Nie-nieszczęśliwe kobiety

(fot. shutterstock.com)

Niedziela,  8 marca. Prawie wiosenny, ciepły poranek. Tradycyjnie popijając herbatą bułkę z marmoladą, zaczęłam przeglądać tzw. wall - miejsce bliskości z obcymi, źródło urojonych wrażeń, opokę tożsamości wielu osobowości. Wall, główna, zwał jak zwał, po prostu internety.

Takim wstępem można rozpocząć artykuł na większość istotnych współcześnie tematów, które zresztą wall wyraźnie wskazuje. Dzięki niemu wiemy, w jakiej kwestii warto się wypowiedzieć, aby być zauważonym i zyskać kilka wyrazów przemyślanego uznania (ang. like). Tego poranka tematem takim była kobiecość.

Od rana każdy kolejny publicysta starał się kobiety pocieszyć i przekonać, że mogą być szczęśliwe i silne, że mogą zrealizować swoje marzenia. To naprawdę możliwe! Wystarczy, że pokochasz siebie i w siebie uwierzysz. Wystarczy, że co dzień rano powiesz sobie do lustra: "jesteś piękna!", a twoje życie stanie się życiem spełnionym i szczęśliwym, spotkasz mężczyznę swojego życia, urodzisz syna i zbudujesz... znaczy się, posprzątasz dom. Mówili kobietom, żeby nie pytały świata czy są piękne, bo przecież są. Każda z nas jest piękna i wrażliwa, delikatna, każda z nas miota się między swoimi lękami i niczym mimoza towarzyszy własnemu cieniowi w utrapieniach. To przecież jasne.

Przeglądając wall 8 marca miałam ochotę puknąć się w czoło. Zrobiłam jednak inaczej, wybrałam się na Podgórze (red.: dzielnica Krakowa) i poznałam kilku ekstremalnych mężczyzn. W kościele św. Józefa Nuncjusz Apostolski Abp Migliore odprawiał Mszę Świętą, w której opowiadał o idei Ekstremalnych Dróg Krzyżowych, o męskości i o miłości, która jest pracą nad sobą i własną wolą. Słuchając o wyzwaniach i przekraczaniu strefy komfortu zaczęłam się poważnie niepokoić. Dlaczego jest mi bliższe kazanie skierowane do mężczyzn, niż treści, kierowane do kobiet?

Dużo mówi się dziś o kryzysie męskości i jakby w odpowiedzi na taki stan rzeczy do mężczyzn kieruje się treści konkretne i motywujące, a kobiety się... pociesza. Jest to dla mnie zupełnie niezrozumiałe. Szukam bodźców, inspiracji, aktywności, a czytam: "nie martw się". Jednak mam wrażenie, że nie w "kobietach" i nie w "mężczyznach" jest problem. Nie tkwi on też w słowach, uogólnianiu, ani nawet w upłycaniu. Problem tkwi w każdym z nas. W braku refleksji nad tym, co i po co mówimy.

Te wszystkie teksty i artykuły, które przewinęłam w Dniu Kobiet są dla mnie jasnym komunikatem: utarło się, że macie problem, no to chcemy Wam pomóc, chcemy Was wspierać. Problem w tym, że ja nie potrzebuję wsparcia blogera czy publicysty. Potrzebuję wsparcia moich bliskich.

Wszystko sprowadza się do konkretnej osoby - do mnie, do niej, do ciebie. Kobiety wcale nie są zagubione i nieszczęśliwe, nie potrzebują pustych komplementów ani pocieszania. Są zaradne, świadome i potrzebują wyzwań! Chcą realizować swoje pasje i marzenia, ryzykować, wygrywać i czasem przegrywać - potrzebują żyć. Jak każdy. To nie jest związane z płcią, a z pracą nad sobą i wynikającą z niej satysfakcją.

W życiu nie chciałabym być facetem i myślę, że nie jestem jeśli o to chodzi wyjątkiem. Lubię siebie i swoje życie. Uwielbiam znikać gdzieś w kwiatach i obserwować chmury na niebie, pasuje mi nawet to, że błędy są mi wybaczane ze względu na blond włosy. Nie chcę być mężczyzną, bo w codziennym życiu lubię towarzyszyć i cieszę się, że nie muszę wszystkim dowodzić. Nie mam zamiaru oszukiwać, dręczyć, ani zdradzać, ale kocham bycie kobietą.

Panowie, bardzo Was proszę, uwierzcie, że my nie jesteśmy nieszczęśliwe! Większości z nas naprawdę jest dobrze w kolorowych paznokciach. No, chyba, że czasami jest nam źle, ale to się zdarza dokładnie wtedy, co i Wam - kiedy przestajemy ufać Panu Bogu.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Nie-nieszczęśliwe kobiety
Komentarze (16)
J
jewka
18 marca 2015, 11:08
Pani Jolanto - fajny tekst - nie wiem , czy z zamierzonym efektem ... w gruncie rzeczy feministyczny BARDZO :) - ..... dla mnie stanowi - wręcz podręcznikowy przykład różnic w postrzeganiu i opisie świata prezentowanym przez Marka Gungora (Youtube: Czym się różni mózg kobiety ...)  - pozdrawiam :)
W
WDR
15 marca 2015, 19:38
"Są zaradne, świadome i potrzebują wyzwań! Świadome? Chyba nie wszystkiego. Małgorzata Bilska na deonie stwierdziła, że polskie kobiety nie są świadome czym jest przemoc dlatego unijne badanie wypadło dla Polski tak korzystnie.
!
!!
15 marca 2015, 05:55
Na festiwalu piosenki genderowej wystąpi Anna Grodzka w utworze "Kiedy byłam małym chłopcem".
A
ania
14 marca 2015, 22:37
droga Jolanto, naprawdę uważasz, że wszystkie kobiety są zaradne, świadome i potrzebują wyzwań? chyba żyję na innej planecie... jednej generalizacji przeciwstawiasz inną, równie nieprawdziwą; wiele kobiet nie wie, skąd się biorą ich problemy ani jak z nich wyjść, co więcej, wielu mężczyzn nie wie skąd się biorą problemy kobiet i vv prawda, że kobiety trzeba kochać, ale kiedy się jest pomiatanym przez wszystkich wokół, to dobrze przynajmniej w necie przeczytać, że to nie jest normalne
MR
Maciej Roszkowski
14 marca 2015, 17:56
Kobet nie trzeba pocieszać, wspierać, dowartościowywać. Kobiety trzeba kochać. Miłością rodzicielską, nastolatków narzeczeńską, małżeńską. milościa bliźniego.
H
Hania
14 marca 2015, 12:08
Jeszcze bardziej chciałabym powiedzieć feministkom- Panie drogie my naprawdę nie jesteśmy nieszczęśliwe w domach z tradycjami, wypełnionymi dziećmi i będąc poza karierą zawodową.
F
femin
14 marca 2015, 22:34
wypowiadaj sie  w swoim imieniu, a nie w imieniu wszystkich kobiet.  Są kobiety, które  - wyobraź sobie !!!!!! - mają inne zdanie niż ty.  To dzięki feministkom, ty dzisiaj masz prawa,  nawet takie, że możesz sobie pisać swoje fantazje na forach.
A
AS
15 marca 2015, 12:54
A wiecie, że to Kościół przyczynił się w bardzo dużym stopniu do tego, że zaczęto patrzeć na prawa kobiet? :)
.
....
15 marca 2015, 16:34
a to coś nowego
K
kobieta
15 marca 2015, 16:41
Może i tak, ale chyba nie obecnie nam panującym feministkom-niedorajdom życiowym, które jedynie się nieustannie ośmieszją.
O
ocena
15 marca 2015, 17:11
twój wpis to wielki haos, nie ma w nim żadnej logiki. Nim coś napiszesz, to się najpierw zastanów.Pała z języka polskiego.
H
Hania
15 marca 2015, 17:49
Można się tu nieźle ubawić. Uczący (a) poprawnej polszczyzny sam(a) ma braki zasługujace na "pałę z języka polskiego"- CHAOS. Najpierw warto spojrzec na siebie, a potem podejmować krytykę innych.
E
en
17 marca 2015, 08:55
A ja czasem (często w sumie), jako wierząca katoliczka, mam ochotę powiedzieć kościołowi, żeby nie widział we mnie w pierwszej kolejność matki, a w drugiej żony, bo w pierwszej kolejności jestem człowiekiem i chcę się przede wszystkim jako człowiek realizować.
J
jewka
18 marca 2015, 10:59
dlaczego ?????????????? - Pan Jezus był PIERWSZYM FEMINISTĄ - po zmartwychwstaniu ukazał się nie jednemu z Apostołów ALE MARII MAGDALENIE - my W OGÓLE nie "kumamy" jakim wyzwaniem był już ten jeden fakt dla Apostołów, którzy postrzegali siebie w tamtym czasie jeszcze nie jako chrześcijan tylko prawowiernych Żydów .... a wg Prawa kobieta nie ma prawa :) - do tej pory ! - nawet wejść do głównej sali w Świątyni ....
P
Ponbócek
14 marca 2015, 11:33
Ojejku co jo narobiłek!
M
Marek
14 marca 2015, 09:12
"Miałam ochotę puknąć się w czoło" Ta sama ochota mnie nachodzi gdy czytam niektóre materiały o "męskości". Mam zżerać burze i pierdzieć gromami. Sorry ale ja też lubię kwiaty i obłoki. Pozdrawiam.