Lech ograł "Jagę", Piast przerwał fatalną serię

PAP / ŁK

Piłkarze Lecha Poznań pokonali 2:0 Jagiellonię Białystok na zakończenie 21. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. W pierwszym niedzielnym meczu Piast Gliwice pokonał w najskromniejszych rozmiarach Polonię Bytom, kończąc serie jedenastu spotkań ligowych bez wygranej.

W Poznaniu goście nie zamierzali skupiać się na murowaniu bramki, toteż spotkanie od pierwszych minut toczyło się w żwawym tempie. Lech zaczął nieco słabiej i już w 7. minucie mógł przegrywać, ale bramkarzowi Lecha, Jasminowi Buriciowi po strzale Bruno Coutinho Martinsa w sukurs przyszła poprzeczka. Gospodarze wiatr w żagle złapali dopiero po zdobyciu bramki, której autorem był niezawodny Robert Lewandowski. Napastnik Lecha głową wykończył doskonałe podanie Dimitrija Injaca.

Choć Lech zdobył przewagę, groźniejsze były akcje gości. Już dwie minuty po stracie bramki Jagiellonia mogła wyrównać, ale po strzale Marcina Burkharta piłkę zmierzającą do bramki wybił jeden z obrońców. W 40. minucie zakotłowało się pod bramką gospodarzy po kiksie bramkarza Lecha, ale Burić doskonałą interwencją przy strzale Thiago Rangela Cionka naprawił własny błąd.

Po zmianie stron Lech podwyższył prowadzenie, a strzelcem gola był Tomasz Mikołajczak. Jagiellonia nie zdołała odpowiedzieć, choć doskonałą okazję miał jeszcze Tomasz Frankowski.

1:0 Robert Lewandowski (27'), 2:0 Tomasz Mikołajczak (63')

Choć zwycięstwo z Legią w poprzednim meczu ligowym trener Polonii Jurij Szatałow okupił wizytą u lekarza z racji złego samopoczucia, to w niedzielę nie było widać, aby się szczególnie oszczędzał. W roli szkoleniowca Piasta zadebiutował Ryszard Wieczorek, który zmienił zwolnionego kilka dni wcześniej Dariusza Fornalaka. Dla Wieczorka wodzisławski stadion - gdzie zimą swoje "domowe" spotkania rozgrywał gliwicki zespół - nie ma tajemnic. Przez wiele lat grał w miejscowej Odrze, a potem był jej trenerem.

Meczem z Polonią piłkarze Piasta zakończyli "sesję wyjazdową" spowodowaną brakiem podgrzewanej murawy w Gliwicach i w kwietniu będą już gościli rywali naprawdę na swoim stadionie.

Gliwiczanie od początku grali z wielką determinacją, zgodnie z hasłem kibiców, że "ten mecz musimy wygrać". Już po 12 minutach gospodarze prowadzili. Kamil Wilczek zabrał piłkę Tomaszowi Nowakomi na połowie bytomian i umieścił ją w bramce rywala. "I tak trzymać" - krzyknął trener Piasta.

Goście potrzebowali kwadransa, by się otrząsnąć po tym ciosie. Potem coraz częściej starali się zagrozić Rafałowi Kwapiszowi, ale gliwicki bramkarz musiał praktycznie interweniować tylko raz - po rzucie wolnym Marka Bazika. Pierwszą połowę mocnym akcentem zakończyli podopieczni trenera Wieczorka. W 39. minucie silny strzał Jakuba Biskupa z niewielkiej odległości obronił Wojciech Skaba.

Gliwiczanie chcieli po przerwie szybko rozstrzygnąć losy spotknia, bo zaatakowali z impetem. I po czterech minutach cieszyli się - przedcześnie - z drugiego gola. Bramkarz Polonii wybijając piłkę trafił w stojącego przed nim Mariusza Zganiacza, a z prezentu skorzystał Wilczek. Arbiter najpierw bramkę uznał, a po konsultacji z sędzią technicznym - zmienił decyzję.

Mimo to gospodarze parli do przodu, spychając polonistów do defensywy. Trener bytomian zareagował zmianami, poprawiając siłę ofensywną swojej drużyny. Pomogło to o tyle, że pod bramką gospodarzy kilka razy zrobiło się bardzo niebezpiecznie. Rafał Kwapisz nie skapitulował i piłkarze Piasta, grający bez pauzującego za kartki napastnika Sebastiana Olszara, przerwali serię 11 ligowych meczów bez wygranej.

Po meczu powiedzieli:

trener Polonii Jurij Szatałow: "Myślę, że mecz mógł się podobać. Obie drużyny stworzyły dużo sytuacji podbramkowych. Drużyna Piasta była dzisiaj bardziej zdeterminowana i bardziej zależało jej na zwycięstwie".

Trener Piasta Ryszard Wieczorek: "Takiej właśnie postawy mojego zespołu się spodziewałem i mam nadzieję, że w kolejnych meczach piłkarze zagrają z takim samym zaangażowaniem. W ciągu minionych kilku dni wykonaliśmy kawał roboty, nie tylko fizycznej, ale przede wszystkim mentalnej. Dziś zespół wyszedł na boisko po to, by wygrać. Tym jednym zwycięstwem nie możemy się jednak zachłysnąć".

Piast Gliwice - Polonia Bytom 1:0 (1:0)

1:0 Kamil Wilczek (12')

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Lech ograł "Jagę", Piast przerwał fatalną serię
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.