Podatek od tacy i koniec Funduszu Kościelnego? Minister: Jedną rzecz trzeba wyjaśnić
Czy rząd planuje finansowy rozdział Kościoła od państwa? Czy możliwe jest opodatkowanie tacy albo likwidacja Funduszu Kościelnego? Na te pytania odpowiedział minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który był gościem "Porannej rozmowy" w RMF FM.
Fundusz Kościelny: kluczowe wyjaśnienie ministra
Minister podkreślił, że debata publiczna często pomija rzeczywistą funkcję Funduszu Kościelnego. Jak zaznaczył, zdecydowana większość środków nie trafia na bieżące funkcjonowanie Kościołów, lecz na składki ubezpieczeniowe duchownych różnych wyznań.
– Jedną rzecz tylko trzeba wyjaśnić: miażdżąca większość Funduszu Kościelnego jest przeznaczana na składki duchownych – powiedział Andrzej Domański.
W jego ocenie ewentualna likwidacja Funduszu Kościelnego nie może nastąpić bez przygotowania alternatywnego rozwiązania.
– W związku z tym teoretyczna likwidacja tego funduszu wymagałaby zastanowienia się, co z tymi osobami i co z tymi składkami. Musielibyśmy się zastanowić nad alternatywnym systemem – dodał minister.
Trwają prace, ale bez decyzji
Szef resortu finansów potwierdził, że temat Funduszu Kościelnego nie został zamknięty, a rząd prowadzi w tej sprawie analizy.
– Prace dotyczące tzw. Funduszu Kościelnego trwają. Mamy powołany specjalny zespół pod przewodnictwem pana premiera Władysława Kosiniaka-Kamysza – poinformował.
Zwrócił też uwagę na samą nazwę funduszu, która – jego zdaniem – nie oddaje w pełni jego charakteru.
– Fundusz kościelny ma taką dosyć, powiedziałbym, nieszczęśliwą trochę nazwę (...), trzeba pamiętać, jakim zadaniom on służy – mówił w rozmowie.
Podatek od tacy? Resort nie pracuje nad takim rozwiązaniem
Jednoznaczna odpowiedź padła na pytanie o ewentualny podatek od tacy lub "podatek od wiary". Minister finansów jasno zaznaczył, że nie są prowadzone żadne prace w tym kierunku.
– W Ministerstwie Finansów nie prowadzimy takich prac – stwierdził Andrzej Domański.
Polityczne postulaty wracają
Likwidacja Funduszu Kościelnego była jedną z obietnic wyborczych Magdaleny Biejat, kandydatki Lewicy w ostatnich wyborach prezydenckich. Postulat ten pojawiał się również wśród "100 konkretów" zapowiadanych przez Koalicję Obywatelską, której politycy od lat mówią o potrzebie rozdzielenia Kościoła od państwa.
Jak wynika jednak z deklaracji ministra finansów, rząd nie planuje gwałtownych zmian, a ewentualne reformy Funduszu Kościelnego mają być poprzedzone analizą skutków dla osób, których składki są z niego finansowane.
Skomentuj artykuł