MEN rezygnuje z walki z wagarowiczami. Z projektu ustawy zniknęły surowsze przepisy
Ministerstwo Edukacji Narodowej wycofało się z planów zaostrzenia przepisów dotyczących frekwencji w szkołach. Informację tę przekazał dyrektor Departamentu Komunikacji MEN, Kacper Lawera. Kontrowersyjne propozycje zostały usunięte z najnowszej wersji projektu ustawy o prawach i obowiązkach ucznia.
Surowsze progi już nie wrócą?
Pierwotny projekt nowelizacji Prawa oświatowego zakładał zaostrzenie zasad dotyczących nieusprawiedliwionych nieobecności. Resort edukacji chciał obniżyć próg, po którego przekroczeniu uczeń byłby uznany za niespełniającego obowiązku szkolnego.
Zgodnie z wcześniejszą propozycją, problemem miała być:
-
nieusprawiedliwiona nieobecność na co najmniej 50 proc. dni zajęć w jednym miesiącu
lub -
przekroczenie 25 proc. nieusprawiedliwionych nieobecności w skali całego roku szkolnego.
Obecnie próg wynosi 50 proc. w skali roku. MEN argumentowało, że to zbyt wysoki limit.
Co groziło uczniom?
Projekt przewidywał, że uczeń przekraczający 25 proc. nieusprawiedliwionych nieobecności nie byłby klasyfikowany z jednego, kilku lub wszystkich przedmiotów – bez możliwości przystąpienia do egzaminu klasyfikacyjnego.
W przypadku nieobecności usprawiedliwionych egzamin klasyfikacyjny nadal byłby możliwy, tak jak dotychczas.
MEN: potrzebne dalsze analizy
Jak wyjaśnił Kacper Lawera, po etapie konsultacji społecznych i analiz wewnętrznych resort zdecydował się zrezygnować z tych zmian. Wpłynęło wiele uwag dotyczących nowych progów frekwencji.
MEN podkreśla, że przepisy dotyczące frekwencji nie stanowiły głównego elementu projektu. Ustawa koncentruje się przede wszystkim na stworzeniu katalogu praw i obowiązków ucznia oraz powołaniu struktury rzeczników praw ucznia.
Na ten moment nie planuje się przeniesienia wykreślonych zapisów do innych projektów legislacyjnych ani powrotu do tematu w najbliższych nowelizacjach.
Decyzja oznacza, że zasady dotyczące wagarów pozostają bez zmian – przynajmniej na razie.
Skomentuj artykuł