Trójkąt Bermudzki. Co tam się dzieje?

Trójkąt Bermudzki. Co tam się dzieje?
(Fot. Youtube/Nauka. To Lubię)
Youtube/dm

Dla niektórych ten temat to jeden z najstarszych fake’ów, dla innych coś jest na rzeczy. Co dzieje się w Trójkącie Bermudzkim? W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat miało tam miejsce około tysiąca różnego rodzaju „incydentów”, w tym katastrof morskich i lotniczych. Na pytanie, co dzieje się w tym obszarze, odpowiada dr Tomasz Rożek, fizyk i popularyzator nauki.

Trójkąt Bermudzki to obszar na Oceanie Atlantyckim między Bermudami, Puerto Rico i wybrzeżem Florydy. Na mapach świata nie jest szczególnie oznaczony ani wyróżniający się. Jego granice nie są ostre - niektórzy go wydłużają albo poszerzają.

- Określenie Trójkąt Bermudzki pojawiało się zaledwie kilkadziesiąt lat temu. W latach 60. XX wieku w jednej z amerykańskich gazet w USA, która zajmowała się tanią, często wyssaną z palca sensacją pojawił się artykuł na temat zaginięcia samolotu z czasów II wojny światowej, kiedy eskadra amerykańskich samolotów torpedowych zniknęła z radarów - mówi Tomasz Rożek.

I dodaje: - Ta historia jest prawdziwa, pisano o niej również w innej prasie. Następnie autor podawał przykłady innych katastrof, które miały się wydarzyć na tamtym obszarze po to, by udowodnić, że coś tam się dzieje dziwnego. Pozostałe przykłady były wymyślone albo wydarzyły się gdzie indziej.

- Jednak ten jeden przykład wystarczył, by w potocznym myśleniu pojawiło się określenie Trójkąt Bermudzki i zaczęło elektryzować publikę - mówi Rożek.

Wulkan?

- Na tamtym obszarze ruch morski rejestruje się od około dwustu lat. Cokolwiek tam się dzieje musi dotykać zarówno samolotów i statków, których wysokość przelotowa stanowi kilka km nad powierzchnią wody - dodaje dziennikarz.

- Dość wczesna hipoteza była taka, że istnieje tam podwodny wulkan, który wyrzuca z siebie ogromne ilości gazu, np. metanu. Gdyby w takim rejonie pojawiał się statek zatonąłby z powody szybkiej zmiany gęstości wody. To możliwa hipoteza, choć wydaje się niemożliwe, by dotyczyła całego obszaru - mówi fizyk.

Pozostaje pytanie co wobec tego z samolotami? Gdyby wleciał w chmurę metanu, jego silniki przestałby działać jednak - jak mówi Rożek - nie ma szans, by obłok gazu unosił się na wysokość kilku km.

Skały?

- Druga hipoteza mówi o skałach, które zawierają dużą ilość minerałów i zaburzają pole magnetyczne ziemi czy jego odczyty - mówi dalej Rożek.

Fizyk dodaje, że takie skały istnieją i rzeczywiście powodują dezorientację tradycyjnych opartych o kompas urządzeń nawigacyjnych. - Gdyby taki fenomen miał tam rzeczywiście miejsce w równym stopniu dotykałby zarówno samolotów i statków. Tyle tylko, że od kilkudziesięciu lat stosuje się nawigację opartą o satelity a nie kompasy, a ta satelitarna nie jest zaburzona przez skały magnetyczne. Poza tym, anomaliami magnetycznymi nie da się wytłumaczyć zatonięć czy katastrof, ewentualne pobłądzenia. Poza tym takich zaburzeń nie stwierdzono, a one nie mogą włączać się i wyłączać - dodaje.

Wśród innych hipotez są prądy morskie które mają zatapiać statki. - Po pierwsze takich nie zarejestrowano, a po drugie co z samolotami? - dodaje.

Chcąc wyjaśnić sprawę Trójkąta Bermudzkiego mówi się również o szybkich zmianach pogody. - I choć każda z tych przyczyn jest prawdopodobna na tamtym obszarze, nie występują częściej niż w innych częściach Oceanu Atlantyckiego - podsumowuje dziennikarz i dodaje, że statystyki (czyli około 20 incydentów rocznie) przemnożone przez liczbę lat od kiedy pojawiło się zainteresowanie Trójkątem Bermudzkim wskazuje, że liczba tragicznych wypadków na tamtym obszarze przekracza tysiąc. Robi to wrażenie, ale takie postawienie sprawy może dać nam błędny obraz sytuacji, bo ten obszar jest jednym z najbardziej ruchliwych na mapie świata.

Naukowiec podkreśla, że wypadki nie zdarzają się na tamtym obszarze częściej nie w innych miejscach świata, a każdy incydent na Morzu Atlantyckim w tamtym obszarze jest dużo bardziej nagłaśniany niż podobne w innych częściach globu.

- Czasami inne wypadki, które mają miejsce w innych częściach Atlantyku błędzie lokalizuje się w tamtym obszarze -  kończy dr Tomasz Rożek.

Youtube/dm

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Papież Franciszek, Domenico Agasso

Papież mówi głośno o tym, o czym sami boimy się nawet pomyśleć

Franciszek nie dzieli ludzi na wierzących i niewierzących. Wyciąga rękę do wszystkich i tłumaczy, że pandemia jest sygnałem alarmowym. „Potrzebujemy planu, by znów...

Skomentuj artykuł

Trójkąt Bermudzki. Co tam się dzieje?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.