży. "Przygotowania do spotkania będą prowadzić - podobnie jak ojciec Jan - mieszkając w klasztorze poznańskim. Czy kiedyś powstanie klasztor dominikański nad Lednicą, będziemy rozważać po 4 czerwca" - tłumaczy przełożony polskich
Prowincjała zapytaliśmy też, czy nowym duszpasterzom Ruchu Lednickiego dołączy ktoś do pomocy? "Wojciecha i Macieja będą wspierać - na tyle na ile pozwolą im obowiązki - ojcowie Nikodem Brzózy i Mirosław Nowak - którzy wcześniej pomagali ojcu Janowi. Chciałbym, by do dwóch pełnoetatowych duszpasterzy Lednicy dołączył kolejny, ale w obecnej sytuacji personalnej naszej prowincji trudno się spodziewać, by stało się to przed wakacjami" - odpowiada ojciec Kozacki.
Ojcowie Prus i Soszyński są mieszkańcami poznańskiego klasztoru. Nie kryją, że zajmowanie się Lednicą to nie lada wyzwanie.
- Musimy najpierw dobrze się we wszystko wsłuchać, gdyż ojciec Jan Góra zgromadził wokół Lednicy duże środowisko. Oczekiwania związanych z jego dziełem młodych ludzi muszą być dla nas ważne - mówi ojciec Prus.
Ojciec Soszyński, który jest zapalonym żeglarzem, dopowiada: "Na morzu nie wykonuje się sterem i żaglami gwałtownych ruchów, bo to grozi katastrofą. Najważniejsza jest obserwacja, wyczucie wiatru, wtedy dopiero koryguje się kurs myśląc o celu. Zaczynamy nowy etap. Stoi przed nami piękna przygoda".
Ojciec Wojciech Prus to poznaniak - urodził się w 1964 roku. Jako nastolatek uczęszczał do prowadzonego ojca Jana Górę duszpasterza młodzieży przy poznańskim klasztorze i na odprawiane przez niego niedzielne msze święte o godzinie 17.00 - popularne "siedemnastki".
Po maturze wstąpił do Zakonu Kaznodziejskiego. Nie ukrywa, że ogromny wpływ na wybór życiowej drogi miał właśnie ojciec Góra. - Wstąpiłem do zakonu, bo chciałem być, jak Jan Góra - powtarza do dziś ojciec Prus.
Święcenia kapłańskie przyjął w 1990 roku. Studiował patrystykę w Instytucie Patrystycznym "Augustianum" przy Papieskim Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie, przed dwoma laty obronił doktorat. Był duszpasterzem studentów w słynnym duszpasterstwie "Beczka" w Krakowie. Jako syndyk Polskiej Prowincji Dominikanów odpowiadał też za finanse zakonu. Od ośmiu lat szefuje Wydawnictwu "W drodze". Jest subprzeorem poznańskiego klasztoru. 
Ceniony spowiednik, autor bajek dla dzieci, w wolnych chwilach lubi rysować i malować. Wierny kibic piłkarskiej drużyny Lecha Poznań. - Ale nie śpiewam źle o Legii Warszawa, bo mieszkałem tam kilka lat - zapewnia.
Ojciec Maciej Soszyński pochodzi z Krakowa, gdzie urodził się w 1972 roku. Jako licealista chodził do prowadzonego przez krakowskich dominikanów duszpasterstwa młodzieży "Przystań" a jako student związany był z "Beczką". W rodzinnym mieście poznał ojca Prusa, razem organizowali w 1994 roku Pieszą Pielgrzymkę Dominikańską na Jasną Górę. - Mamy już doświadczenie wspólnego działania - mówi ojciec Soszyński.
Do Zakonu wstąpił w 1994 roku, tuż po wspomnianej pielgrzymce na Jasną Górę. Sześć lat później złożył śluby wieczyste, a w 2001 roku przyjął święcenia kapłańskie. Był duszpasterzem szkół średnich we Wrocławiu i duszpasterzem akademickim w Gdańsku. Przez ponad 10 lat był również animatorem Ruchu Spotkania Małżeńskie.
W 2006 roku zamieszkał w poznańskim klasztorze. Prowadzi Akademię Małżeńską, gdzie przygotowuje narzeczonych do zawarcia sakramentu małżeństwa. W niedzielę o godzinie 21 odprawia z ojcem Romanem Bieleckim msze święte i głosi kazania, które ściągają tłumy wiernych. Jest także syndykiem poznańskiego klasztoru.
Prywatnie bardzo lubi żeglować po morzu bez względu na porę roku i panujące warunki. Nie cierpi na chorobę morską. Zimą żagle zamienia na narty.
Największym zadaniem, jakie czeka w najbliższym czasie obu duszpasterzy, jest przygotowanie XX Spotkania Młodych, które odbędzie się na Polach Lednickich 4 czerwca. Jubileuszowa Lednica połączona zostanie z 1050-leciem chrztu Polski i 800-leciem dominikanów.
Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Lednica ma następców Jana Góry
Komentarze (0)

Skomentuj artykuł

Lednica ma następców Jana Góry
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.