Kadra Smudy trenuje bez Obraniaka

Kadra Smudy trenuje bez Obraniaka
Jakub Błaszczykowski podczas treningu reprezentacji w Pruszkowie, z lewej trener bramkarzy Jacek Kazimierski (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski)
PAP/PR

Bez Ludovica Obraniaka rozpoczęli polscy piłkarze przygotowania do meczu z Bułgarią, który odbędzie się w środę w Warszawie. Pomocnik Lille jest mocno przeziębiony, ale ma przyjechać do stolicy. Prawdopodobnie we wtorek okaże się, czy może grać.

Biało-czerwoni mieli zaplanowane w poniedziałek dwa treningi, oba na stadionie Znicza Pruszków. Podczas przedpołudniowego skład kadry Franciszka Smudy był jeszcze mocno okrojony. Brakowało kilku piłkarzy z lig zagranicznych, którzy swoje mecze rozgrywali w niedzielę. Marcin Żewłakow, Dariusz Dudka i Tomasz Kuszczak dołączyli do kolegów w warszawskim Sheratonie w południe, po czym niemal od razu poszli na wspólny obiad.

W świetnych nastrojach na zgrupowanie dotarli kadrowicze z Lecha Poznań, który dzień wcześniej pokonał w Warszawie Polonię 3:0.

"Nie mamy na co czekać. Wiosną rozegramy tylko 13 meczów, więc trzeba było od razu solidnie wziąć się do pracy i gonić w tabeli drużyny z czołówki. Czy kibice mogą być spokojni o formę piłkarzy Lecha w reprezentacji? Mam taką nadzieję"- powiedział pomocnik Sławomir Peszko, który przy okazji potyczki z Polonią mógł przekonać się, w jakim stanie jest murawa środowego meczu (spotkanie z Bułgarią odbędzie się na Konwiktorskiej). "Myślałem, że będzie gorzej. Obawiałem się grząskiej murawy. Na szczęście boisko było twarde, stopy nie zostawały w błocie. Wprawdzie z upływem czasu sytuacja się pogarszała, ale w sumie nie jest tragicznie" - przyznał Peszko.

25-letni zawodnik miał do tej pory niewiele wspólnego z bułgarskim futbolem, oczywiście oprócz tego, że Lech ma siedzibę na ulicy... Bułgarskiej w Poznaniu. "Rzeczywiście, to moje główne skojarzenie. A tak poważniej mówiąc, kiedyś grałem sparing z CSKA Sofia, wówczas występowałem jeszcze w Wiśle Płock" - przypomniał Peszko.

Jednym z kadrowiczów, który udzielił w poniedziałek najwięcej wywiadów, był Radosław Majewski. Pomocnik reprezentacji na razie nie odgrywa w niej pierwszoplanowej roli, ale w Nottingham Forest spisuje się bardzo dobrze. "Czego spodziewam się po meczu z Bułgarią? Nic się nie stanie, jeśli nie wyjdę w pierwszym składzie. Przecież nie jestem piłkarzem grającym regularnie w kadrze. Chciałbym dostać szansę, ale niczego nie oczekuję" - podkreślił Majewski. "Jeszcze nigdy nie strzeliłem gola w reprezentacji. Nawet nie wiem, jak mam okazywać radość, gdy wreszcie trafię do siatki rywali. Na pewno byłoby to fantastyczne uczucie. Ostatnie tygodnie były dla mnie ciężkie z powodu napiętego terminarza ligowego. W lutym grałem siedem meczów ligowych. To sporo, ale nie twierdzę, że jestem zmęczony. Przyjechałem tutaj, żeby pomóc reprezentacji" - zaznaczył Majewski.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Kadra Smudy trenuje bez Obraniaka
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.