MEN rezygnuje z walki z wagarowiczami. Z projektu ustawy zniknęły surowsze przepisy

fot. depositphotos.com
rmf24.pl / red.

Ministerstwo Edukacji Narodowej wycofało się z planów zaostrzenia przepisów dotyczących frekwencji w szkołach. Informację tę przekazał dyrektor Departamentu Komunikacji MEN, Kacper Lawera. Kontrowersyjne propozycje zostały usunięte z najnowszej wersji projektu ustawy o prawach i obowiązkach ucznia.

Surowsze progi już nie wrócą?

Pierwotny projekt nowelizacji Prawa oświatowego zakładał zaostrzenie zasad dotyczących nieusprawiedliwionych nieobecności. Resort edukacji chciał obniżyć próg, po którego przekroczeniu uczeń byłby uznany za niespełniającego obowiązku szkolnego.

DEON.PL POLECA

 

 

Zgodnie z wcześniejszą propozycją, problemem miała być:

Obecnie próg wynosi 50 proc. w skali roku. MEN argumentowało, że to zbyt wysoki limit.

Co groziło uczniom?

Projekt przewidywał, że uczeń przekraczający 25 proc. nieusprawiedliwionych nieobecności nie byłby klasyfikowany z jednego, kilku lub wszystkich przedmiotów – bez możliwości przystąpienia do egzaminu klasyfikacyjnego.

W przypadku nieobecności usprawiedliwionych egzamin klasyfikacyjny nadal byłby możliwy, tak jak dotychczas.

MEN: potrzebne dalsze analizy

Jak wyjaśnił Kacper Lawera, po etapie konsultacji społecznych i analiz wewnętrznych resort zdecydował się zrezygnować z tych zmian. Wpłynęło wiele uwag dotyczących nowych progów frekwencji.

MEN podkreśla, że przepisy dotyczące frekwencji nie stanowiły głównego elementu projektu. Ustawa koncentruje się przede wszystkim na stworzeniu katalogu praw i obowiązków ucznia oraz powołaniu struktury rzeczników praw ucznia.

Na ten moment nie planuje się przeniesienia wykreślonych zapisów do innych projektów legislacyjnych ani powrotu do tematu w najbliższych nowelizacjach.

Decyzja oznacza, że zasady dotyczące wagarów pozostają bez zmian – przynajmniej na razie.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

MEN rezygnuje z walki z wagarowiczami. Z projektu ustawy zniknęły surowsze przepisy
Komentarze (2)
AL
~Anty lewak
31 stycznia 2026, 14:56
Szkoła upadła 13 grudnia 2023.
EK
~Ewa Kowalska
31 stycznia 2026, 14:49
I tak to właśnie wygląda - jedyne rozsądne propozycje zmian lądują do kosza. Bo oprócz rezygnacji z walki z wagarowaniem odpuszczono sobie zakaz używania telefonów komórkowych w szkołach. Natomiast mimo weta prezydenta pani Nowacka przepycha kolanem za pomocą rozporządzeń swoje ideologiczne szaleństwa: od kwietnia ocena funkcjonalna dziecka (inwigilacja sytuacji rodzinnej), od września zmiany podstaw programowych (do szóstej klasy brak listy lektur obowiązkowych, a w 7 i 8 raptem może cztery), obowiązkowa edukacja zdrowotna, dalszy brak zadań domowych, przyroda zamiast geografii i biologii aż do 6 klasy, czyli w sumie mniej godzin tych przedmiotów, tydzień projektowy (czyli tydzień bez nauki), edukacja obywatelska (bezkrytycznie promująca UE), inkluzja - dostosowywanie poziomu nauczania do najsłabszych uczniów. Cel - nieutożsamiający się z Polską unijczyk, słabo wykształcony, bo ma być tanią siłą roboczą u Niemca.