Po krótkiej odwilży zima ma uderzyć z pełną siłą. W trzeciej dekadzie stycznia do Polski napłynie arktyczne powietrze, które może przynieść nocne spadki temperatur poniżej minus 20 stopni Celsjusza oraz dwucyfrowy mróz także w ciągu dnia, zwłaszcza na wschodzie kraju.
Fala arktycznego mrozu nad Polską. Prognozy nawet do minus 20 stopni i silne ochłodzenie pod koniec stycznia
Fot. Alexander Sinn / Unsplash
Onet / red
Arktyczne uderzenie wraca do Polski
Jak informuje Onet, choć w ostatnich dniach zima wyraźnie zelżała, prognozy nie pozostawiają złudzeń. W trzeciej dekadzie stycznia nad Polskę ma wkroczyć potężna fala chłodu, która utrzyma się przez kilka dni. Synoptycy ostrzegają, że nocami termometry mogą pokazać mniej niż -20 st. C, a nawet w ciągu dnia mróz miejscami będzie dwucyfrowy.
Pogodowy podział kraju przed atakiem mrozu
Zanim dojdzie do kulminacji zimna, Polska pozostanie wyraźnie podzielona pogodowo. Do połowy przyszłego tygodnia zachód kraju, Śląsk i Podhale mają doświadczać względnie łagodnej aury. Mróz pojawi się tam głównie nocami, natomiast po południu temperatury sięgną od 2 do 6 st. C, a lokalnie jeszcze więcej. Zupełnie inaczej będzie na wschodzie, częściowo na północy i w centrum, gdzie ujemne wartości utrzymają się przez całą dobę. W nocy spadki sięgną od -15 do -10 st. C, a na wschodzie nawet do -18 st. C.
Wschód kraju najmocniej dotknięty zimnem
W przyszłym tygodniu chłodniej niż zwykle ma być w całej Polsce, jednak to regiony wschodnie odczują anomalię najsilniej. Tam różnice względem normy wieloletniej będą znacznie większe niż w województwach zachodnich.
Wyż rosyjski przyniesie ekstremalne spadki temperatur
Przełom nastąpi za około 7-10 dni. Modele wskazują, że do Polski zbliży się wyż rosyjski, który zacznie zasysać nad kraj jeszcze zimniejsze masy powietrza. Z prognoz Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych wynika, że ostatni tydzień stycznia będzie o co najmniej 4-8 st. C chłodniejszy od średniej z ostatnich 30 lat, a na północnym wschodzie odchylenie może być jeszcze większe.
Nawet -20 st. C nocami i lodowate dni
To oznacza prawdziwą falę mrozów w skali całego kraju. W dzień temperatury mają wahać się od -9 do -7 st. C na wschodzie do około -2 st. C na zachodzie, natomiast nocami od około -14 st. C na wschodzie i w Małopolsce do -6/-5 st. C przy granicy z Niemcami. Niewykluczone są jednak jeszcze bardziej lodowate epizody, kiedy nawet w ciągu dnia termometry pokażą od -14 do -10 st. C, a nad ranem spadną poniżej -20 st. C.
Groźna kombinacja mrozu i braku śniegu
Wyżowa pogoda oznacza niewielkie opady, a jeśli się pojawią, będzie to głównie śnieg. Dla zachodniej i południowo-zachodniej Polski, gdzie obecna odwilż roztopiła pokrywę śnieżną, to szczególnie niebezpieczna sytuacja. Uderzenie silnych mrozów w nieosłoniętą glebę może być bowiem bardzo groźne dla przyrody.
Źródło: Onet / red
Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.


Skomentuj artykuł