"To jest moja odpowiedź na kryzys w Kościele". Księża ruszyli do pomocy potrzebującym

"To jest moja odpowiedź na kryzys w Kościele". Księża ruszyli do pomocy potrzebującym
(fot. facebook.com/bartek.rajewski)
1 miesiąc temu
facebook.com / kk

"Oto ewenement w Kościele katolickim. Księża ugotowali kolację siostrom zakonnym, paniom pracującym w naszym domu i wolontariuszom. Nowy powiew. Wiosna w Kościele" - komentują siostry.

Od ponad tygodnia w Domu Chłopaków w Broniszewicach wolontariuszami są ksiądz Bartek i ksiądz Maciek. W dzień organizują czas Chłopakom i odprawiają dla nich msze. Tak ks. Bartek opisał swoją decyzję na Facebooku:

"Codziennie ktoś zadaje mi pytanie o przyszłość Kościoła w Polsce. Codziennie słyszę, że ktoś odchodzi, ktoś nad odejściem się zastanawia, ktoś autentycznie przeżywa odejście od Kościoła swoich dzieci. Codziennie ktoś domaga się ode mnie komentarza dotyczącego skandali pedofilskich i afer rozpętanych przez hierarchów polskiego Kościoła. To jest właśnie moja odpowiedź i taki jest mój komentarz: uczyć się Kościoła, który jest autentyczny i taki Kościół budować.

Takim właśnie jest Kościół budowany przez Chłopaków, Siostry i Wolontariuszy Dom Chłopaków w Broniszewicach. Tutaj wszyscy wiedzą, że samo rozmyślanie, komentowanie i odpowiadanie na pytania nikogo nie zbawi – nawet rozważanie o tak istotnej sprawie, jak przyszłość Kościoła. Tutaj wszyscy wiedzą, że na sądzie Bożym będziemy pytani o czyny wobec głodnych, bezdomnych, więźniów, chorych, wykluczonych, zapomnianych… Ten, kto próbował, wie, jak łatwo w ich pełnieniu o znużenie, beznadziejność wobec niewyczerpanego morza potrzeb, jak ciężka bywa ludzka niewdzięczność i niezrozumienie tych, którzy rozumieć powinni. To wszystko też jest w Broniszewicach obecne. A jednak te trudy są tutaj jedynie kroplą w morzu miłości.

Przyjeżdżając tutaj, myślałem, że będę miał wiele pytań, na które nie znajdę odpowiedzi. Po ponad tygodniu wiem, że każdy dzień przynosi mi nie pytania, ale odpowiedzi, których od dawna szukałem. Można trwonić czas na gadanie. Lepiej jednak odpowiadać konkretnymi czynami. Tylko świadectwo ma dzisiaj autentyczną moc przemiany rzeczywistości. Także, a może nawet przede wszystkim tej kościelnej. To jest właśnie moja odpowiedź i taki jest mój komentarz do tego, co w Kościele dzisiaj przeżywamy".

Codziennie ktoś zadaje mi pytanie o przyszłość Kościoła w Polsce. Codziennie słyszę, że ktoś odchodzi, ktoś nad...

Opublikowany przez Bartka Rajewskiego Poniedziałek, 30 listopada 2020

Pobyt księży w Broniszewicach skomentowały siostry dominikanki, które na co dzień prowadzą Dom Chłopaków. "Uwaga, uwaga. Oto ewenement w Kościele katolickim. Księża ugotowali kolację siostrom zakonnym, paniom pracującym w naszym domu i wolontariuszom. Nowy powiew. Wiosna w Kościele" - mówi s. Eliza Myk.

Z dobrych rzeczy, które warto zauważyć. Z relacjami między księżmi a siostrami zakonnymi bywa różnie. Niestety często...

Opublikowany przez Piotr Żyłka Sobota, 28 listopada 2020
Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Marcin Zieliński, ks. Krzysztof Porosło, Dawid Gospodarek
27,93 zł
39,90 zł

Zobacz, jak Duch Święty łączy Kościół 

Jeden z nich rozpala ludzkie serca podczas charyzmatycznych modlitw o uzdrowienie, drugi wiarę i Ewangelię głosi podkreślając wagę dogmatów i liturgii. Obaj chcą pokazać, że ogień i woda...

Skomentuj artykuł

"To jest moja odpowiedź na kryzys w Kościele". Księża ruszyli do pomocy potrzebującym
Komentarze (4)
MS
~Marek Seweryn
4 grudnia 2020, 12:04
Nie, to nie jest odpowiedź na kryzys kościoła ,kryzys dotyczy BRAKU AKCEPTACJI dla tego a nie innego sposobu funkcjonowania , akcje charytatywne tego tematu nie wyjaśniają , tak jak kwiaty czy futro kupione zdradzanej żonie nie przysłaniają problemu niewierności . A jak ktoś zna np. Dz. A. czy historię kościoła ten wie na ile ten obecny kościół jest absolutnie niepodobny do kościoła św. Piotra o Pawła i tutaj jest sedno problemu.
AS
Adrian Sieniawski
5 grudnia 2020, 20:00
Owszem, jest i warto ją promować, bo to jest odpowiedź ludzi, którzy na SWOIM poziomie robią wszystko to, co powinni robić oddani swojemu powołaniu księża. Porównanie z żoną przestrzelone, bo to nie oni są winni pedofilii. Zresztą, jeszcze gorszą odpowiedzią jest atakowanie przypadkowych kościołów i przypadkowych ludzi przez strajkujących, i wydaje mi się, że ty też masz takie spojrzenie - na Kościół jako jednolitą masę, wobec której można stosować odpowiedzialność zbiorową, zamiast jako wspólnotę jednostek.
MS
~Marek Seweryn
6 grudnia 2020, 15:12
A co mówił św. Paweł o tym z JAKIMI ludźmi nie przestawać ? w ST tego jest bezliku , Zresztą kto MILCZY POPIERA ZŁO [ Bonifacy VIII]to każe mi łaskawszym okiem patrzeć na księży którzy odeszli z powodów moralnych , kaznodzieja którzy w obliczu tych skandali milczy kłamie ,tak kierowanie uwagi wiernych na inne tematy{wątpię czy skuteczne } jest milczeniem , milczeniem ciała . Więc milcząc owi "niewinni popierają zło tutaj nie ma niewinnych . Ich obowiązkiem jest poinformowanie Kościoła [ przez duże "K"] W ostateczności zrobić to co zrobił Natanek , wcześniej Eliasz czy Jeremiasz , pamiętasz Chrystus powiedział "będą was wykluczać ze świątyni " i to jest Prawda [ patrz np. . Savonarola ]
AS
Adrian Sieniawski
8 grudnia 2020, 21:58
No i ? Czy ci ludzie milczą? Nie. Robią dla Kościoła wielokrotnie więcej, niż ty pisaniem swoich komentarzy. Każdy powinien robić swoje, najlepiej jak potrafi, i to jest najlepsze, co może wnieść w odnowę Kościoła. A twój komentarz jest właśnie próbą przemilczenia tego, co oni robią dobrego. Co do księży, którzy odeszli z Kościoła, nie będę się wypowiadał ogólnie, bo każdy wybiera za siebie, ale przytoczę to przysłowie o tonącym okręcie. Gdy okręt tonie, szczury uciekają pierwsze, a marynarze z kapitanem zostają, aby go ratować przed zatonięciem. Zwłaszcza kapitan, oczekuje się że zostanie choćby do zatonięcia. Niech każdy zdecyduje w sercu, czy chce być szczurem, czy marynarzem lub kapitanem.

Skomentuj artykuł

"To jest moja odpowiedź na kryzys w Kościele". Księża ruszyli do pomocy potrzebującym
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.