Medjugorie: kwestia objawień bliska rozwiązania? Papież wysłał kolejnego kardynała

Medjugorie: kwestia objawień bliska rozwiązania? Papież wysłał kolejnego kardynała
(fot. wikimedia commons / Grzegorz Gałązka, galazka.deon.pl)
4 lata temu
total-croatia-news.com / medjugorje.hr / KAI / wc / kw

Papież Franciszek wysłał do Medjugorie kardynała Ernesta Simoni. Duchowny podczas homilii 4 sierpnia wyznał, że gdy przemawiał z ołtarza Kościoła w Medjugorie, mając przed sobą 50000 tysięcy rozpromienionych, młodych ludzi, którzy przybyli z całego świata, czuł "jakby niebo się przed nim rozwarło, a anioły zeszły na ziemię".

Kardynał stwierdził, iż zanim wybrał się do Medjugorie, udał się do Papieża Franciszka po pozwolenie na wyjazd oraz błogosławieństwo. Jak piszą komentatorzy, było ono znakiem dobrej woli papieża wobec objawień.

Kard. Simoni przyznał, że przed przyjazdem do Medjugoria zapytał papieża, czy może tu przyjechać, bo "jak uczy nas Kościół, powinniśmy być w jedności z głową tego Kościoła", papieżem Franciszkiem, "powiedziałbym - drugim św. Franciszkiem, o wielkim sercu, mężem Kościoła".

- Powiedziałem mu: "Wasza Świątobliwość, przyjeżdżają tam ludzie, którzy chcą spotkać Jezusa, zobaczyć się z Nim. Chciałbym usłyszeć Twoje słowo. Słowo Chrystusa z Twoich ust. Do wczoraj byłem zwykłym księdzem z Albanii. Ale dzisiaj na tym stanowisku, które mi dałeś, Wasza Świątobliwość, czy mogę dać świadectwo wobec ludzi z Medjugoria? Pytam Cię jako wikariusza Chrystusa na ziemi". Z wielką radością powiedział do mnie: "Jedź do Medjugoria. Dziel się Dobrą Nowiną" - opowiadał kardynał.

Wbrew temu, co mówił sam kard. Simoni, chorwackie media utrzymują, że to papież wysłał go "z misją" do Medjugoria jako zapowiedź uznania domniemanych objawień Matki Bożej, które rozpoczęły się tam w 1981 r. i według wizjonerów mają trwać nadal.

Tymczasem 13 maja br. w drodze powrotnej z Fatimy Franciszek przypomniał dziennikarzom, że w sprawie objawień w Medjugorie "utworzono komisję pod przewodnictwem kard. Camillo Ruiniego". - Uczynił to Benedykt XVI. Ja pod koniec roku 2013 lub na początku 2014 otrzymałem od kard. Ruiniego wyniki jej prac. W skład Komisji wchodzili świetni teologowie, biskupi i kardynałowie. Raport komisji Ruiniego jest bardzo dobry. (...) przede wszystkim musimy rozróżnić trzy rzeczy. Dotyczące objawień, kiedy wizjonerzy byli dziećmi, relacja mówi, że trzeba je nadal badać. Odnośnie do rzekomych objawień aktualnych relacja wyraża pewne swoje wątpliwości. Osobiście jestem bardziej złośliwy: wolę Maryję, która jest Matką, naszą Matką, a nie Maryję, która jest szefową urzędu telegraficznego, która każdego dnia wysyła wiadomość o określonej porze, wysyła... To nie jest mama Jezusa. A te rzekome objawienia nie mają wielkiej wartości. I wyrażam to, jako moją opinię osobistą… Kto bowiem uważa, że Maryja mówi: "Przyjdźcie, jutro o tej godzinie przekażę orędzie temu widzącemu!". Nie: w raporcie kard. Ruiniego rozróżniono te objawienia. I po trzecie, prawdziwa istota raportu kard. Ruiniego: kwestia duchowa, duszpasterstwa wiernych, którzy pielgrzymują tam i się nawracają, ludzi, którzy spotykają Boga, zmieniają życie. Nie za pomocą jakiejś magicznej pałeczki. Tego faktu duchowo-duszpasterskiego nie można negować. Teraz, aby zobaczyć to ze wszystkimi możliwymi elementami, z odpowiedziami, które otrzymałem od teologów, mianowałem bardzo dobrego biskupa [abp. Henryka Hosera - KAI] z wielkim doświadczeniem, aby zobaczył ten wymiar duszpasterski tam obecny. A na koniec zostanie wyrażona opinia - wyjaśnił papież.

Papież Franciszek jak dotąd wyrażał raczej negatywne opinie na temat objawień, sytuacja uległa zmianie dopiero w związku z wyjazdem osobistego wysłannika Papieża do Medjugorie, abpa Henryka Hosera.

Abp Henryk Hoser wypowiedział się pozytywnie na temat Medjugorie. Całkiem możliwe - twierdzą chorwaccy komentatorzy - że Papież Franciszek zdecydował się wysłać pozytywną wiadomość do Medjugorie. Potwierdzeniem dla tego jest według chorwackich mediów postawa kardynała Simoni, który otwarcie i bez wahania głosił homilię nt. tego, co dzieje się w Medjugorie. W swoim kazaniu wyjaśnił, że pielgrzymi przybywają tam, ponieważ chcą znaleźć drogę do Jezusa, poprzez jego Matkę.

Ksiądz Ernest Troshani Simoni urodził się 18 października 1928 roku w Troshani, wiosce położonej kilka kilometrów od Szkodry (Albania). Jest rodakiem świętej Matki Teresy. Ojciec Święty był głęboko poruszony jego świadectwem. Podczas wizyty w Tiranie w dniu 21 września 2014 roku po zakończeniu przemówienia ks. Ernesta papież Franciszek wyraźnie płakał. Niesamowity był również jego gest, gdy podszedł do starszego kapłana i go objął.

Dla niewielkiego Kościoła w Albanii nominacja księdza Ernesta Simoniego jest bardzo znaczącym gestem, przypominającym całemu światu o wyjątkowo trudnym okresie prześladowania podczas rządów Envera Hodży, który w 1967 roku zakazał wyznawania jakiejkolwiek religii. Albania była też jednym z niewielu krajów, który zerwał jakiekolwiek więzi z Blokiem Zachodnim, ale również ze Związkiem Radzieckim. Do dziś pozostaje jednym z najbiedniejszych państw europejskich.

Obecnie katolicy stanowią mniejszość (13%) w tym niespełna 3,5-milionowym kraju, którego większość mieszkańców wyznaje islam (62%).

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Stanisław Biel SJ
19,44 zł
29,90 zł

Kto z nas przynajmniej raz w życiu nie marzył, aby porzucić codzienne sprawy, nużące obowiązki i wyruszyć w drogę? Tak naprawdę każdy miał takie pragnienia, bo człowiek z natury swojej jest pielgrzymem, co pokazuje nam...

Skomentuj artykuł

Medjugorie: kwestia objawień bliska rozwiązania? Papież wysłał kolejnego kardynała
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.