"W sobotę wieczorem dostałem wysokiej gorączki". Lech Dorobczyński OFM zarażony koronawirusem

"W sobotę wieczorem dostałem wysokiej gorączki". Lech Dorobczyński OFM zarażony koronawirusem
Fot. Mateusz Damięcki
2 miesiące temu
DEON.pl / pk

"Złapałem koronawirusa; cierpią na tym moi Współbracia i moi Parafianie. I źle się z tym czuję" - mówi franciszkanin.

Jak twierdzi franciszkanin, ryzyko zarażenia koronawirusem to realne zagrożenie. "Każde wyjście na zewnątrz, spotkanie z przypadkowym (i nieprzypadkowym) człowiekiem niesie za sobą takie niebezpieczeństwo. Myślę, że każdy z nas powinien dopuścić do siebie taką myśl: «Mogę się zarazić»" - mówi Lech Dorobczyński portalowi DEON.pl.

Franciszkanin nie wie, kiedy mogło dojść do infekcji. "Przez pięć dni byłem na urlopie. W piątek późnym wieczorem wróciłem do Warszawy. W sobotę wieczorem dostałem wysokiej gorączki, w niedzielę rano była jeszcze wyższa, mimo próby jej zbicia. O 13.00 byłem już na badaniu, a po 21.00 dostałem ze szpitala wiadomość o wyniku pozytywnym" - informuje.

Zapytany o to, jak traktuje izolację, w której będzie musiał spędzić najbliższe tygodnie, odpowiada: "Nie chcę, by zabrzmiało to górnolotnie, ale myślę, że poprzez izolację Pan Bóg chce pobyć ze mną trochę sam na sam. Jeśli nie będę musiał iść do szpitala, będę codziennie odprawiał Mszę w moim pokoju. A intencji do omodlenia jest wiele. Jedną z nich jest głupota ludzka - w tym moja".

"Nie interesują mnie teraz wszystkie naukowe i pseudonaukowe dywagacje na temat koronawirusa (spiski, nie spiski). Serio, mam to głęboko w nosie. Jedyne, co wiem, to to, że go złapałem. I że cierpią na tym moi Współbracia i moi Parafianie. I że źle się z tym czuję" - dodaje ze smutkiem franciszkanin.

***

Ojciec Lech Dorobczyński OFM wcześniej podzielił się informacją o zakażeniu koronawirusem na Facebooku:

 

Myślenie: "Mnie ta cholera nie złapie" jednak się nie sprawdziło. Kurczę, jaki Pan Bóg jest mądry, że koronawirus...

Opublikowany przez Lecha Dorobczyńskiego Niedziela, 23 sierpnia 2020
Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
ks. Krzysztof Grzywocz
21,54 zł
35,90 zł

Czy duchowość może szkodzić?
Gdzie zaczyna się opętanie, a gdzie choroba?
Czy myśli bluźniercze podsyłają nam demony?
Czym różni się zwykły smutek od depresji?

Ksiądz Krzysztof Grzywocz był niewątpliwie jednym z najbardziej...

Skomentuj artykuł

"W sobotę wieczorem dostałem wysokiej gorączki". Lech Dorobczyński OFM zarażony koronawirusem
Komentarze (10)
AW
~ania waliszko
28 sierpnia 2020, 22:47
drogi ojcze - życzę zdrowia, ale proszę raczej chorować w zaciszu klasztornej celi, a nie obnosić się swą chorobą po stronach internetowych
KN
~ksiądz najzwyklejszy
28 sierpnia 2020, 18:16
Nie ośmieszajcie się!!!
SM
Sylwester Mrozik
26 sierpnia 2020, 21:13
Wydaje się Ojcu. To zwykła grypa, test skłamał. Albo choroba współistniejąca. Jeśli dalej się ojciec upiera przy koronawirusie, muszę zapytać kto ojcu płaci ? Jest ojciec częścią spisku firm farmaceutycznych i B. Gatesa, którzy chcą zniewolić ludzkość przy pomocy nanochipów w szczepionkach. A teraz serio. Cały system edukacji jest do piachu, jeśli wypuszcza ze szkół takich ignorantów. Nie wiem, śmiać się czy płakać z tych teorii spiskowych, bo DOWODÓW NA NIE NIE MA ŻADNYCH. Życzę zdrowia. Z Bogiem
MO
~M. O.
25 sierpnia 2020, 13:26
Zapomniał dodać, że o 8.00 zdążył jeszcze odprawić mszę niedzielną. Szczyt nieodpowiedzialności.
TS
~Taki Sobie
25 sierpnia 2020, 09:28
Jak Ojciec to czyta, to dobre myśli przesyłam i kciuki trzymam. Niech teraz sie Ksiądz o innych nie martwi, cała energia na pokonanie wirusa, jak Ksiądz wyzdrowieje to sie Ksiądz pomartwi. Szybkiego wyzdrowienia!!!!
WG
W Gedymin
25 sierpnia 2020, 08:11
"Serio, mam to głęboko w nosie." - święta prawda, jak najbardziej dosłownie, oby nie w płucach.
MU
~Marzena Urbańska
25 sierpnia 2020, 01:13
A gdyby Ojciec złapał wirusa zwykłej grypy, która też jest zaraźliwa i może powodować poważne komplikacje np. w postaci zapalenia mięśnia sercowego, ciężkiego zwpalenia płuc, albo choćby rotawirusa, który jest niezwykle zaraźliwy i może prowadzić do odwodnienia organizmu, czy wtedy też Ojciec źle czułby się z chorobą i narażeniem innych na zarażenie się czy to tylko kovid powoduje takie poczucie winy? Nie rozumiem czy w końcu uda nam się racjonalnie myśleć czy już jesteśmy skazani na myślenie jak każą media? Oświadczam że nie bagatelizuję żadnej, ale to żadnej choroby. Chciałabym tylko zachowania jakichś proporcji i włączenia myślenia, a nie tylko po emocjach... z szacunkiem
KN
Krzysiek Niepiekło
24 sierpnia 2020, 15:21
Nie wiem czy Lech wie ale żeby przełamać się chlebem, to potrzeba co najmniej dwie osoby.
KN
Krzysiek Niepiekło
27 sierpnia 2020, 20:44
To może dopowiem, bo widzę, że niektórzy nie rozumieją: Mt 18 19 Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. 20 Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich».
AM
~Alicja M.M.
24 sierpnia 2020, 13:49
Ojcze Lechu, niech Dobry Bóg wspiera Ojca i Ojcu błogosławi! Z modlitwą, by z tego trudnego doświadczenia zrodziło się dobro.

Skomentuj artykuł

"W sobotę wieczorem dostałem wysokiej gorączki". Lech Dorobczyński OFM zarażony koronawirusem
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.