Niemiecki biskup domaga się respektowania wolności sumienia pasterzy Kościoła

fot. Jomarc Nicolai Cala / Unsplash
KAI / pk

- Decyzja o zawetowaniu projektu utworzenia w Niemczech rady synodalnej wynikała z naszych przekonań. Chodzi o nasz obraz człowieka i nasze rozumienie Kościoła - powiedział biskup Pasawy Stefan Oster SDB. Jego zdaniem liberalizacja struktur przyspieszyłaby samosekularyzację Kościoła. Był on jednym z czterech niemieckich biskupów, którzy nie zgodzili się na powołanie rady synodalnej. Biskupi Kolonii, Eichstätt, Pasawy i Ratyzbony stwierdzili, że chcą w tej sprawie poczekać na jesienne obrady Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów w Rzymie.

W wywiadzie dla gazety diecezjalnej w Pasawie biskup Oster wyznał, że ta decyzja sumienia nie była dla niego łatwa. Ostatecznie szalę przechyliło przekonanie, "że kwestie wiary są bardzo głębokie i decydujące: chodzi o nasz obraz człowieka i nasze rozumienie Kościoła” - zaznaczył. Jego zdaniem, skupienie się na „fundamentalnej liberalizacji struktur i tematów ostatecznie tylko przyspieszy samosekularyzację naszego Kościoła, a nie przywróci utraconej wiary". Dla niego ważne jest również, aby sakramentalny rdzeń rozumienia człowieka i Kościoła przez Kościół nie został zmieniony. Społeczne znaczenie Kościoła nie zwiększyłoby się, gdyby nie miał on nic więcej do powiedzenia w zasadniczych kwestiach, niż deklaruje to większość społeczeństwa - dodał.

Biskup Pasawy wyznał, że z tych powodów, a także z powodu sprzeciwu Rzymu, głosował przeciwko ustanowieniu komisji synodalnej, której celem od początku było ustanowienie rady synodalnej na szczeblu federalnym dla Kościoła w Niemczech. A to zostało wyraźnie zabronione przez Rzym. Większość biskupów chce jednak powołać to ciało, ale w składzie, który według bpa Ostera jeszcze bardziej będzie marginalizował stanowiska mniejszości, wierne nauczaniu katolickiemu w ważnych kwestiach.

Hierarcha zaproponował, aby wyniki procesu synodalnego w Niemczech przedstawić w październiku na forum Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów i poczekać na wyniki tego procesu. Wówczas będzie można "na nowo zadać sobie pytanie, które organy, jeśli to konieczne, również które nowe organy, są potrzebne do życia synodalnością", stwierdził niemiecki biskup.

Ordynariusz Pasawy przypomniał, że temat "synodalności" jest ważny i bliski Ojcu Świętemu, ale dla niego, jak również dla "całej tradycji Kościoła, istotne jest, aby biskupi pozostali wolni w swojej ostatecznej odpowiedzialności", wyjaśnił bp Oster. Zauważył, że w Kościele od dawna istnieją organy synodalne.

Inaczej sprawę widzi przewodnicząca Centralnego Komitetu Katolików Niemieckich (ZdK), Irme Stetter-Karp. Oskarżyła czterech biskupów o brak powagi. Bp Oster skomentował to stwierdzenie, wskazując, że kiedy głosuje się wbrew większości, to jest to w tym przypadku właśnie podyktowane względami sumienia.

Źródło: KAI / pk

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Niemiecki biskup domaga się respektowania wolności sumienia pasterzy Kościoła
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.