Rabini krytykują Franciszka. "Na jednym poziomie stawia agresorów i zaatakowanych"

Fot. PAP/EPA/ALESSANDRO DI MEO
PAP / tk

Rada Zgromadzenia Rabinów Włoch skrytykowała papieża Franciszka za to, że publicznie zarzucił obu stronom konfliktu na Bliskim Wschodzie "terroryzm” i "na jednym poziomie stawia agresorów i zaatakowanych". Do polemiki doszło po środowych osobnych spotkaniach papieża z delegacjami rodzin zakładników porwanych w Izraelu oraz Palestyńczyków więzionych w Izraelu.

Na zakończenie audiencji generalnej w Watykanie Franciszek opowiedział o swoich spotkaniach z „dwiema delegacjami, jedną złożoną z Izraelczyków, którzy mają krewnych jako zakładników w Gazie, i drugą składającą się z Palestyńczyków, których krewni cierpią w Gazie”. Odnosząc się do konfliktu na Bliskim Wschodzie oświadczył następnie: „to nie jest wojna, to terroryzm”.

W wydanej nocie włoscy rabini podkreślili: „To zajęcie stanowiska na najwyższym szczeblu następuje po problematycznych deklaracjach wybitnych przedstawicieli Kościoła, w których nie ma śladu potępienia agresji Hamasu albo, w imię rzekomej bezstronności , na równi stawia się agresora i zaatakowanego”.

„Zadajemy sobie pytanie, jaki sens mają dziesięciolecia dialogu żydowsko- chrześcijańskiego, mówiącego o przyjaźni i braterstwie, skoro w sytuacji gdy próbuje się eksterminować Żydów, zamiast otrzymać wyrazy bliskości i zrozumienia, odpowiedzią jest dyplomacja akrobatyki, utrzymywania równowagi i zimnej równej odległości, która z pewnością jest odległością, ale nie jest sprawiedliwa” – napisała Rada Zgromadzenia Rabinów Włoch.

Rabini stwierdzili, że spotkanie „o które prosili od dawna, a papież zawsze je odkładał w końcu było możliwe, ponieważ zostało zorganizowane dla równowagi w kontekście spotkania z krewnymi więźniów palestyńskich w Izraelu, (...) stawiając niewinnych ludzi oderwanych od rodzin na tym samym poziomie, co osoby często przetrzymywane za bardzo poważne akty terroryzmu”. Jak zaznaczyła Rada papież „publicznie oskarżył obie strony o terroryzm” i postawił znak równości pomiędzy „agresorami i zaatakowanymi przez nich ofiarami”.

Watykański sekretarz stanu kardynał Pietro Parolin, zapytany w czwartek o stanowisko rabinów stwierdził, że Watykan „nie przeoczył” potępienia Hamasu, ale nie może „ignorować tego, co dzieje się po drugiej stronie”. „Wydaje mi się, że Stolica Apostolska pod każdym względem stara się zachować sprawiedliwość i uwzględnić cierpienia wszystkich, nawet w przypadku tego straszliwego ataku, którego doświadczył Izrael i który należy potępić. Było wiele ofiar śmiertelnych, wiele rannych, wiele zniszczeń. Papież chce być blisko cierpienia wszystkich”- dodał.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch kardynał Matteo Zuppi w reakcji na oświadczenie rabinów podkreślił, że „papież jest uważny”. Odnosząc się do słów Franciszka zaznaczył: „To nie jest stawianie wszystkich na tym samym poziomie”. Kardynał Zuppi powiedział, że 7 października, czyli dzień ataku Hamasu na Izrael „to była tragedia”. „Koniec i kropka. To była tragedia”- dodał cytowany przez portal Vatican News. Zapewnił , że ze strony papieża jest „uwaga” i „potępienie”.

Metropolita Bolonii stwierdził następnie: „Dlaczego papież prosi o zawieszenie broni? Bo jest straszliwe cierpienie". Kardynał Zuppi przekonywał ponadto, że nie można stwierdzić, iż papież nie rozumie motywacji izraelskiego rządu.

Przewodniczący komisji Episkopatu Włoch do spraw ekumenizmu i dialogu biskup Ambrogio Spreafico zapewnił: „W tym trudnym czasie jako Kościół włoski demonstrowaliśmy naszą bliskość i solidarność z Izraelem i społecznościami żydowskimi, we Włoszech i na całym świecie”. Dla biskupa Spreafico „reakcja Zgromadzenia Rabinów jest zaskakująca, jest wielkim rozczarowaniem i nie odpowiada rzeczywistości”.

„Od lat organizujemy spotkania i wspólne refleksje, proponując treści edukacyjne dla szkół i katechezy, aby wiedzą przełamywać uprzedzenia. Zawsze wspólnie zastanawialiśmy się, jak zbliżyć nasze światy do siebie. Dialog między nami nigdy się nie zatrzymał, nawet w trudnych chwilach, jest to droga nieodwracalna” – dodał biskup Spreafico. Podkreślił: „Jasne jest, że papież jest zaniepokojony wspólnotą chrześcijańską w Gazie, gdzie znajduje się parafia, i myślę, że zrozumiałe jest, że wypowiada się tak bezpośrednio na temat przemocy wojny, o jakąkolwiek wojnę by chodziło” – dodał. Zdaniem biskupa stanowisko rabinów „wydaje się nie uwzględniać wszystkiego, co razem zrobiliśmy”. „Powtarzam: jest to ich osąd historyczny, który nie odpowiada rzeczywistości” – zakończył biskup w katolickim dzienniku „Avvenire”.

Źródło: PAP / tk

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Rabini krytykują Franciszka. "Na jednym poziomie stawia agresorów i zaatakowanych"
Komentarze (1)
JO
Jan Osa
24 listopada 2023, 21:00
Dlaczego my katolicy, no i wszyscy na całym świecie musimy się nieustannie "tłumaczyć" przez Izraelem i robić to, co rabini i izraelscy politycy nam mówią. Np. list rabinów do papieża Fr, a teraz dyktowanie co i kiedy ma powiedzieć. Czy to nie jest dziwne, mówiąc oględnie. A przecież wystarczy przeczytać dzisiejsze wiadomości radia watykańskiego i wypowiedź kustosza Ziemi Świętaj na temat tego, co dzieje się z chrześcijanami w Gazie. Wnioski wyciąga każdy sam.