"Na pierwszym miejscu musi być godność człowieka". Zakonnica pisze do Trumpa o sytuacji uchodźców
W związku z wizytą Donalda Trumpa w południowym Teksasie znana siostra zakonna Norma Pimentel skierowała do prezydenta USA list otwarty na temat sytuacji uchodźców i migrantów.
Dyrektorka katolickich organizacji dobroczynnych w regionie Rio Grande Valley opisuje problemy rodzin przybywających z Meksyku, aresztowanych, a potem wypuszczanych na wolność w elektronicznych kajdankach. 10 stycznia prezydent Trump odwiedził miasto McAllen na granicy z Meksykiem, by zobaczyć, jak jest chroniona granica przed migrantami z Południa.
Współpraca z funkcjonariuszami celnymi USA
Siostra Pimentel napisała, że jej organizacja od czterech lat udziela pomocy tysiącom rodzin, ludziom, którzy przychodzą do kierowanego przez nią ośrodka w McAllen głodni i zalęknieni: "Od chwili otwarcia przez nasze drzwi przeszło ponad sto tysięcy ludzi".
Zakonnica podkreśliła, że katolickie organizacje pomocy ściśle współpracują z funkcjonariuszami celnymi USA oraz strażnikami granicy w regionie Rio Grande Valley.
Jesteśmy wezwani do życia w solidarności
Tę współpracę cechuje kultura wzajemnego poszanowania i dialogu. "Ważne jest, abyśmy utrzymali nasz kraj bezpieczny, bardzo szanuję pracę osób zatrudnionych na cle oraz na granicach USA strzegących, kto przybywa do naszego kraju. Modlę się za nich każdego dnia" - wyznała s. Pimentel.
Swój list katolicka zakonnica kończy apelem o solidarność wobec najsłabszych: "Niezależnie od tego kim jesteśmy i skąd przybywamy pozostajemy częścią rodziny ludzkiej i jesteśmy wezwani do życia w solidarności", gdyż "na pierwszym miejscu musi być godność człowieka".
Skomentuj artykuł