Te relikwie nawiedziło prawie 2,5 mln ludzi; niektórzy stali nawet kilkanaście godzin

Te relikwie nawiedziło prawie 2,5 mln ludzi; niektórzy stali nawet kilkanaście godzin
(fot. By Orthodox33 [Public domain], via Wikimedia Commons)
KAI / mp

Prawie 2,5 mln ludzi z całej Rosji i gości z zagranicy złożyło hołd wypożyczonym z Włoch relikwiom św. Mikołaja - biskupa Miry. Poinformował o tym dziennikarzy sekretarz prasowy patriarchy moskiewskiego i całej Rusi Cyryla - ks. Aleksandr Wołkow 27 lipca, na kilka godzin przed zakończeniem nawiedzenia.

Od 22 maja do 12 lipca relikwie były wystawione w świątyni Chrystusa Zbawiciela w Moskwie, a od 13 do 28 lipca - w cerkwi św. Aleksandra Newskiego w Sankt-Petersburgu, po czym powróciły one do Bari, gdzie są przechowywane od końca XI wieku.
Relikwiarz z cząstką ramienia świętego biskupa z Azji Mniejszej z przełomu III i IV wieku, czczonego zarówno na zachodzie, jak i na wschodzie chrześcijaństwa, od pierwszych chwil po przywiezieniu go do stolicy Rosji, wywołał ogromne zainteresowanie i wielki napływ wiernych do największej świątyni rosyjskiej. 
Ludzie stali nierzadko po kilka, a nawet kilkanaście godzin w kolejce, aby przez chwilę - zwykle niespełna minutę - popatrzeć i pomodlić się przed nimi.
Według ks. Wołkowa pierwsze w historii opuszczenie Bari przez tę wielką świętość ogólnochrześcijańską od czasu, gdy ok. 1087 trafiła ona do tego miasta na południu Włoch, stało się możliwe dzięki pamiętnemu spotkaniu Franciszka i Cyryla w Hawanie 12 lutego ub.r. To wtedy obaj zwierzchnicy religijni uzgodnili m.in. zasady współpracy między Kościołami - katolickim i rosyjskim prawosławnym i w jej ramach wymiany relikwii.
Również dzięki tym ustaleniom w Galerii Trietjakowskiej w Moskwie czynna była na przełomie ubiegłego i bieżącego roku wystawa obrazów z Muzeów Watykańskich, ciesząca się też ogromnym zainteresowaniem.
Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Te relikwie nawiedziło prawie 2,5 mln ludzi; niektórzy stali nawet kilkanaście godzin
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.