Szkoła może ukrywać przed rodzicami „zmianę płci” dziecka. Sprawa trafia do sądu
Spór o to, kto powinien decydować o kwestiach związanych z tożsamością płciową uczniów, trafia na drogę sądową. Organizacja reprezentująca rodziców zarzuca władzom jednego z okręgów szkolnych w New Jersey, że przyjęte przez nie zasady pozwalają szkołom podejmować istotne decyzje dotyczące dzieci z pominięciem ich rodziców, naruszając ich konstytucyjne prawa.
Jak informuje portal LifeSite News, Towarzystwo Thomasa More’a składa federalny pozew przeciwko okręgowi szkolnemu Chathams Board of Education w New Jersey, zarzucając mu naruszanie praw rodziców. Sprawa dotyczy polityki, która pozwala uczniom szkoły podejmować decyzje dotyczące tożsamości płciowej bez wiedzy i zgody jego rodziców.
Chodzi o politykę 5145.7, która nie tylko umożliwia personelowi szkoły ukrywać przed rodzicami informacje dotyczące deklarowanej przez ucznia zmiany płci, ale także pozwala dziecku na korzystanie z toalet i szatni oraz udział w zajęciach sportowych na podstawie deklarowanej tożsamości płciowej. Przewiduje również obowiązek posługiwania się wybranym przez ucznia imieniem i zaimkami oraz możliwość kierowania uczniów do zewnętrznych organizacji LGBTQ bez wiedzy i zgody rodziców - czytamy na portalu.
Pozew trafia do federalnego sądu po tym, jak okręg szkolny nie zdecydował się zmienić swojej polityki mimo orzeczenia Sądu Najwyższego USA. Skarżący argumentują, że regulacje ingerują w konstytucyjne prawo rodziców do decydowania o religijnym i moralnym wychowaniu swoich dzieci.
„Kiedy Towarzystwo Thomasa More’a wygrało sprawę w Sądzie Najwyższym, złożyliśmy obietnicę: każda rada szkolna lub okręg, który ukrywał przed rodzicami tzw. «zmianę płci» dziecka lub karał dzieci za odmowę podporządkowania się ideologii, w którą nie wierzyły, zostanie pociągnięty do odpowiedzialności” – wskazał Christopher Ferrara z Towarzystwa Thomasa More’a, cytowany przez LifeSite News.
Źródło: LifeSite News / red


Skomentuj artykuł