"W Gazie nikt nie zwyciężył, niszcząc innych"

"W Gazie nikt nie zwyciężył, niszcząc innych"
(fot. EPA/Mohammed Saber)
5 lat temu
Logo źródła: Radio Watykańskie Radio Watykańskie / drr

Kościół i katolickie organizacje charytatywne z nadzieją przyjęły zawieszenie broni między Izraelem a Hamasem w Strefie Gazy.

"Tym razem mamy więcej nadziei niż poprzednio z jednego ważnego powodu: po dwóch miesiącach nikt nie zwyciężył" - uważa bp William Hanna Shomali z łacińskiego Patriarchatu Jerozolimy. Zaznaczył, że każda ze stron w końcu zrozumiała, że nie może zniszczyć drugiej i że potrzebny jest kompromis jako kompleksowe rozwiązanie problemu.

W trwającej od 7 lipca ofensywie zbrojnej Izraela na terytorium Gazy zginęło ponad 2 tys. osób a przeszło 10 tys. jest poważnie rannych. Przytłaczająca większość ofiar i poszkodowanych to Palestyńczycy, przede wszystkim cywile. Działania zbrojne zniszczyły ponad 17 tys. budynków, a blisko pół miliona ludzi musiało opuścić swoje domy.

Bp Shomali podkreślił, że w tej chwili największą potrzebą jest humanitarne wsparcie ludności Gazy. Chodzi zwłaszcza o pomoc medyczną, gdyż szpitale są przepełnione. Pilnie potrzeba także dostaw żywności, a w niedalekiej przyszłości również specjalistycznej pomocy psychologów. Po wydarzeniach ostatnich tygodni wielką traumę przeżywają zwłaszcza dzieci. Tysiące ludzi nie ma dachu nad głową, trzeba więc zorganizować dla nich miejsce zamieszkania. "Musimy odbudować domy, pomalować je, wstawić okna i drzwi. To będzie trwało miesiącami" - powiedział bp Shomali.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"W Gazie nikt nie zwyciężył, niszcząc innych"
Komentarze (0)

Skomentuj artykuł

"W Gazie nikt nie zwyciężył, niszcząc innych"
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.