Toalety dla trzeciej płci i szkolenia z niebinarności. Nauczyciele mówią "dość" i planują protest
W stołecznym Liceum Ogólnokształcącym im. Jana III Sobieskiego powstała pierwsza w Polsce toaleta „dla trzeciej płci”. Zlokalizowana na ostatnim piętrze szkoły, łazienka budzi mieszane uczucia zarówno wśród nauczycieli, jak i rodziców. Dyrekcja twierdzi, że była to inicjatywa samorządu uczniowskiego, który argumentował potrzebę stworzenia takiej przestrzeni obecnością uczniów w trakcie tranzycji płciowej.
Pomysł budzi pytania. Czy to oddolna inicjatywa młodzieży, czy element szerszej polityki wprowadzanej przez stołeczne władze edukacyjne? Przeciwnicy zarzucają, że to niepraktyczny eksperyment, który dzieli środowisko szkolne.
- To nie jest kwestia tolerancji, ale chaosu. Uczniowie i nauczyciele są zmuszani do przyjęcia zmian, które nie wynikają z ich realnych potrzeb - komentuje anonimowo nauczycielka z liceum Sobieskiego.
Szkolenia i poradniki
Toaleta to jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Warszawskie Centrum Innowacji Edukacyjno-Społecznych i Szkoleń (WCIES) od miesięcy prowadzi webinaria i wydaje poradniki dotyczące dzieci transpłciowych i niebinarnych. Jednym z flagowych materiałów jest poradnik „Dziecko transpłciowe - efektywny system wsparcia w szkole”, oparty na doświadczeniach z Islandii.
Nie wszyscy jednak podzielają entuzjazm wobec tych działań. Część nauczycieli uważa, że szkolenia te są narzędziem ideologicznym.
- Szkoła powinna być neutralna światopoglądowo. Tymczasem wciska się nam ideologię pod płaszczykiem edukacji - mówi jeden z warszawskich pedagogów.
Edukacja zdrowotna - początek większej rewolucji?
Sytuacja w Warszawie wpisuje się w szersze zmiany planowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN). W przyszłym roku wprowadzony ma być przedmiot „Edukacja zdrowotna”, który według projektu ma obejmować m.in. tematy transpłciowości, relacji nieformalnych oraz seksualności.
Zmiany te spotykają się z ostrą krytyką środowisk prorodzinnych i części nauczycieli. W ich opinii program jest sprzeczny z tradycyjnymi wartościami, które od wieków budują fundament polskiego systemu edukacyjnego.
„Nie dla deprawacji!”
Środowiska nauczycielskie i rodzicielskie zapowiadają protest przeciwko reformom MEN. Demonstracja pod hasłem „Tak dla edukacji! Nie dla deprawacji!” odbędzie się 1 grudnia na Placu Zamkowym w Warszawie. Organizatorzy chcą zwrócić uwagę na niebezpieczeństwa wynikające z ideologizacji szkół oraz usuwania z programów nauczania postaci historycznych czy wartości narodowych.
- Nie możemy milczeć, gdy szkoła przestaje być miejscem nauki, a staje się polem ideologicznych eksperymentów - mówi Elżbieta Kowalska z Koalicji na rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły.
Kto decyduje o przyszłości naszych dzieci?
Decyzje podejmowane dziś w obszarze edukacji będą miały dalekosiężne konsekwencje dla kolejnych pokoleń. Czy Polska szkoła ma być miejscem, gdzie młodzież zdobywa wiedzę i umiejętności, czy przestrzenią walki o wdrażanie nowych ideologii? To pytanie staje się kluczowe w kontekście coraz śmielszych reform.
Jak zauważył kiedyś G.K. Chesterton: „Edukacja jest mostem między pokoleniami”. Ale czy most budowany na tak niepewnych fundamentach przetrwa próbę czasu?
Źródło: niedziela.pl / jh
Skomentuj artykuł