Jak minister Jerzy Miller daje zarobić firmom
Jeszcze jako wojewoda małopolski obecny minister spraw wewnętrznych Jerzy Miller bez przetargu wybrał informatyczny system powiadamiania ratunkowego - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".
Teraz firmy te stają się faworytami przygotowywanego przez resort przetargu na podobny system, ale w wydaniu ogólnokrajowym.
Resort zmienia istniejące rozporządzenie tak, aby system powiadamiania ratunkowego oparty był na modelu zastosowanym w Małopolsce. Oznacza to, że obydwie firmy mogą zaproponować gotowy produkt pod pisane dopiero prawo. Żadna inna firma nie będzie miała szans, nawet jeżeli dojdzie do przetargu - czytamy w gazecie.
Koszt budowy ogólnokrajowego systemu 112 to 450 mln zł, z czego sama informatyka będzie kosztowała 300 mln zł.
Komunikat w sprawie tekstu w "Dzienniku Gazecie Prawnej" wydało także MSWiA.
Według ministerstwa wyniki pilotażu Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Krakowie pokazały, że "można w stosunkowo krótkim czasie, przy zaangażowaniu względnie niewielkich środków finansowych, sprawnie zorganizować system obsługi zgłoszeń alarmowych nie tylko dla numeru 112, ale i 998 i 999 dla populacji liczącej ponad 1,6 mln osób"
"Nie można zgodzić się z tezą Pana Redaktora, że dzięki powstającej nowelizacji rozporządzenia "obydwie firmy [CompWin i MediumSoft] mogą zaproponować gotowy produkt pod pisane dopiero prawo. Żadna inna firma nie będzie miała szans." Na obecnym etapie prac nad systemem powiadamiania ratunkowego trudno jest stwierdzić, jakie firmy wygrają przetargi na dostarczenie systemu teleinformatycznego na potrzeby centrów" - czytamy w oświadczeniu.
W piśmie resortu MSWiA napisano także, że o realizacji programu wiedział Urzad Zamówień Publicznych, który "do tej pory nie wniósł żadnych uwag". Jak również, że "wykorzystany w pilotażu system informatyczny stanowił indywidualne, unikatowe rozwiązanie techniczne, które nie mogło być wdrożone przez innych wykonawców na rynku".


Skomentuj artykuł