Eksplozje w IKEA: zatrzymano dwóch Polaków

Eksplozje w IKEA: zatrzymano dwóch Polaków
(fot. jm00092 / flickr.com)
PAP / wm

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego zatrzymali dwóch 39-letnich Polaków podejrzanych o podkładanie od maja do września tego roku bomb w hipermarketach IKEA w kilku europejskich krajach - poinformowała w sobotę PAP Komenda Główna Policji.

Jak powiedział PAP rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski, potwierdzając wcześniejsze nieoficjalne informacje, mężczyźni zostali zatrzymani na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Jeden z nich Mikołaj G. był już wcześniej notowany za przestępstwa narkotykowe. Drugi - Adam K. pracował jako menager w kilku dużych korporacjach.

- Prokuratura Apelacyjna we Wrocławiu, która nadzoruje prowadzone przez CBŚ śledztwo, postawiła im już zarzuty wymuszenia rozbójniczego i sprowadzenia zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób - dodał rzecznik.

Sokołowski poinformował, że w wykrycie sprawców podkładania ładunków wybuchowych i eksplozji w centrach IKEA zaangażowanych było kilkuset funkcjonariuszy CBŚ. W końcowym etapie włączyły się też policje z krajów, w których dochodziło do wybuchów i Europol.

Z ustaleń policjantów wynika, że obaj mężczyźni pomiędzy 30 maja a 2 września br. terroryzowali sklepy sieci IKEA. Improwizowane ładunki wybuchowe niewielkiej mocy eksplodowały w Belgii, Holandii, Francji, Niemczech i Czechach; na szczęście nikt nie został ranny. Po podłożeniu ostatniej z bomb - w Pradze - sprawcy zażądali od firmy okupu w wysokości 6 mln euro, a w razie zwłoki w wypłaceniu pieniędzy, zagrozili kolejnymi wybuchami. Zwłoka miała też skutkować wzrostem okupu.

- Ponieważ ładunki były coraz mocniejsze, istniało poważne zagrożenie dla życia i zdrowia wielu osób. Liczył się czas - zaznaczył Sokołowski.

Jak dodał, początkowo wszystkie te incydenty bombowe traktowano indywidualnie, a każde państwo, w którym do nich doszło, prowadziło odrębne postępowania. - Informacje zebrane przez CBŚ, dały jednak podstawy do połączenia tych spraw. Z ustaleń polskich policjantów wynikało, że to właśnie w Polsce przebywają osoby odpowiedzialne za te incydenty i że właśnie z Polski kierowane są żądania okupu - podkreślił rzecznik.

Zaznaczył równocześnie, że sprawa była trudna do wykrycia, ponieważ sprawcy robili wszystko, by nie pozostawić "polskiego śladu na miejscu przestępstwa". - Korzystali przy tym z nowoczesnych technologii, pokonywali tysiące kilometrów i stosowali różnego rodzaju metody kamuflażu - dodał.

Jak zaznaczył, Adam K. zna biegle cztery języki obce. - Z racji wykonywanego zawodu doskonale też zna schemat funkcjonowania korporacji. Ma też dużą wiedzę techniczną i teleinformatyczną - dodał.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Eksplozje w IKEA: zatrzymano dwóch Polaków
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.