Papież Leon: Nasza radość, to dar Boży dla zbawienia świata
„Przyjęcie weselne z ewangelicznej przypowieści to nasze święto, a sala bankietowa to nasze kościoły, domy, gdzie każdego dnia Syn Króla – Jezus Chrystus, powraca, by wyrażać nam swoją miłość” – powiedział papież w katechezie przed modlitwą Anioł Pański. Papież dodał, że głoszona przez chrześcijan radość, łzy, gesty dobroci są darem Bożym dla zbawienia świata.
W katechezie Papież nawiązał do sceny z Ewangelii św. Mateusza, odczytywanej w tę niedzielę, przedstawiającej ucztę weselną, wyprawianą przez króla dla jego syna. Zaproszenie wielu osób na ucztę jest znakiem – jak pisał św. Tomasz z Akwinu – że dobro z natury dąży do rozprzestrzeniania się. Niestety – wskazał Ojciec Święty – „nie zawsze dobro, które oferujemy, jest rozumiane, dostrzegane i doceniane; wręcz przeciwnie, czasami jest ono źle interpretowane i odrzucane”. Stąd wielu w przypowieści odrzuca zaproszenie króla. Ten jednak nie rezygnuje z uroczystości, przeciwnie, zaprasza jeszcze więcej osób, przechodniów, „aby radość nowożeńców stała się darem dla wszystkich”.
Papież wskazał, że to my jesteśmy tymi ludźmi wybranymi na ucztę. „Przyjęcie weselne to nasze święto, a sala bankietowa to nasze kościoły, nasze domy, miejsca, w których żyjemy i gdzie każdego dnia Syn Króla – Jezus Chrystus – powraca, by wyrażać nam swoją miłość i oczekuje na nasze przyjęcie” – mówił Papież. Radość, którą głosimy, „nie jest zatem sztuczna, lecz głęboka, konkretna, rzeczywista, piękna jak oblicza ludzi, których spotykamy, prawdziwa jak praca, uśmiechy, łzy, uściski dłoni i gesty dobroci, które wypełniają nasze dni. Jest to dar Boży dla zbawienia świata”.


Skomentuj artykuł