Cząstka raju, którą każdy może odkryć

Cząstka raju, którą każdy może odkryć
Wędrując przez Góry Rodniańskie, nieraz przez wiele godzin można nie doświadczyć obecności innych ludzi. (fot. shutterstock.com)
Magdalena Pelczarska

Alpy Rodniańskie. Kto je odwiedzi, nie może napatrzyć się na wszystkie cuda, które Bóg ukrył na tym niewielkim skrawku ziemi. Jest w nich cząstka raju, którą każdy może odkryć.

Na pierwszy rzut oka przypominają pasma górskie w innych częściach Europy. Jest jednak coś, co nadaje im niepowtarzalny klimat, którego próżno szukać gdziekolwiek indziej: powszechnie panujący spokój i mała ilość turystów. Jeśli  ktoś ma potrzebę doświadczenia dzikich, pustych zakątków, najpewniej odnajdzie je właśnie na szlakach rumuńskich Karpat.

Cząstka raju, którą każdy może odkryć - zdjęcie w treści artykułu

Planując wypoczynek w Rumunii nie można pominąć Alp Rodniańskich.

(fot. shutterstock.com)

Alpy Rodniańskie popularnie nazywane "Rodnianami" stanowią najwyższą część Karpat Wschodnich, a swoją nazwę zawdzięczają typowo alpejskiemu krajobrazowi. Na ich obszarze został utworzony znany Park Narodowy i powszechnie ceniony na świecie rezerwat biosfery UNESCO. Rodniany przypominają polskie Tatry Zachodnie, a miejscami Tatry Wysokie.

Cząstka raju, którą każdy może odkryć - zdjęcie w treści artykułu nr 1

Kto odwiedzi te góry, nie może napatrzyć się na wszystkie cuda, które Bóg ukrył na tym niewielkim skrawku ziemi. (fot. shutterstock.com)

Najwyższym szczytem Rodniańskich Gór jest Pietrosul (2305 m n.p.m.). Jego nazwa oznacza w języku rumuńskim "skalisty wierch". Pomimo mozolnej, całodziennej wyprawy, wejście na szczyt "rodniańskiego dachu" osiągalne jest zarówno dla mniej jak i bardziej doświadczonych turystów. Najpopularniejszy szlak na Pierosul prowadzi z miejscowości Borsa. Wdrapanie się na jego wierzchołek przynosi dużą satysfakcję, bowiem pokonanie odcinka Borşa - Pietrosul pozwala pokonać najwyższe przewyższenie w Karpatach. Ze szczytu podziwiać można zachwycającą, rozległą panoramę na większość szczytów Karpat Wschodnich. Aby móc w pełni nacieszyć się niezapomnianymi krajobrazami warto zdecydować się na powrót inną drogą. Od szczytu Pietrosula ścieżka prowadzi graniami, raz w górę, raz w dół, w kierunku innych wysokich szczytów Alp Rodniańskich m.in. Puzdrelor i Laptalui Mare.

Cząstka raju, którą każdy może odkryć - zdjęcie w treści artykułu nr 2

Pietrosul (2305 m n.p.m.) - jego nazwa oznacza w języku rumuńskim "skalisty wierch". (fot. shutterstock.com)

Cząstka raju, którą każdy może odkryć - zdjęcie w treści artykułu nr 3

Alpy Rodniańskie przypominają polskie Tatry Zachodnie, a miejscami Tatry Wysokie. (fot. shutterstock.com)

Najczęściej odwiedzanym miejscem w Górach Rodniańskich jest przełęcz Prislop. To właśnie tutaj bierze początek najwięcej szlaków prowadzących w wyższe partie gór. Znajduje się na ona wysokości 1416 m n.p.m. i stanowi łącznik pomiędzy Rodnianami, a sąsiadującymi z nimi Górami Marmaroskimi. Warto wspomnieć, że można tu dojechać także autem. Na przełęczy znajduje się urocze, położone w niezwykle pięknej scenerii schronisko "Cabana alpina". Doświadczyć w nim można wyjątkowo ciepłej, rodzinnej atmosfery, jaką tworzą dla swoich gości właściciele i jednocześnie mieszkańcy placówki. Chociaż w schronisku znajduje się około dwunastu miejsc noclegowych, zdecydowanie bardziej popularne jest rozbijanie namiotów na ogrodzonym placu obok budynku. Czas spędzony na przełęczy Prislop z pewnością na długo pozostanie w pamięci.

Przebywając w tym wyjątkowym miejscu, warto (przynajmniej na jakiś czas) porzucić pragnienie samotności i "zintegrować się" z innymi turystami. Warto usiąść przy ognisku pod rozgwieżdżonym niebem. Każdy, kto zechce poświęcić część nocnego czasu na obserwowanie nieba może doświadczyć tu czegoś wyjątkowego. W dobrą pogodę nad rodniańskimi szczytami podziwiać można niezliczoną ilość gwiazd, które chyba szczególnie upodobały sobie właśnie to miejsce. Podczas pobytu w Alpach Rodniańskich towarzyszy poczucie, że tutaj po prostu szkoda czasu na sen.

Cząstka raju, którą każdy może odkryć - zdjęcie w treści artykułu nr 4

(fot. Magdalena Pelczarska)

Na przełęczy Prislop, bardzo blisko schroniska Cabana Alpina, znajduje się wybudowana niedawno cerkiew. Przejęła ona wszystkie funkcje stojącej obok, drewnianej, starszej i dużo mniejszej świątyni. Około godziny 6.30 rano, pośród górskiej ciszy rozlega się dźwięk bijących dzwonów, wzywając wszystkich do wspólnej modlitwy i zapraszając do rozpoczęcia nowego dnia niezapomnianej, górskiej przygody; ostatecznie budząc także wszystkich, którzy do tej pory próbowali nadrobić zaległości w śnie.

Cząstka raju, którą każdy może odkryć - zdjęcie w treści artykułu nr 5

Jeśli  ktoś ma potrzebę doświadczenia dzikich i pustych zakątków, najpewniej odnajdzie je właśnie na szlakach rumuńskich Karpat. (fot. shutterstock.com)

Wędrując przez Góry Rodniańskie, nieraz przez wiele godzin można nie doświadczyć obecności innych ludzi. Zdecydowanie łatwiej spotkać natomiast stada koni, owiec i krowy. Ich zdolności alpinistyczne potrafią naprawdę zadziwiać. Zbliżając się do owieczek warto pamiętać jednak o tym, że te z natury bezbronne zwierzęta w górach najczęściej mają swoich obrońców. Zazwyczaj strzeżone są nie tylko przez pasterzy, ale również przez psy pasterskie, które niekoniecznie dadzą się szybko przekonać o dobrych zamiarach turystów. Na pewno nie dopuszczą do tego, aby ktoś niepowołany zbliżył się do stada; jeśli okażą się ugodowe, pozwolą wędrowcom obejść szerokim łukiem miejsce, gdzie pasą się zwierzęta.

Zdecydowanie lepiej, jeśli w pobliżu znajdują się pasterze. Poza mniejszym ryzykiem bezpośredniego zetknięcia z czworonożnymi stróżami stada możliwe staje się wtedy obejrzenie na własne oczy porannego wydoju owiec. Spotkania z pasterzami są źródłem radości nie tylko dla turystów, ale także dla samych właścicieli stad. Przyzwyczajeni do samotności, surowości i niejednokrotnie ciężkich warunków życia w górach z chęcią przyjmują obecność innych osób, zainteresowanych ich sposobem życia. Od pierwszych chwil takiego spotkania daje się wyczuć życzliwość, otwartość i prostota mieszkańców rumuńskich gór. Nie są oni nastawieni na zarobek (!), co tak bardzo odróżnia ich od mieszkańców turystycznych miejscowości w innych częściach Europy. Choć może trudno w to uwierzyć, podczas takich spotkań barierą przestaje być również język. Podstawowe zwroty, gestykulacja i mimika wystarczą, aby nawiązać znajomość i miło spędzić czas. Przecież uśmiech w każdym języku wygląda tak samo.

Cząstka raju, którą każdy może odkryć - zdjęcie w treści artykułu nr 6

Góry Rumunii to prawdziwy raj dla miłośników dziewiczej, niezakłóconej przez cywilizację przyrody. (fot. shutterstock.com)

***

Planując wypoczynek w Rumunii nie można pominąć Alp Rodniańskich. W tych górach trudno napatrzeć się na wszystkie cuda, które natura ukryła na tej niewielkiej przestrzeni. Jest w niej cząstka raju, którą każdy może odkryć.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Cząstka raju, którą każdy może odkryć
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.