2 miesiące temu
Piotr ŻYłka / Jakub Słabek
"Takiego filmu o siostrach zakonnych i z siostrami zakonnymi jeszcze w Polsce nie było. Szczerego, odważnego i wrażliwego. To opowieść o Kościele za jakim tęsknimy" - tak pisze o nim Piotr Żyłka, pomysłodawca.
"Takiego filmu o siostrach zakonnych i z siostrami zakonnymi jeszcze w Polsce nie było. Szczerego, odważnego i wrażliwego. To opowieść o Kościele za jakim tęsknimy" - tak pisze o nim Piotr Żyłka, pomysłodawca.
"Czytając książkę, poczułem, że muszę do Broniszewic zaglądnąć, jako człowiek, ksiądz, ewangelizator, teolog i wykładowca, rekolekcjonista i misjonarz miłosierdzia. Potrzebuję dotknąć Ciała Chrystusa, w tej Jego szczególnej części, tam w Wielkopolsce, u Sióstr Dominikanek i Domu Chłopaków" - pisze ks. Przemysław Sawa.
"Czytając książkę, poczułem, że muszę do Broniszewic zaglądnąć, jako człowiek, ksiądz, ewangelizator, teolog i wykładowca, rekolekcjonista i misjonarz miłosierdzia. Potrzebuję dotknąć Ciała Chrystusa, w tej Jego szczególnej części, tam w Wielkopolsce, u Sióstr Dominikanek i Domu Chłopaków" - pisze ks. Przemysław Sawa.
4 miesiące temu
Logo źródła: WAM s. Eliza Myk, s. Tymoteusza Gil
"Wyrzekłyśmy się biologicznego macierzyństwa, bycia matką dla dwójki, trójki, czwórki dzieci, po to, by być matką dla większej liczby ludzi. W Broniszewicach to obecnie pięćdziesięciu sześciu chłopaków. Jasne, że nie damy im biologicznej więzi, ale możemy sobie pozwolić na podejście do nich z cierpliwością, czułością, dać im poczucie bezpieczeństwa." - mówi s. Eliza Myk.
"Wyrzekłyśmy się biologicznego macierzyństwa, bycia matką dla dwójki, trójki, czwórki dzieci, po to, by być matką dla większej liczby ludzi. W Broniszewicach to obecnie pięćdziesięciu sześciu chłopaków. Jasne, że nie damy im biologicznej więzi, ale możemy sobie pozwolić na podejście do nich z cierpliwością, czułością, dać im poczucie bezpieczeństwa." - mówi s. Eliza Myk.
5 miesięcy temu
facebook.com / jb
To pierwsze siostry zakonne w Polsce, które w mediach radzą sobie jak ryby w wodzie. Jak naprawdę się z tym czują? Czy istnieje rodzaj pomocy, której by nie przyjęły, osoba, której by odmówiły? Jak to się dzieje, że dominikanki z Broniszewic łączą ludzi bez względu na ich status majątkowy, stosunek do Kościoła czy poglądy polityczne? Tego próbujemy się dowiedzieć w rozmowie.
To pierwsze siostry zakonne w Polsce, które w mediach radzą sobie jak ryby w wodzie. Jak naprawdę się z tym czują? Czy istnieje rodzaj pomocy, której by nie przyjęły, osoba, której by odmówiły? Jak to się dzieje, że dominikanki z Broniszewic łączą ludzi bez względu na ich status majątkowy, stosunek do Kościoła czy poglądy polityczne? Tego próbujemy się dowiedzieć w rozmowie.
5 miesięcy temu
Logo źródła: WAM s. Eliza Myk, s. Tymoteusza Gil
"Ich życie staje się więzieniem, nigdzie nie mogą wyjść. Problemy, razem z psychicznym uwięzieniem, uzależnieniem od chorej osoby zaczynają narastać i odbijają się na pozostałych członkach rodziny. To czasami koszmarnie trudne historie" - mówi. s. Tymoteusza Gil.
"Ich życie staje się więzieniem, nigdzie nie mogą wyjść. Problemy, razem z psychicznym uwięzieniem, uzależnieniem od chorej osoby zaczynają narastać i odbijają się na pozostałych członkach rodziny. To czasami koszmarnie trudne historie" - mówi. s. Tymoteusza Gil.
5 miesięcy temu
dziendobry.tvn.pl / jb
"Mówimy o tym, że nie pozwalamy sobie na takie traktowanie i mamy swoją godność. Nie radzimy nam podskakiwać" - tak o najnowszej książce "Siostry z Broniszewic. Czuły Kościół odważnych kobiet" opowiadała s. Tymoteusza Gil.
"Mówimy o tym, że nie pozwalamy sobie na takie traktowanie i mamy swoją godność. Nie radzimy nam podskakiwać" - tak o najnowszej książce "Siostry z Broniszewic. Czuły Kościół odważnych kobiet" opowiadała s. Tymoteusza Gil.
Pomagają ponad pięćdziesięciu chłopcom, którzy są dla nich jak synowie. Trafiają do nich dzieci z bardzo poważnymi niepełnosprawnościami. „Nigdy nie oceniamy biologicznych mam chłopaków, bo wiemy, że życie z nimi bywa niemożliwe” – wyznają, ale dzielą się pięknem swojego doświadczenia.
Pomagają ponad pięćdziesięciu chłopcom, którzy są dla nich jak synowie. Trafiają do nich dzieci z bardzo poważnymi niepełnosprawnościami. „Nigdy nie oceniamy biologicznych mam chłopaków, bo wiemy, że życie z nimi bywa niemożliwe” – wyznają, ale dzielą się pięknem swojego doświadczenia.
10 miesięcy temu
facebook.com / kk
"Oto ewenement w Kościele katolickim. Księża ugotowali kolację siostrom zakonnym, paniom pracującym w naszym domu i wolontariuszom. Nowy powiew. Wiosna w Kościele" - komentują siostry.
"Oto ewenement w Kościele katolickim. Księża ugotowali kolację siostrom zakonnym, paniom pracującym w naszym domu i wolontariuszom. Nowy powiew. Wiosna w Kościele" - komentują siostry.
zakonnicabezprzebrania.blogspot.com
Profil jednej z moich dawnych uczennic. Fantastyczna dziewczyna. „Jeżeli ktoś z moich znajomych zagłosował na…” – pisze i tutaj pojawia się nazwisko jednego z kandydatów – „to niech znika z mojego towarzystwa w podskokach”. A skąd wiesz, czy nie ja?
Profil jednej z moich dawnych uczennic. Fantastyczna dziewczyna. „Jeżeli ktoś z moich znajomych zagłosował na…” – pisze i tutaj pojawia się nazwisko jednego z kandydatów – „to niech znika z mojego towarzystwa w podskokach”. A skąd wiesz, czy nie ja?
1 rok temu
Logo źródła: DEON LIVE Redakcja DEON.pl
"Często rozmawiamy o tym, że mamy wielkie zaufanie do Pana Boga. Tak naprawdę nigdy nas nie zawiódł" - mówi siostra Tymka z domu w Broniszewicach.
"Często rozmawiamy o tym, że mamy wielkie zaufanie do Pana Boga. Tak naprawdę nigdy nas nie zawiódł" - mówi siostra Tymka z domu w Broniszewicach.
1 rok temu
Logo źródła: DEON LIVE Redakcja DEON.pl
"Pomyślałam sobie: ja tego nie zrobię, nie mam tyle siły" - wspomina siostra Tymoteusza z domu chłopaków w Broniszewicach.
"Pomyślałam sobie: ja tego nie zrobię, nie mam tyle siły" - wspomina siostra Tymoteusza z domu chłopaków w Broniszewicach.
fakty.tvn24.pl / pp
"I nagle pojawia się ten ktoś, cudowny dobroczyńca, który mówi: nie ma sprawy, ja siostrom pomogę, od zakupu ziemi, przez wybudowanie domu, przez trawniczek, po ostatni fotel w pokoju chłopaków" - opowiada s. Eliza o anonimowym darczyńcy. To dzięki niemu siostry nie muszą szukać pieniędzy na budowę drugiego domu.
"I nagle pojawia się ten ktoś, cudowny dobroczyńca, który mówi: nie ma sprawy, ja siostrom pomogę, od zakupu ziemi, przez wybudowanie domu, przez trawniczek, po ostatni fotel w pokoju chłopaków" - opowiada s. Eliza o anonimowym darczyńcy. To dzięki niemu siostry nie muszą szukać pieniędzy na budowę drugiego domu.
2 lata temu
Redakcja DEON.pl
"Po publikacji, na naszym podwórku były wszystkie stacje telewizyjne". Czy spot, który zrobił furorę w sieci był elementem przemyślanej strategii? Odpowiedź sióstr z Broniszewic jest naprawdę zaskakująca.
"Po publikacji, na naszym podwórku były wszystkie stacje telewizyjne". Czy spot, który zrobił furorę w sieci był elementem przemyślanej strategii? Odpowiedź sióstr z Broniszewic jest naprawdę zaskakująca.
3 lata temu
stacja7.pl/ ed
"Jesteśmy siostrami zakonnymi i mamy 56 synów. Jedni z zespołem Downa, inni z dziecięcym porażeniem mózgowym, a jeszcze inni zmagający się z autyzmem". Dom Chłopaków zostanie uroczyście otwarty 1 września.
"Jesteśmy siostrami zakonnymi i mamy 56 synów. Jedni z zespołem Downa, inni z dziecięcym porażeniem mózgowym, a jeszcze inni zmagający się z autyzmem". Dom Chłopaków zostanie uroczyście otwarty 1 września.
3 lata temu
s.Tymoteusza OP/ youtube.com/ ed
"Jesteśmy siostrami zakonnymi i mamy 56 synów. Jedni z zespołem Downa, inni z dziecięcym porażeniem mózgowym, a jeszcze inni zmagający się z autyzmem". Razem nagrali super piosenkę i zapraszają do wsparcia. Posłuchajcie sami:
"Jesteśmy siostrami zakonnymi i mamy 56 synów. Jedni z zespołem Downa, inni z dziecięcym porażeniem mózgowym, a jeszcze inni zmagający się z autyzmem". Razem nagrali super piosenkę i zapraszają do wsparcia. Posłuchajcie sami: