Paraliż kolei. Wielogodzinne opóźnienia

Paraliż kolei. Wielogodzinne opóźnienia
Tak wygląda dziś tablica informacyjna na dworcu PKP w Krakowie (fot. PAP/Jerzy Ruciński)
PAP / tvn24.pl / zylka

Zimowy paraliż polskich kolei. Odwołane połączenia, gigantyczne opóźnienie - to skutek oblodzenia trakcji elektrycznej. Po godzinie 8:00 nie wyjechał pociąg z Krakowa do Warszawy, a skład ze stolicy do Gdyni ma dziewięć godzin opóźnienia.

Z powodu złych warunków pogodowych na trasie Warszawa-Kraków nie kursuje pociąg "Kossak", a pociąg "Tetmajer" został odwołany na odcinku z Zakopanego do Krakowa. Uruchomiono tam komunikację zastępczą Tanimi Liniami Kolejowymi – poinformował rzecznik PKP InterCity Paweł Ney.

DEON.PL POLECA


– Pociągi TLK, kursujące na trasie z Krakowa do Zakopanego, są skomunikowane z pociągiem relacji Kraków-Gdynia – wyjaśnił. Poinformował też, że składy kursujące między Krakowem a Warszawą jeżdżą obecnie przez Radom i Kielce, zamiast Centralną Magistralą Kolejową, przez Włoszczowę. Wydłuża to czas przejazdu o co najmniej dwie godziny.

Drugi możliwy wariant podróży na trasie Warszawa-Kraków to przejazd przez Katowice, z tym że wówczas na odcinku Zawiercie-Dąbrowa Górnicza składy są prowdzone lokomotywami spalinowymi. Jak wyjaśnił ney, powodem zmian w komunikacji są oblodzone trakcje elektryczne w okolicy Kozłowa (między Krakowem a Warszawą) oraz w okolicy Lublińca (między Częstochową a Opolem).

Jeżeli nadal na południu Polski będzie padał marznący deszcz, który powoduje, że na przewodach trakcyjnych tworzą się sople, to na razie ruch pociągów na trasie Warszawa-Kraków nie będzie mógł być przywrócony – powiedział Ney.

DEON.PL POLECA


DEON.PL POLECA

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Paraliż kolei. Wielogodzinne opóźnienia
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.