Los, modlitwa i odpowiedzialność – wierni wspierają biskupów na całym świecie
Prosty gest – podany cukierek w chwili napięcia przed wyborem papieża – stał się inspiracją dla międzynarodowej inicjatywy „Adoptuj biskupa”, zachęcającej wiernych do całorocznej modlitwy za pasterzy Kościoła. Projekt przypomina, że duchowe przywództwo wiąże się z ogromną, często niewidoczną odpowiedzialnością.
- Inspiracja z konklawe: historia, która poruszyła wiernych
- Kim są twórcy inicjatywy „Adoptuj biskupa”
- Na czym polega duchowa adopcja biskupa
- Losowy wybór jako przestrzeń dla działania Ducha Świętego
- Dlaczego biskupi potrzebują modlitwy wiernych
- Jak małe zobowiązanie może kształtować wiarę i jedność Kościoła
Krótko po wyborze papieża Leona XIV kardynał Luis Antonio Tagle podczas konferencji prasowej podzielił się osobistym wspomnieniem z konklawe. Opowiedział, że gdy stawało się coraz bardziej oczywiste, iż ówczesny kardynał Robert Prevost zostanie wybrany na papieża, dostrzegł jego wyraźne wzruszenie i napięcie. W geście prostego wsparcia sięgnął wówczas do kieszeni i podał mu cukierka.
Ten niepozorny moment stał się inspiracją dla Lauren Winter, założycielki katolickiej firmy Brick House in the City, do zainicjowania projektu „Adopt a Bishop”. „To wydarzenie przypomniało mi, że wszyscy oni są przede wszystkim ludźmi, którzy pewnego dnia powiedzieli bardzo poważne ‘tak’” – powiedziała Winter w rozmowie z Catholic News Agency.
Inicjatywa „Adoptuj biskupa”, uruchomiona we współpracy z The Dorothea Project, zachęca wiernych do objęcia jednego biskupa całoroczną modlitwą.
„Uważam, że nasi biskupi niosą ogromny i często niewidoczny ciężar duchowy” – podkreśla Winter. – „Spoczywa na nich odpowiedzialność, której większość z nas nigdy w pełni nie dostrzega: duszpasterska, duchowa, głęboko osobista. W modlitwie dźwigają całe diecezje, a taki ciężar wymaga realnego duchowego wsparcia”.
To pierwszy rok funkcjonowania inicjatywy, a już ponad tysiąc osób zgłosiło gotowość modlitewnego towarzyszenia biskupom. Po rejestracji uczestnicy otrzymują losowo przydzielonego biskupa z dowolnego miejsca na świecie.
Jak wyjaśnia Winter, zastosowanie generatora losowego było celowym wyborem.
„Chciałam usunąć osobiste preferencje i zostawić przestrzeń dla działania Ducha Świętego” – mówi. – „Może to być biskup, którego ktoś zna i ceni, ale może to być również ktoś, z kim się nie zgadzał. Wezwanie do modlitwy pozostaje jednak takie samo. Przyjęcie biskupa, a nie wybór, lepiej oddaje postawę otwartości na łaskę i pozwala Duchowi Świętemu działać”.
Założycielka inicjatywy podkreśla, że duchowe „przyjęcie” w Kościele przypomina wiernym, iż sami również są otaczani modlitwą. W jej ocenie wzmacnia to więzi we wspólnocie i pomaga żyć bardziej świadomie jako jedno Ciało Chrystusa.
Winter wyraża nadzieję, że projekt pomoże wiernym poczuć się bliżej swoich biskupów, Kościoła oraz cichej, codziennej pracy modlitwy.
„Często prosimy biskupów o modlitwę za nas” – zauważa. – „Piękne jest to, że możemy tę modlitwę odwzajemnić. Oni również jej potrzebują”.
Skomentuj artykuł